Portal EWTN News (11 lutego 2026) relacjonuje usunięcie Carrie Prejean Boller z federalnej Komisji ds. Wolności Religijnej administracji Donalda Trumpa. Bezpośrednim powodem miały być jej wypowiedzi podczas przesłuchania dotyczącego antysemityzmu, gdzie Boller – określana jako „katoliczka” – stwierdziła, że jej wiara uniemożliwia poparcie syjonizmu. Przewodniczący komisji Dan Patrick uznał to za „hijacking hearingu dla osobistej politycznej agendy”. W odpowiedzi Boller oskarżyła członków komisji o próby „uciszenia” już na etapie przygotowań.
Teologiczne bankructwo „wolności religijnej”
Już sama nazwa „Komisja ds. Wolności Religijnej” stanowi herezję w świetle niezmiennej doktryny katolickiej. Quas Primas Piusa XI uroczyście przypomina: „Władcy państw niechaj nie wzbraniają się sami i wraz z ludem swoim oddać publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”. Tymczasem cała koncepcja „wolności religijnej” to masoncka pułapka potępiona w Syllabusie błędów Piusa IX (pkt 15-18, 77-79). Jak zauważył św. Pius X w Notre Charge Apostolique: „Prawdziwa wolność pochodzi wyłącznie z poddania się Chrystusowi Królowi”.
„Kościół uznaje fundamentalne prawo Izraela do istnienia i powszechnie potępia antysemityzm”
To zdanie demaskuje całkowite załamanie doktrynalne autorów. Katolicki Kościół nigdy nie uznał żadnych „praw” żydowskiego państwa, które powstało w wyniku rewolty przeciwko Boskiemu porządkowi. Św. Augustyn w Państwie Bożym wyjaśnia: „Od czasu odrzucenia Chrystusa, żydzi jako naród utracili wszystkie szczególne przywileje” (XVIII, 46). Pius X w liście do Theodora Herzla (1904) jednoznacznie odrzucił syjonizm: „Nie możemy poprzeć tego ruchu… Żydzi nie uznali naszego Pana, dlatego nie możemy uznać żydowskiego narodu”.
Syjonistyczna infiltracja pseudo-Kościoła
Obecność „kardynała” Timothy’ego Dolana i „biskupa” Roberta Barrona w tej komisji to jawny dowód kolaboracji posoborowej sekty z antychrześcijańskimi siłami. Już Pius XI w Divini Redemptoris ostrzegał przed „spiskiem międzynarodowej żydowskiej finansjery”, zaś Leon XIII w Humanum genus demaskował masońskie korzenie idei „państwa żydowskiego”.
Tymczasem artykuł bezkrytycznie powtarza bluźnierczą tezę o „żydach jako narodzie wybranym”, co stanowi jawne odrzucenie nauki św. Pawła: „Nie wszyscy bowiem są Izraelem, którzy się z Izraela pochodzą” (Rz 9,6). Współczesny syjonizm to czysta ideologia talmudyczna, sprzeczna z katolicką eschatologią – czego dowodzi choćby masońska symbolika na fladze Izraela (sześcioramienna gwiazda Molocha).
Antykatolicka prowokacja pod płaszczykiem „dialogu”
Sama forma „przesłuchania”, gdzie katolik ma się tłumaczyć przed żydowskimi organizacjami, to obraz upokorzenia Krzyża. Jak przypomina Syllabus (pkt 24): „Kościół ma prawo użycia siły” wobec wrogów Chrystusowego Królestwa. Tymczasem posoborowa pseudo-hierarchia zamiast ekskomunikować syjonistycznych agitatorów, uczestniczy w ich bałwochwalczych rytuałach.
Nie dziwi więc, że jedynym głosem sprzeciwu okazała się świecka aktywistka – co dowodzi całkowitej degrengolady modernistycznej „hierarchii”. Jak zauważył Pius IX w Multiplices inter: „Gdy biskupi milczą, Bóg wzbudza głosicieli prawdy nawet wśród prostaczków”.
Lekcja dla wiernych: jedynie integralny katolicyzm
Cała afera demaskuje prawdziwe oblicze „wolności religijnej” – to wolność do zdrady Chrystusa Króla. Jak nauczał Pius XI w Quas Primas: „Pokój Chrystusowy może zapanować jedynie w Królestwie Chrystusowym”. Żaden katolik nie może uznawać legalności syjonistycznego tworu ani uczestniczyć w komisjach legitymizujących religijny indyferentyzm.
Jedyną odpowiedzią na tę prowokację musi być wierność niezmiennej doktrynie: „Poza Kościołem nie ma zbawienia” (Sobór Laterański IV). Wszelkie kompromisy z rewolucyjnymi ideologiami kończą się tak jak los Carrie Boller – wykluczeniem z systemu, który nienawidzi Krzyża.
Za artykułem:
U.S. Religious Liberty commissioner booted from post (ewtnnews.com)
Data artykułu: 11.02.2026




