Nowoczesne relatywizowanie cierpienia jako symptom apostazji posoborowej
Portal Gość Niedzielny (11 lutego 2026) relacjonuje wystąpienie „abpa” Adriana Galbasa podczas obchodów Światowego Dnia Chorego w warszawskiej strukturze posoborowej. Tekst prezentuje typową dla neo-kościoła redukcję nadprzyrodzonej perspektywy cierpienia do płytkiego humanitaryzmu, całkowicie ignorującą katolicką doktrynę o zadośćuczynieniu, wartości ekspiacyjnej cierpienia i konieczności zjednoczenia z Ofiarą Kalwarii.
Teologiczne bankructwo „duchowości” bez Krzyża
„Arcybiskup” Galbas stwierdza: „Samo cierpienie nie uszlachetnia, samo cierpienie zawsze niszczy, zawsze poniża. Tym, co uszlachetnia jest tylko miłość”. To jawne zaprzeczenie nauczania św. Pawła: „Teraz raduję się w cierpieniach za was i dopełniam na ciele moim tego, czego nie dostaje uciskom Chrystusowym za ciało jego, którym jest Kościół” (Kol 1,24 Wlg). Święty Papież Pius X w encyklice Editae Saepe podkreślał: „Przez cierpienia nasze stajemy się współuczestnikami Męki Chrystusa”, co całkowicie neguje naturalistyczną wizję prezentowaną przez hierarchy.
Deklaracja Galbasa to klasyczny przykład modernistycznej redukcji doktrynalnej:
Prośmy Pana Boga o ufność i o gorliwość w przychodzeniu do tych, którzy cierpiaą
Gdzie jest wezwanie do ofiarowania cierpienia w intencji nawrócenia grzeszników? Gdzie przypomnienie o konieczności zadośćuczynienia za grzechy? To przemilczenie odsłania całkowite zerwanie z katolicką duchowością pokutną.
Fałszywa koncepcja sakramentów w służbie emocjonalizmu
„Arcybiskup” próbuje „wyjaśnić” sakrament namaszczenia chorych, twierdząc, że „wielu chorych doświadcza tego uzdrowienia, które być może nie zawsze jest tożsame z uleczeniem”. To ewidentne przeinaczenie celu sakramentu określonego przez Sobór Trydencki: „Komu zaś nie przynosi ulgi na ciele, użycza zbawiennej siły dla duszy” (Sesja XIV). Pius XII w konstytucji Sacramentum Ordinis podkreślał nadprzyrodzony charakter łask sakramentalnych, podczas gdy Galbas sprowadza je do psychologicznego „przypływu nadziei”.
Brakuje tu fundamentalnego nauczania Katechizmu Świętego Piusa X: „Namaszczenie chorych gładzi grzechy powszednie, a nawet śmiertelne, których chory żałuje, a nie może wyspowiadać”. W zamian otrzymujemy terapeutyczny bełkot dostosowany do wrażliwości współczesnego człowieka.
Kult „Matki Boskiej z Lourdes” jako narzędzie ekumenicznej deformacji
Artykuł wspomina, że Światowy Dzień Chorego ustanowiono w rocznicę objawień w Lourdes. Jednakże współczesny kult „maryjny” w strukturach posoborowych to jedynie parodia prawdziwego nabożeństwa. Jak wykazał dokument [FILE: Fałszywe objawienia fatimskie]: „Objawienia prywatne (nawet zatwierdzone) nie mają gwarancji nieomylności Kościoła”. W przypadku Lourdes mamy do czynienia z jeszcze poważniejszym problemem – instrumentalnym wykorzystaniem objawień dla promocji fałszywego ekumenizmu, czego dowodem masowe „pielgrzymki” schizmatyków i heretyków.
Prawdziwe nabożeństwo do Matki Bożej zawsze prowadzi do Chrystusa Króla i Jego Kościoła. Tymczasem posoborowe „pielgrzymki” to festiwale religijnego synkretyzmu, gdzie „nieprecyzyjne sformułowania otwierają drogę do relatywizmu religijnego” (jw.).
Milczenie jako najcięższe oskarżenie
W całym artykule brakuje jakiejkolwiek wzmianki o:
- Konieczności przebłagania Bożej sprawiedliwości przez ofiarę cierpienia
- Obowiązku pojednania się z Bogiem przed śmiercią
- Groźbie wiecznego potępienia dla umierających w stanie grzechu śmiertelnego
- Nieważności „mszy” nowego rytu i niebezpieczeństwie świętokradzkiej „komunii”
To symptomatyczne pominięcia demaskujące prawdziwy cel posoborowej „duchowości”: zastąpienie religii zbawienia religią terapeutycznego samopotwierdzenia. Jak trafnie zauważył św. Pius X w encyklice Pascendi: „Moderniści… redukują religię do czystego sentymentu”.
Duchowa dekadencja jako owoc Vaticanum II
Prezentowane wystąpienie Galbasa to logiczna konsekwencja soborowej rewolucji. Gdy odrzucono dogmat o społecznej władzy Chrystusa Króla (Quas Primas), gdy zanegowano konieczność Jednego Prawdziwego Kościoła do zbawienia (Suprema Haec Sacra), nie dziwne, że cierpienie utraciło swój ekspiacyjny i zbawczy charakter.
Święty Papież Pius IX w Syllabusie potępił jako błąd tezę, że „Kościół winien się pojednać z postępem, liberalizmem i współczesną cywilizacją” (punkt 80). Tymczasem cała narracja Galbasa jest idealnym odzwierciedleniem tego modernistycznego postulatu – cierpienie ma być „oswojone”, pozbawione swego krzyżowego wymiaru, dostosowane do wrażliwości chorego zamiast prowadzić go do świętości.
Za artykułem:
Abp Galbas: prośmy Boga o ufność i gorliwość w przychodzeniu do tych, którzy cierpią (gosc.pl)
Data artykułu: 11.02.2026




