Czarnogóra: dwie dekady pseudoniepodległości na geopolitycznym rozdrożu

Podziel się tym:

Portal Tygodnik Powszechny (10 lutego 2026) relacjonuje dwudziestolecie tzw. niepodległości Czarnogóry przez pryzmat świeckiego relatywizmu, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar dziejów narodów. Autor, Maciej Czerwiński, koncentruje się na geopolitycznych napięciach między Rosją a Zachodem, przemilczając fundamentalną prawdę: żaden naród nie może osiągnąć prawdziwego pokoju poza społecznym panowaniem Chrystusa Króla (Pius XI, Quas primas). Tekst stanowi klasyczny przykład modernistycznej redukcji rzeczywistości do płaszczyzny czysto naturalistycznej, gdzie religia traktowana jest wyłącznie jako element folkloru etnicznego.


Faktograficzne przemilczenia: Kościół katolicki jako nieobecny protagonista

W opisie podziałów etnicznych i religijnych Czarnogóry autor całkowicie pomija kluczową rolę katolickiej mniejszości (3% według jego danych), redukując chrześcijaństwo do schizmatyckiego prawosławia i islamu. Nie wspomina, że:

katolicy w regionie od wieków stanowią żywy pomost między cywilizacją łacińską a bałkańskim chaosem, płacąc za wierność Rzymowi prześladowaniami ze strony zarówno schizmatyków, jak i muzułmanów.

Brakuje jakiejkolwiek wzmianki o męczennikach katolickich z czasów osmańskich czy komunistycznej Jugosławii. Tymczasem to właśnie katolicyzm, według nauki Leona XIII (Annum sanctum), stanowi jedyną podstawę prawdziwej jedności narodów.

Językowa asymetria: relatywizacja sacrum

Retoryka artykułu odzwierciedla typową dla modernizmu tendencję do traktowania religii jako „dziedzictwa kulturowego”. Opis prawosławnego Święta Jordanu sprowadzony został do etnicznej demonstracji:

„kąpiąc się podczas prawosławnego Święta Jordanu […] mieszkańcy narodowości serbskiej demonstrują z flagą Serbii swoją odrębność”

Żadnej refleksji nad faktem, że uczestnicy ci należą do schizmatyckiej Cerkwi serbskiej, ekskomunikowanej już w 1054 r. (Excommunicamus Vitas). Autor bezkrytycznie powiela narrację o „bliskich więziach wyznaniowych” między katolikami a schizmatykami, co stoi w jaskrawej sprzeczności z nauczaniem Piusa IX (Syllabus Errorum, pkt 18).

Teologiczne bankructwo: mit „pokojowego współistnienia”

Artykuł gloryfikuje rzekomy „pokojowy rozwód” Czarnogóry z Serbią jako model rozwiązywania konfliktów. Tymczasem prawdziwy pokój – jak nauczał Pius XI – możliwy jest jedynie przez uznanie praw Chrystusa Króla nad narodami:

„Pax Christi in regno Christi” – „Pokój Chrystusowy w królestwie Chrystusowym” (encyklika Ubi arcano)

Propagowany w tekście model „wzajemnego szacunku” między religiami to czysty indyferentyzm, potępiony przez św. Piusa X w dekrecie Lamentabili sane (pkt 22: „Dogmaty […] są tylko interpretacją faktów religijnych”).

Symptomatyczna ślepota: prawosławie jako narzędzie rosyjskiej ekspansji

Choć autor wspomina o rosyjskich wpływach w regionie, całkowicie pomija ich religijną oś. Tymczasem tzw. „ruski mir” i „serbski mir” to dwie strony tej samej schizmatyckiej monety, gdzie Cerkiew służy imperialnym interesom Moskwy i Belgradu. Jak trafnie zauważył Pius IX:

„Rosja wykorzystuje schizmę jako narzędzie politycznej dominacji, mieszając ziemskie ambicje z pozorami pobożności” (encyklika Qui pluribus)

Opisywane w artykule napięcia między „blokiem czarnogórskim” a „blokiem serbskim” są jedynie świeckim odbiciem głębszego konfliktu: między cywilizacją katolicką a bizantyjsko-islamską synkrezą.

Geopolityka bez Boga: naturalistyczna utopia

Proponowane w artykule „rozwiązania” – integracja z UE lub NATO – to klasyczne przykłady naturalizmu politycznego, potępionego przez Leona XIII w Immortale Dei. Autor pisze:

„Czarnogóra jest na styku płyt tektonicznych Rosja-Zachód”

Zapominając, że prawdziwa linia podziału przebiega między Królestwem Chrystusa a królestwem szatana. Jak nauczał Pius XI, żadna organizacja międzynarodowa nie zastąpi społecznego panowania Naszego Pana.

Katolicka alternatywa: Restauracja pod berłem Chrystusa

Zamiast jałowych dysput o geopolitycznych układankach, Czarnogóra potrzebuje nawrócenia na katolicyzm i przywrócenia tradycyjnej liturgii. Historia pokazuje, że tylko narody oddane Najświętszemu Sercu Jezusa osiągają trwały pokój – jak Kolumbia za czasów prezydenta Marroquína, który poświęcił kraj Chrystusowi Królowi w 1902 r.

Dopóki jednak zarówno „proeuropejscy” moderniści, jak i „prorosyjscy” schizmatycy odrzucają niezmienną doktrynę Kościoła, Bałkany skazane są na nieustanne konflikty. Jak ostrzegał św. Pius X:

„Modernistae omnia destructores” – „Moderniści niszczycielami wszystkiego” (encyklika Pascendi)

Jedynym wyjściem jest odrzucenie fałszywych struktur posoborowych i powrót do katolickiej Tradycji – jedynej gwarantki prawdziwej wolności narodów.


Za artykułem:
Czarnogóra: dwudzieste urodziny kraju, w którym Wschód ściera się z Zachodem
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 10.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.