Portal EWTN News (10 lutego 2026) relacjonuje wyniki badania Pew Research Center, według którego poparcie katolików dla agendy Donalda Trumpa nie uległo istotnym zmianom w ciągu ostatniego roku. Artykuł podkreśla „niewielki spadek” zaufania do etyki urzędowania prezydenta wśród białych (z 39% do 34%) i latynoskich katolików (z 22% do 14%), jednocześnie wskazując, że 52% białych i 23% latynoskich katolików aprobuje działania Trumpa. Ten biurokratyczny ton relacji, pozbawiony teologicznej oceny moralnej współpracy z politykiem jawnie sprzecznym z katolicką doktryną, jest kolejnym dowodem głębokiej apostazji struktur posoborowych.
Faktograficzne przemilczenie zasad moralnych
Analiza pomija całkowicie kwestię zgodności polityki Trumpa z katolickim depositum fidei. Nie wspomina się, że:
„Żadna władza, nawet najwyższa, nie może zmuszać obywateli do oddawania czci w sposób przeciwny sumieniu lub do odstępstwa od prawdziwej religii”
jak nauczał Leon XIII w Libertas praestantissimum (n. 21). Tymczasem Trump konsekwentnie promuje:
- Relatywizm religijny (np. równouprawnienie fałszywych kultów w imię „wolności wyznania”)
- Militaryzm sprzeczny z katolickim nauczaniem o sprawiedliwej wojnie
- Ekonomiczny liberalizm prowadzący do wyzysku
Brak jakiejkolwiek wzmianki o tych sprzecznościach demaskuje naturalistyczne założenie autorów, traktujących katolicyzm jako „opcję światopoglądową” a nie nadprzyrodzony nakaz.
Językowa normalizacja grzechu
Użycie neutralnych terminów takich jak „plany i polityki” czy „działania etyczne” wobec administracji promującej:
- Finansowanie aborcji poprzez międzynarodowe programy pomocowe
- Propagandę gender (np. nominacje otwarcie wspierające LGBT w administracji)
- Sojusze z reżimami prześladującymi chrześcijan (Arabia Saudyjska)
jest językowym przejawem herezji amerykanizmu potępionej przez Leona XIII w Testem benevolentiae. Jak zauważył św. Pius X: „Moderniści mieszają prawdę z fałszem, aby nikogo nie zrazić” (Encyklika Pascendi, n. 14).
Teologiczne bankructwo „katolickich” sondaży
Podstawowy błąd metodologiczny badania polega na traktowaniu „katolików” jako jednolitej grupy bez rozróżnienia na:
- Katolików w stanie łaski uświęcającej (zachowujących Tradycję)
- „Katolików” jedynie nominalnych (uczestniczących w nowej mszy i akceptujących herezje posoborowe)
Tymczasem „Kościół jest ciałem mistycznym Chrystusa, społeczeństwem ludzi zjednoczonych wyznaniem tej samej wiary chrześcijańskiej i uczestnictwem w tych samych sakramentach, pod władzą prawowitych pasterzy, a zwłaszcza jedynego zastępcy Chrystusa na ziemi, Papieża” (Pius XII, Mystici Corporis, n. 13). Badanie Pew obejmuje głównie drugą grupę, co czyni jego wyniki teologicznie nieważnymi.
Symptomatyczny upadek autorytetu
Fakt, że 52% białych „katolików” popiera polityka otwarcie łamiącego V i VII przykazanie (m.in. poprzez eskalację konfliktów zbrojnych i kłamstwa medialne), pokazuje głębię kryzysu w strukturach posoborowych. Już Pius XI ostrzegał w Quas Primas:
„Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”
Milczenie „hierarchów” wobec tego skandalu jest zdradą urzędu nauczycielskiego. Prawdziwy pasterz na wzór św. Jana Chrzciciela powinien głosić: „Non licet tibi habere illam” („Nie wolno ci tego mieć”) wobec każdej władzy sprzeciwiającej się prawu Bożemu.
Wezwanie do nawrócenia
Jedyną katolicką odpowiedzią na tę sytuację jest:
- Odrzucenie współpracy z antykatolickimi politykami (nawet jeśli „popierają kościelne szkoły”)
- Powrót do doktryny o Sociali Regno Christi (Społecznym Panowaniu Chrystusa)
- Odrzucenie struktury posoborowej jako instrumentu rewolucji
Jak nauczał Pius XI: „Nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12). Żadne sondaże ani kompromisy nie zwolnią katolików z tego obowiązku.
Za artykułem:
Catholics’ support for Trump’s agenda has not changed, Pew report says (ewtnnews.com)
Data artykułu: 10.02.2026


