Portret Arcybiskupa Fultona J. Sheena w modlitewie przed Najświętszym Sakramentem w tradycyjnym kaplicy katolickiej

Fałszywy blask „ewangelizacyjnego wzorca” – dekonstrukcja kultu Fultona Sheena

Podziel się tym:

Portal Opoka relacjonuje rzekomo „radosną wiadomość” o wznowieniu procesu beatyfikacyjnego „abpa” Fultona Sheena, przedstawiając go jako wzór skutecznej ewangelizacji opartej na codziennej adoracji eucharystycznej. Autor powołuje się na wypowiedzi „ks. Landry’ego” z OSV News, określanego jako „duchowego spadkobiercę” Sheena, oraz cytuje komunikat „biskupa” Louisa Tylki z Peorii. Całość utrzymana jest w tonie bezkrytycznej adoracji, pomijającej fundamentalne problemy doktrynalne.


Pseudoproces w służbie modernistycznej narracji

Rzekomy „proces beatyfikacyjny” toczy się w strukturach całkowicie oderwanych od prawowitego Kościoła Katolickiego. Jak stwierdza bulla Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV: „promocja lub wyniesienie, nawet jeśli były niekwestionowane i za jednomyślną zgodą wszystkich Kardynałów, będą nieważne, nieobowiązujące i bezwartościowe” gdy dotyczy osób związanych z herezją. Posoborowa sekta, pozbawiona ważnej sukcesji apostolskiej od 1958 roku, nie ma władzy wynoszenia kogokolwiek na ołtarze. „Biskup” Tylka i cała „diecezja” Peoria działają w ramach antykościelnej struktury, co czyni każdą ich decyzję kanonicznie nieważną.

„Stolica Apostolska poinformowała mnie, że proces Sprawy Czcigodnego Sługi Bożego arcybiskupa Fultona J. Sheena może przystąpić do beatyfikacji”

To zdanie demaskuje istotę problemu: fałszywa „Stolica Apostolska” (okupowana przez modernistów od Jana XXIII) sankcjonuje własne pseudo-procesy, tworząc ciągłość instytucjonalnej apostazji. Sheen, choć wyświęcony przed 1958 rokiem, aktywnie współpracował z posoborową rewolucją, co dyskwalifikuje go jako wzór katolickiej świętości.

Eucharystyczna mistyfikacja

Artykuł przedstawia codzienną „Godzinę Świętą” Sheena jako fundament jego rzekomej świętości. Pomija jednak kluczowy fakt: od 1969 roku większość „mszy” w strukturach posoborowych sprawowana jest z użyciem nieważnej formuły konsekracji, co czyni „hostie” przedmiotem bałwochwalczej czci. Pius XII w Humani generis ostrzegał, że „odrzucenie tradycyjnej doktryny o Ofierze Mszy stanowi zamach na samą istotę katolicyzmu”. Sheen, promując „adorację” w kontekście posoborowej liturgii, współuczestniczył w tej mistyfikacji.

Ks. Landry’ego określa się mianem „duchowego spadkobiercy”, choć jako funkcjonariusz „Papieskich Stowarzyszeń Misyjnych” propaguje ekumeniczną karykaturę ewangelizacji. Quas Primas Piusa XI jednoznacznie naucza: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – nie tylko katolików, gdyż wszyscy rozumem i wolą podlegają prawom Chrystusa i Jego Kościoła”. Tymczasem współczesna „ewangelizacja” sprowadzona została do dialogu i tolerancji wobec herezji.

Medialny kult osobowości

Portal wychwala Sheena jako „najbardziej znanego amerykańskiego katolika” w mediach XX wieku, porównując go do takich postaci jak „bp Robert Barron” czy „ks. Mike Schmitz”. To demaskuje prawdziwy cel beatyfikacji: legitymizację medialno-rozrywkowego modelu „duszpasterstwa”. Św. Pius X w Pascendi dominici gregis potępia „nowoczesną manię pozyskania popularności przez uleganie próżnym zachciankom świata”.

„Sheen był typem pasterza, jakiego wielu młodych katolików pragnie w głębi serca”

To zdanie ujawnia antropocentryczną odwrotność prawdziwego powołania kapłańskiego. Kapłan nie ma być „typem” odpowiadającym ludzkim pragnieniom, lecz niezłomnym głosicielem wiecznych prawd. Lamentabili sane potępia tezę, że „Krytyk nie może przypisywać Chrystusowi nieograniczonej wiedzy” (punkt 34), co stanowi fundament współczesnego relatywizmu.

Finansowa mgła

Wychwalanie „10 milionów dolarów” przekazanych przez Sheena na „misje” to klasyczny przykład utylitarnego myślenia. Prawdziwy misjonarz kieruje się dewizą „Bonum ex integra causa, malum ex quocumque defectu” (Dobro wynika z całkowitej doskonałości przyczyny, zło z jakiegokolwiek braku). Nie można usprawiedliwić współpracy z modernistyczną strukturą rzekomymi „owocami”, gdyż – jak uczy Sobór Trydencki – „łaska nie współdziała z grzechem”.

Artykuł całkowicie pomija fakt, że Sheen akceptował soborową rewolucję, w tym ekumenizm potępiony w Mortalium animos Piusa XI. Jego medialna aktywność w żaden sposób nie przyczyniła się do przywrócenia tradycyjnej liturgii czy obrony niezmiennej doktryny, lecz służyła adaptacji Kościoła do świata.

Duchowa pułapka

Proponowany „wzorzec” łączenia „świętości” z medialnym aktywizmem to klasyczny przykład modernistycznej dialektyki. Pius X w przysiędze antymodernistycznej nakazywał odrzucić „metodę polegającą na tym, że historia dogmatów powinna być tłumaczona w ten sposób, iż ich znaczenie ewoluuje”. Tymczasem Sheen przedstawiany jest jako prekursor „nowej ewangelizacji”, która w rzeczywistości jest apostazją w przebraniu.

Prawdziwi święci – jak św. Pius X czy św. Robert Bellarmin – nigdy nie szukali kompromisu ze światem. Ich heroizm polegał na wierności Tradycji w czasach prześladowań. Syllabus błędów Piusa IX wyraźnie potępia tezę, że „Rzymski Papież może i powinien pogodzić się z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją” (punkt 80).

Kult Sheena służy stworzeniu iluzji ciągłości między prawdziwym Kościołem a posoborową sekta. To duchowe oszustwo, mające odwrócić uwagę od jedynego ratunku: powrotu do niezmiennej doktryny, tradycyjnej liturgii i autentycznego życia sakramentalnego poza strukturami antykościoła.


Za artykułem:
Abp Fulton Sheen: co jest kluczem do skutecznej ewangelizacji? Godzina sam na sam z Chrystusem
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 11.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.