Portal Gość Niedzielny powołując się na agencję PAP relacjonuje decyzję Wielkiej Brytanii o podwojeniu kontyngentu wojskowego w Norwegii do 2000 żołnierzy. Brytyjski minister obrony John Healey uzasadnił tę decyzję „największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Arktyki ze strony Rosji od czasów zimnej wojny”. Zapowiedziano ćwiczenia NATO w ekstremalnych warunkach arktycznych oraz operację „Lion Protector” mającą chronić infrastrukturę krytyczną przed rosyjskim sabotażem. Wspomniano o 30% wzroście aktywności rosyjskich okrętów podwodnych na północnym Atlantyku.
Naturalistyczna wizja bezpieczeństwa
Przedstawiona narracja bezpieczeństwa operuje wyłącznie w porządku przyrodzonym, całkowicie pomijając nadprzyrodzone źródło pokoju między narodami. „Pokój Chrystusa w królestwie Chrystusa” – jak nauczał Pius XI w encyklice Quas primas – pozostaje jedynym fundamentem trwałego ładu międzynarodowego. Tymczasem dokument całkowicie ignoruje duchowe korzenie konfliktów: apostazję narodów, odrzucenie prawa Bożego i kult „boga tego świata” (2 Kor 4,4).
„Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”
(Pius XI, Quas primas, 1925)
Język technokratycznej utopii
Retoryka dokumentu odzwierciedla scjentyzm i militaryzm potępiony w Syllabusie błędów Piusa IX (1864). Operacje „Arctic Sentry” i „Lion Protector” przywodzą na myśl pogańskie próby zbudowania ziemskiego raju bezpieczeństwa przez czysto ludzkie środki. Tymczasem:
„Nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12). Żadna technologia militarna nie zastąpi nawrócenia narodów do społecznego panowania Chrystusa Króla.
Teologiczny bankructwo sojuszy
NATO – jako struktura powstała w porządku „świata, który w złości leży” (1 J 5,19) – nie może być gwarantem pokoju, gdyż sam promuje:
- Relatywizm religijny poprzez milczące założenie równości wszystkich wyznań
- Laicyzm wykluczający publiczne panowanie Chrystusa Króla
- Masońską wizję braterstwa opartą na naturalizmie zamiast nadprzyrodzonej miłości
Święte Oficjum w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907) potępiło podobne błędy: „Kościół nie może nawet poprzez definicje dogmatyczne określić właściwego sensu Pisma Świętego” (Błąd 4). Tym samym odrzucono możliwość budowania trwałego pokoju bez oparcia na niezmiennej doktrynie katolickiej.
Symptom apostazji narodów
Rosnące napięcie w Arktyce stanowi logiczną konsekwencję:
- Odrzucenia społecznego panowania Chrystusa przez narody europejskie
- Przyjęcia masońskiej zasady „wolności, równości, braterstwa” zamiast „Chrystusa Wodza, Chrystusa Króla, Chrystusa Pana”
- Systemowego łamania praw Bożych dotyczących świętości życia, nierozerwalności małżeństwa i sprawiedliwości społecznej
Jak zauważył św. Robert Bellarmin: „Królestwo grzechu zawsze wzrasta tam, gdzie słabnie królestwo łaski”. Zamiast kolejnych dywizji NATO, potrzebna jest krucjata różańcowa o nawrócenie Rosji i całej Europy.
Przyszłość świata nie rozstrzyga się w bazach wojskowych, lecz w „walce przeciwko pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” (Ef 6,12). Dopóki narody nie uznają publicznych praw Chrystusa Króla, wszystkie militarne sojusze pozostaną jedynie „strachem na wróble w ogórkach” (Jr 10,5 Wlg).
Za artykułem:
W. Brytania podwoi liczbę żołnierzy w Norwegii (gosc.pl)
Data artykułu: 11.02.2026


