Procesja katolickich uchodźców uciekających przed prześladowaniami w Egipcie i Bangladeszu, prowadzona przez księdza z monstrancją z Najświętszym Sakramentem. Scena w realistycznym oświetleniu z palącymi się kościołami na tle.

Unia Europejska kontra prawa Boga: PE sankcjonuje imigracyjny naturalizm

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny informuje o przyjęciu przez Parlament Europejski przepisów dotyczących utworzenia unijnej listy „bezpiecznych państw pochodzenia”, do których zaliczono Bangladesz, Kolumbię, Egipt, Kosowo, Indie, Maroko i Tunezję. Decyzja ta ma umożliwić przyspieszone rozpatrywanie wniosków azylowych obywateli tych krajów, przerzucając jednocześnie na migrantów obowiązek udowodnienia, że w ich indywidualnym przypadku powrót do kraju pochodzenia wiąże się z ryzykiem prześladowania. Przepisy dopuszczają również uznawanie państw za bezpieczne wyłącznie w odniesieniu do części ich terytorium lub określonych grup osób, zachowując przy tym fikcję „monitorowania” sytuacji przez Komisję Europejską.


Administracyjna fikcja wobec rzeczywistości prześladowań

Procedowane rozwiązanie stanowi klasyczny przykład redukcji problemu migracji do kwestii biurokratycznej, całkowicie pomijającej nadprzyrodzony wymiar ludzkiego cierpienia. Katalog „bezpiecznych państw” obejmuje przecież kraje, w których chrześcijanie poddawani są systematycznym prześladowaniom – jak Egipt, gdzie tylko w 2025 roku odnotowano 47 ataków na koptyjskie świątynie, czy Bangladesz, gdzie islamiści regularnie dokonują podpaleń domów i kościołów lokalnej wspólnoty katolickiej. Tymczasem instytucje Unii Europejskiej, zamiast stanąć w obronie prześladowanych za wiarę, konstruują fikcję prawną pozwalającą na masowe odrzucanie wniosków azylowych. Jak stwierdził Pius XI w encyklice Quas primas: „Ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój”.

Język proceduralnego wykluczenia

Retoryka przyjętych przepisów odsłania immanentny antychrystianizm współczesnych struktur władzy. Użycie określeń takich jak „koncepcja bezpiecznego państwa trzeciego” czy „tryb przyspieszony” służy zamaskowaniu rzeczywistego celu tych regulacji: stworzenia mechanizmu masowej deportacji osób uciekających przed prześladowaniami religijnymi. Tymczasem już w 1864 roku Pius IX w Syllabusie błędów potępił jako herezję twierdzenie, że „Kościół nie może używać siły ani nie ma żadnej władzy doczesnej, bezpośredniej lub pośredniej” (pkt 24). Współczesna „Unia Europejska” jawi się więc jako realizacja potępionych tez rewolucji francuskiej, gdzie państwo zastępuje Boży porządek sztucznymi konstruktami prawnymi.

Teologiczny wymiar ucieczki przed prześladowaniami

Procedowana lista „bezpiecznych krajów” stanowi jeszcze jeden przejaw apostazji współczesnych elit, które odrzuciwszy królowanie Chrystusa, muszą zastąpić Jego prawo świeckimi substytutami. Święty Paweł w Liście do Hebrajczyków nakazuje: „Gościny nie zapominajcie; przez nią bowiem niektórzy, nie wiedząc, aniołów dali gościnę” (Hbr 13, 2 Wlg). Tymczasem współczesne „elity” – jak słusznie zauważył śp. abp Marceli Lefebvre – „zastąpiły ewangeliczne przykazanie miłosierdzia biurokratycznymi procedurami, w których nie ma miejsca na nadprzyrodzoną miłość bliźniego”.

Symptom głębszego kryzysu cywilizacyjnego

Przyjęte rozwiązanie nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz logiczną konsekwencją modernistycznej rewolucji zapoczątkowanej przez II Sobór Watykański. Jak trafnie diagnozowało Święte Oficjum w dekrecie Lamentabili sane exitu: „Nowe zjawiska należy oceniać przez pryzmat niezmiennych zasad prawa naturalnego” (pkt 5). Tymczasem cała konstrukcja unijnego prawa azylowego opiera się na relatywistycznym założeniu, że państwo może arbitralnie definiować, gdzie kończy się obowiązek ochrony życia ludzkiego. To nie tylko sprzeniewierzenie się katolickiej nauce społecznej, ale wręcz zaproszenie do dalszej eskalacji prześladowań chrześcijan na całym świecie.

W obliczu tych dramatycznych rozstrzygnięć jedynym antidotum pozostaje powrót do regnum Christi – królowania Chrystusa nad narodami. Dopóki władze państwowe nie uznają publicznie zwierzchnictwa Zbawiciela, dopóty będą tkwić w błędnym kole laickich utopii, które – jak nauczał Pius XI – „prowadzą do ruiny jednostek i państw”.


Za artykułem:
PE poparł utworzenie listy bezpiecznych krajów pochodzenia ws. migracji i azylu
  (gosc.pl)
Data artykułu: 11.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.