Portal eKAI (11 lutego 2026) relacjonuje wystąpienie „kardynała” Grzegorza Rysia podczas Mszy inaugurującej nowy etap działania Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II. W homilii wygłoszonej w towarzystwie „kardynała” Stanisława Dziwisza i „ks.” Pawła Ptasznika, uzurpator tytułu metropolity krakowskiego rozwodził się nad koniecznością „patrzenia czystym okiem i sercem”, całkowicie pomijając nadprzyrodzony charakter misji Kościoła.
Teologiczne bankructwo „czystego oka”
„Od sposobu patrzenia zaczyna się wszystko – zachęcił kard. Grzegorz Ryś”
To zdanie demaskuje całkowitą redukcję wiary katolickiej do subiektywnego doświadczenia. W miejsce depositum fidei (depozytu wiary) mamy do czynienia z psychologizującą herezją modernizmu potępioną przez św. Piusa X w dekrecie Lamentabili (1907):
Propozycja 22: „Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej, tzn. jako obowiązujące w działaniu, nie zaś jako zasady wierzenia” – dokładnie tę zasadę realizuje Rysiowa koncepcja „patrzenia sercem”. Gdy „abp” Ryś twierdzi, że „człowiek ostatecznie patrzy sercem”, dokonuje solipsystycznego przewrotu, w którym obiektywna prawda dogmatyczna zostaje podporządkowana emocjonalnym impulsom.
W analizowanym fragmencie Ewangelii (Mk 7,20-23 Wlg) Chrystus mówi wyraźnie: „Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli…”. Tymczasem „kardynał” przemilcza kluczowy werset: „I czyni człowieka nieczystym” (Mk 7,23), wprowadzając relatywizację grzechu poprzez stwierdzenie: „Nie ma czystych i nieczystych ludzi”. To jawne zaprzeczenie nauki Soboru Trydenckiego o grzechu ciężkim powodującym utratę łaski uświęcającej (Sess. VI, cap. 11).
Masoneria metodą: „widzieć-osądzać-działać”
Szczególnie niebezpieczne jest powoływanie się na tzw. metodę „widzieć, osądzić i działać”, prezentowaną jako rzekomo papieską:
„Hierarcha przypomniał przywoływaną przez Papieży metodę: «Widzieć, osądzić i działać»”
W rzeczywistości jest to narzędzie wywodzące się z masońskiego ruchu „Action Catholique”, potępionego przez Piusa XI w liście Non abbiamo bisogno (1931). Jak trafnie zauważył abp Marcel Lefebvre (choć sam będący w błędzie co do władz posoborowych): „Ta metoda odwraca naturalny porządek – zamiost zaczynać od prawd wiary, każe zaczynać od ludzkich obserwacji”.
Gdy „metropolita” Ryś stwierdza: „Każdy niech patrzy w siebie i w swoje serce”, realizuje protestancką zasadę sola fide, odrzucającą konieczność zewnętrznego, obiektywnego autorytetu Kościoła w rozpoznawaniu prawdy. Tymczasem Chrystus ustanowił Kościół jako „fil i podwalinę prawdy” (1 Tm 3,15), a św. Paweł nakazuje: „Lecz choćbyśmy my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!” (Ga 1,8).
Kult apostaty jako fundament destrukcji
Artykuł ujawnia sedno problemu Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II:
„Watykańska Fundacja Jana Pawła II została powołana w 1981 roku, aby zachowywać i upowszechniać dziedzictwo pontyfikatu Papieża Polaka”
Przypomnijmy: Jan Paweł II to heretyk i apostata, który w Asyżu (1986) oddawał cześć demonom poprzez modlitwy z bałwochwalcami, łamiąc pierwsze przykazanie Dekalogu. Jego „dziedzictwo” to:
1. Synkretyzm religijny sprzeczny z extra Ecclesiam nulla salus (Sobór Florencki, 1442)
2. Rewolucja antropologiczna wprowadzająca kult człowieka w miejsce kultu Boga
3. Demontaż liturgii poprzez posoborową „Mszę” Pawła VI
Promowanie takiego „dziedzictwa” to antyewangelia. Pius XI w Quas Primas (1925) nauczał nieomylnie: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – (…) najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem Fundacja służy właśnie niszczeniu tego królewskiego panowania Chrystusa.
Teologia bez Boga, działanie bez łaski
Cały artykuł to katalog modernistycznych przewrotów:
– Brak jakiejkolwiek wzmianki o łasce uświęcającej, grzechu pierworodnym czy konieczności sakramentów
– Milczenie na temat obowiązku publicznego wyznawania wiary (Mt 10,32)
– Redukcja życia duchowego do psychologicznych autoanaliz
„Abp” Ryś nie wspomina ani razu o:
– Ofierze Mszy Świętej jako źródle wszelkich łask
– Konieczności stanu łaski do prawdziwego poznania Boga
– Obowiązku walki z błędami i herezjami
– Prawdzie o jedynym Kościele poza którym nie ma zbawienia
W zamian otrzymujemy puste frazesy o „patrzeniu sercem”, które są kwintesencją modernistycznej herezji potępionej w Pascendi Dominici Gregis św. Piusa X: „Dla modernisty bowiem wiara rodzi się z potrzeby boskości, która wyłania się z głębin podświadomości jako wyraz ukrytej w człowieku boskości” (pkt 10).
Dopóki struktury posoborowe będą opierać się na kultach apostatów i psychologizujących herezjach, dopóty pozostaną jedynie parodią Kościoła Chrystusowego. Jedyną odpowiedzią wiernych musi być powrót do niezmiennej doktryny katolickiej i ważnych sakramentów – poza modernistycznym systemem antykościoła.
Za artykułem:
watykan Kard. Ryś: w Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II patrzmy z sercem (ekai.pl)
Data artykułu: 11.02.2026



