Carrie Prejean Boller, katolicka aktywistka odrzucająca syjonizm podczas przesłuchania komisji w Waszyngtonie.

„Chrystus Królem!” – Katoliczka usunięta z komisji Trumpa za sprzeciw wobec syjonizmu

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews (12 lutego 2026) informuje o usunięciu Carrie Prejean Boller z Komisji ds. Wolności Religijnej powołanej przez Donalda Trumpa. Powodem była jej publiczna deklaracja: „Jestem katoliczką, a katolicy nie przyjmują syjonizmu”, wygłoszona podczas przesłuchania w sprawie antysemityzmu w Waszyngtonie. Przewodniczący komisji Dan Patrick ogłosił natychmiastowe usunięcie Boller, na co odpowiedziała ona stwierdzeniem, iż „raczej umrze, niż wyrzeknie się wiary w Chrystusa”, podkreślając: „Chrystus jest Królem”. Sprawa stała się przedmiotem petycji poparcia na LifeSiteNews, która zebrała ponad 1000 podpisów.


Faktyczna apostazja pod płaszczykiem „wolności religijnej”

Sam fakt istnienia „Komisji ds. Wolności Religijnej” pod egidą świeckiego przywódcy stanowi dogłębne zaprzeczenie katolickiej doktryny o Sociali Regno Christi (Społecznym Królestwie Chrystusa). Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas, „królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – […] tak jednostki, jak rodziny, czy państwa”. Tymczasem komisja ta – złożona z przedstawicieli różnych sekt i judaizmu – redukuje religię do prywatnego wyboru, co jest jawną herezją potępioną przez Piusa IX w Syllabusie błędów (pkt 15, 77-79).

Boller słusznie odrzuciła syjonizm, który – jako ideologia żądająca świeckiego panowania żydostwa nad Ziemią Świętą – stoi w sprzeczności z prawem Bożym. Już Pius X w rozmowie z Theodorem Herzlem (1904) jednoznacznie stwierdził: „Nie możemy poprzeć tego ruchu [syjonizmu]. Nie możemy zabronić Żydom udania się do Jerozolimy – ale nigdy nie możemy go poprzeć. […] Jeżeli przybędą do Palestyny i będą tam osiedlać Żydów, będziemy gotowi mieć tam kościoły i kapłanów, by ich nawracać”. Ta niezmienna doktryna Kościoła stawia syjonizm w rzędzie błędów naturalistycznych.

„Religious Liberty Commission” – ta sama nazwa zdradza modernistyczną truciznę. Jak bowiem możliwa jest „wolność” do błędu, gdy Chrystus nakazał: „Idąc na cały świat, głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16,15-16)?

Językowa maskarada: „Antysemityzm” jako narzędzie szantażu

Retoryka „zwalczania antysemityzmu” służy tu jako pałka dyscyplinująca przeciwko wyznawcom Chrystusa Króla. Termin ten – sztucznie rozciągnięty na krytykę żydowskiego błędu religijnego – stanowi współczesne wcielenie potępionej przez św. Piusa X w Lamentabili sane tezy 65: „Nauka Kościoła jest wroga postępu nauk przyrodniczych i teologicznych”. W rzeczywistości to nie „antysemityzm”, lecz wiara katolicka wymaga głoszenia Żydom prawdy o Bóstwie Chrystusa i konieczności nawrócenia.

Zarzut „antysemityzmu” wobec Boller odsłania całkowite podporządkowanie struktur posoborowych żydowsko-masońskiej agendzie. Jak ostrzegał św. Pius X: „Zgubny prąd indyferentyzmu […] to prawdziwa klęska, z której wypływa największe zło współczesnego społeczeństwa – laicyzacja państwa” (Encyklika Editae saepe). Tymczasem „komisja” Patricka jawi się jako narzędzie laicyzacji życia religijnego.

Teologiczny absurd: „Wolność religijna” kontra Królestwo Chrystusa

Cała koncepcja „wolności religijnej” – rozumianej jako równouprawnienie fałszywych kultów z religią prawdziwą – stanowi herezję potępioną przez Magisterium. Sobór Watykański II (1962-1965) wprowadził tę błędną doktrynę w dekrecie Dignitatis humanae, łamiąc nieprzerwane nauczanie od Piusa VI (Quod aliquantulum, 1791) po Piusa XII (Ci riesce, 1953). Boller, broniąc katolickiej zasady Extra Ecclesiam nulla salus (Poza Kościołem nie ma zbawienia), mimowolnie obnaża apostazję neokościoła.

Syjonizm – jako doktryna żądająca politycznego panowania Żydów w Palestynie – stoi w jawnej sprzeczności z prawem naturalnym i nadprzyrodzonym. Jak nauczał Leon XIII: „Żadna część [państwa] nie może być wyjęta spod panowania Boga” (Immortale Dei). Tymczasem struktury posoborowe – poprzez milczenie lub akceptację syjonizmu – zdradzają swój antychrześcijański charakter.

Symptomatyczne bankructwo „konserwatyzmu” bez Boga

Sprawa Boller ujawnia głęboki kryzys tzw. „katolickiego konserwatyzmu” w USA, który – choć nominalnie sprzeciwia się lewicy – akceptuje podstawowe błędy rewolucji posoborowej. Jak trafnie diagnozował św. Pius X: „Moderniści […] usiłują zniszczyć wszelki autorytet, nawet w Kościele” (Encyklika Pascendi). „Komisja” Patricka to klasyczny przykład takiego destrukcyjnego działania.

„Obrońcy życia” typu LifeSiteNews – choć słusznie potępiający aborcję – popełniają grzech milczenia wobec głównego źródła współczesnego zła: apostazji hierarchii i zniszczenia Mszy Świętej. Bez powrotu do integralnej doktryny katolickiej i jedynej prawowitej Ofiary Mszy trydenckiej, wszelki „aktywizm” pozostaje jałowy. Christus vincit, Christus regnat, Christus imperat! (Chrystus zwycięża, Chrystus króluje, Chrystus rozkazuje!) – to jedyne hasło godne katolika.


Za artykułem:
‘Christ is King’: Catholic kicked off Religious Liberty Commission responds to LifeSite petition
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 12.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.