Portal EWTN News (11 lutego 2026) relacjonuje sprzeciw „biskupa” Kevina Rhoadesa wobec nominacji profesor Susan Ostermann – otwartej rzeczniczki dzieciobójstwa prenatalnego – na dyrektora Instytutu Studiów Azjatyckich na Uniwersytecie Notre Dame. Struktura posoborowa w Indianie udaje oburzenie, podczas gdy sama legitymizuje antykatolickie praktyki.
Faktograficzne obnażenie hipokryzji
W komunikacie z 11 lutego „biskup” Rhoades wyraził „rozczarowanie” i „stanowczy sprzeciw” wobec decyzji władz uczelni. Jak podkreślił, nominacja Ostermann – która publicznie popiera mordowanie nienarodzonych i oskarża obrońców życia o „białą supremację” oraz „mizoginię” – „podważa katolicką tożsamość” Notre Dame. „Powoduje zgorszenie wśród wiernych” – dodał, wzywając do cofnięcia decyzji przed lipcowym objęciem stanowiska.
Faktograficzna analiza ujawnia trzy poziomy skandalu:
1. Aborcjonistka w katolickiej (?) instytucji: Ostermann regularnie publikuje teksty popierające dzieciobójstwo, co stanowi jawną zdradę „prawa naturalnego wpisanego w sumienie każdego człowieka” (Pius XII, przemówienie do położników, 29.10.1951).
2. Reakcja „hierarchii”: Dopiero po protestach wiernych i rezygnacji dwóch profesorów (Roberta Gimello i Diane Desierto) „biskup” odważył się na milcząco przyznany sobie głos.
3. Zakłamana obrona uczelni: Administracja Notre Dame twierdzi, że nominowani liderzy rozumieją „katolicką misję” – podczas gdy sama uczelnia od dekad sankcjonuje herezje, od ekumenizmu po negację królewskiej władzy Chrystusa nad narodami.
Językowa demaskacja modernistycznej nowomowy
Retoryka strony posoborowej operuje wyłącznie naturalistycznymi eufemizmami:
„Profesor Ostermann jest cenionym naukowcem zajmującym się naukami politycznymi i prawnymi” – tłumaczy neo-uczelnia.
Zastąpienie kategorii teologicznych świeckim żargonem („nauki polityczne”, „sprawiedliwość społeczna”) odsłania całkowite zerwanie z katolickim rozumieniem uniwersytetu jako „przybytku Mądrości Bożej” (Pius XI, Divini Illius Magistri). Tymczasem prawdziwie katolicki głos pojawia się jedynie w słowach rezygnujących profesorów:
„Utrzymywanie formalnych związków z jednostką kierowaną przez taką osobę jest dla mnie po prostu nie do przyjęcia” – powiedział Gimello.
Nawet protest „biskupa” Rhoadesa używa zneutralizowanego języka:
„Wywołuje zamieszanie co do katolickiej misji i tożsamości Notre Dame”. Brakuje tu kluczowych pojęć: herezja, ekskomunika latae sententiae, moralny obowiązek potępienia (Can. 2334 Kodeksu 1917).
Teologiczny sąd nad strukturalną apostazją
Nominalny sprzeciw „biskupa” nie zmienia faktu, że cała sytuacja jest nieuniknionym owocem posoborowej rewolucji:
1. Złamanie zasady „Universitas debet esse studium fidei” (Św. Tomasz z Akwinu, Summa contra gentiles I,4): Neo-uczelnie porzuciły formowanie umysłów w świetle Objawienia na rzecz „dialogu” z antykulturą.
2. Pogwałcenie kanonu 1374 Kodeksu 1917: Katolickim profesorom zabrania się współpracy z heretykami i wrogami Kościoła – tymczasem Notre Dame zatrudnia jawnych bluźnierców.
3. Zdrada Ex Corde Ecclesiae Jana Pawła II: Sam ten dokument (1990) już zawierał modernistyczne kompromisy (m.in. „autonomię akademicką”), więc powoływanie się na niego przez Rhoadesa to parodia prawa.
Kanon 2314 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. jasno stanowi:
„Wspierający propagandę aborcji podlegają ekskomunice latae sententiae zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej”.
Tymczasem zarówno Ostermann, jak i aprobujący ją administratorzy powinni być wykluczeni ze społeczności wiernych – o czym „biskup” dyskretnie milczy.
Symptomatyczny upadek „katolickiej” edukacji
Ten skandal nie jest odosobniony, lecz stanowi normę w posoborowym systemie edukacyjnym:
• Neo-uczelnie jako laboratoria apostazji: Od czasów „soborowej odnowy” ośrodki takie jak Notre Dame systematycznie rugują katolicką ortodoksję, zastępując ją „teologią” wyzwolenia, gender i ekologizmem.
• Fałszywa autonomia „świeckich ekspertów”: Mit „neutralności światopoglądowej” pozwala heretykom przejmować katedry, podczas gdy nieliczni wierni profesorowie są marginalizowani.
• Zdrada episkopatu: „Biskupi” ograniczają się do pojedynczych listów protestacyjnych, nie podejmując działań kanonicznych (np. odebrania tytułu „katolicka” przez biskupa diecezjalnego zgodnie z kan. 1381 §2).
Jak ostrzegał św. Pius X w Pascendi Dominici gregis (1907):
„Moderniści […] starają się przeniknąć do seminariów i uczelni, by tam siać swe błędy jak zaraźliwe zarazki”.
Dziś ci sami heretycy – teraz już jawnie rządzący neo-uczelniami – otrzymują katedry, podczas gdy ostatni obrońcy wiary muszą dobrowolnie ustępować.
Jedyna katolicka odpowiedź
W obliczu tej instytucjonalnej niewierności jedyną właściwą reakcją pozostaje:
1. Całkowite odcięcie się od struktur neo-kościoła.
2. Wspieranie wyłącznie ośrodków wiernych niezmiennej doktrynie (np. sediswakantystycznych szkół i uniwersytetów).
3. Publiczne napiętnowanie wszystkich współpracujących z apostazją – w tym „biskupa” Rhoadesa, który protestuje wyłącznie dla pozoru.
Jak nauczał Pius XI w Quas Primas (1925):
„Państwa nie mogą się obejść bez Chrystusa – bez Niej pogrążą się w barbarzyństwie”.
Notre Dame i podobne instytucje to żywe dowody tej prawdy – ich upadek moralny i intelektualny jest bezpośrednią karą za zdradę Króla Wszechświata.
Za artykułem:
Bishop Rhoades expresses ‘strong opposition’ to pro-abortion professor’s appointment at Notre Dame (ewtnnews.com)
Data artykułu: 11.02.2026

