Portal „Gość Niedzielny” – będący częścią struktur posoborowych okupujących polskie diecezje – w artykule z 10 lutego 2026 r. relacjonuje incydent dotyczący rosyjskich żądań wobec rodzin ukraińskich jeńców. Tekst koncentruje się wyłącznie na techniczno-politycznym wymiarze konfliktu, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar cierpienia i moralne zobowiązania katolików.
Naturalistyczna redukcja dramatu wojny
„Wróg wykorzystuje wrażliwość rodzin. Los Ukraińców jest im obojętny” – czytamy w cytowanym przez portal komunikacie kijowskiego sztabu. Ta fraza demaskuje całkowitą amputację teologicznej perspektywy. Gdzie jest wezwanie do modlitwy za prześladowców (Mt 5,44)? Gdzie przypomnienie, że każdy żołnierz – niezależnie od munduru – jest nieśmiertelną duszą zbawioną Krwią Chrystusa?
Artykuł operuje wyłącznie świecką retoryką „zasobów” i „instrumentów”, redukując osoby do trybików geopolitycznej rozgrywki. Tymczasem Kościół zawsze nauczał, że „wojna jest karą za grzechy narodów” (Pius XI, Ubi arcano). Brak jakiegokolwiek nawiązania do konieczności pokuty, nawrócenia czy modlitwy różańcowej stanowi zdradę misji prorockiej Kościoła.
Zdrada katolickiego nauczania o pokoju
Opisywany incydent potwierdza słuszność przestrogi Piusa XII: „Nic nie jest stracone przez pokój, wszystko może być stracone przez wojnę” (Radioprzesłanie, 24 sierpnia 1939). Tymczasem struktury posoborowe – zamiast głosić Chrystusa Króla jako jedynego dawca prawdziwego pokoju – angażują się w propagandę militarystyczną.
Rzekomo „katolicki” portal przemilcza fundamentalną zasadę moralną: „Nawet w trakcie wojny obowiązuje prawo naturalne” (Leon XIII, Libertas praestantissimum). Żadna ze stron konfliktu nie ma moralnego prawa do:
- Szantażowania rodzin (VI Przykazanie)
- Atakowania infrastruktury cywilnej (zasada proporcjonalności)
- Odhumanizowania przeciwnika (godność osoby ludzkiej)
Milczenie o źródle prawdziwego pokoju
Najcięższym zarzutem wobec autorów jest całkowite pominięcie jedynego lekarstwa na wojnę: publicznego uznania królewskiej władzy Chrystusa. Jak przypominał Pius XI w Quas primas: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym (…). Dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”, dopóty trwać będzie „wylew zła”.
„Ukraińscy żołnierze mogą nadal korzystać tylko z terminali wpisanych na tzw. białą listę”
To zdanie obnaża technokratyczne zaślepienie posoborowych środowisk. Zamiast wskazywać na Boga jako źródło nadziei, proponuje się ludziom oparcie w technologicznych systemach kontroli. Gdzie jest wezwanie do zawierzenia Najświętszemu Sercu Jezusa? Gdzie zachęta do modlitwy przez wstawiennictwo św. Marji?
Teologiczna zapaść modernistów
Cały artykuł stanowi żywą ilustrację diagnozy św. Piusa X z Pascendi Dominici gregis: „Moderniści (…) religię sprowadzają do pewnego rodzaju nieokreślonego poczucia wewnętrznego”. Brak jakiegokolwiek odniesienia do:
- Ofiary Mszy Świętej w intencji pokoju
- Sakramentu Pokuty jako lekarstwa na nienawiść
- Odpowiedzialności rządzących przed Bogiem za życie poddanych
W świetle niezmiennej doktryny katolickiej, każde zaangażowanie w konflikt zbrojny wymaga rozeznania według zasad wojny sprawiedliwej (Augustyn z Hippony, De civitate Dei). Tymczasem posoborowe media – w służbie globalistycznej narracji – produkują kolejne elementy antykatolickiej propagandy, utrwalając błędne przeświadczenie, że pokój może nadejść bez Chrystusa Króla.
Obywatele narodów uwikłanych w ten konflikt potrzebują nie „białych list” technologicznych systemów, lecz Białej Hostii – jedynej Ofiary zdolnej zgasić pożar nienawiści. Dopóki jednak struktury okupujące Watykan będą zwalczać kult społeczny Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Marji, dopóty świat skazany będzie na kolejne „ruskije miry” – czy to pod moskiewskim, czy brukselskim sztandarem.
Za artykułem:
Ukraina: Rosjanie szantażują rodziny jeńców, by rejestrowały odłączone Starlinki (gosc.pl)
Data artykułu: 10.02.2026



