Portal Opoka relacjonuje francuskie wątki afery Jeffreya Epsteina, ujawniając powiązania dyplomatów z przestępcą seksualnym. Szef MSZ Francji Jean-Noel Barrot wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec Fabrice’a Aidana, którego nazwisko pojawiło się w dokumentach Epsteina niemal 200 razy. Według doniesień, dyplomata przekazywał Epsteinowi poufne informacje ONZ. Wątki francuskie obejmują także śmierć Jean-Luca Bruneala, powiązanego z handlem młodymi dziewczętami, oraz rezygnację norweskiej dyplomatki Mony Juul. Nazwisko byłego ministra Jacka Langa występuje w korespondencji Epsteina ponad 600 razy, choć brak dowodów na jego przestępczą działalność.
Demoralizacja elit jako symptom kryzysu cywilizacyjnego
Opisywane wydarzenia nie stanowią odosobnionego przypadku, lecz logiczną konsekwencję systematycznej apostazji władz świeckich od prawa Bożego. Już Pius XI w encyklice Quas primas (1925) przestrzegał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Francja, tradycyjnie nazywana Pierworodną Córą Kościoła, od Rewolucji 1789 roku systematycznie odcina się od swych katolickich korzeni, czego finałem jest obecny upadek moralny elit.
Milczenie o nadprzyrodzonym wymiarze grzechu
Analizowany tekst koncentruje się wyłącznie na prawno-karnych aspektach sprawy, całkowicie pomijając jej wymiar teologiczny. Grzechy nieczystości, handel ludźmi i współudział w zbrodniach przeciwko czystości – przez współczesne media traktowane jako „skandale obyczajowe” – w rzeczywistości stanowią crimina clamantia ad caelum (grzechy wołające o pomstę do nieba). Katechizm Rzymski naucza, że „nieczystość jest jednym z najohydniejszych grzechów, który plugawi duszę, zaciemnia rozum i prowadzi do wiecznego potępienia”. Tymczasem struktury posoborowe nie potępiły publicznie ani Epsteina, ani jego współpracowników, ograniczając się do biurokratycznych procedur.
Systemowa zgnilizna władz odrzucających Chrystusa Króla
Fakt, że francuski minister spraw zagranicznych „nie może wykluczyć” kolejnych nazwisk w aktach Epsteina, obnaża systemowy charakter moralnego bankructwa współczesnych elit. Już w 1864 roku bł. Pius IX w Syllabusie błędów potępił jako herezję twierdzenie, że „moralność publiczna winna być zgodna z prawem świeckim, nie zaś z prawem Bożym” (pkt 56). Tymczasem współczesne państwa, w tym Francja, zbudowały system prawny oparty na relatywizmie moralnym, co nieuchronnie prowadzi do degeneracji władzy. Quod semper, quod ubique, quod ab omnibus (Co zawsze, co wszędzie, co przez wszystkich) – ta starożytna zasada wiary znajduje tu tragiczne potwierdzenie: wszędzie tam, gdzie odrzucono społeczne panowanie Chrystusa Króla, następuje moralny rozkład.
Struktury posoborowe jako współwinne milczenia
Szczególną hipokryzją jest zaangażowanie tzw. Watykanu w „wyjaśnianie” afery Epsteina, podczas gdy same struktury posoborowe od dziesięcioleci ukrywają przestępstwa seksualne własnych funkcjonariuszy. Wspomniana w artykule „komisja «Wyjaśnienie i naprawa» z diecezji sosnowieckiej” stanowi jedynie pozorowane działanie, mające na celu ochronę wizerunku sekty posoborowej. Prawdziwy Kościół Katolicki zawsze stosował kanoniczne procedury karne wobec duchownych dopuszczających się nadużyć, czego dowodzi Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 roku (kan. 2359-2361). Tymczasem struktury okupujące Watykan od 1958 roku systemowo chroniły przestępców, co stanowi argumentum ad hominem przeciwko ich roszczeniom do autorytetu moralnego.
Za artykułem:
Dyplomata w aktach Epsteina. Liczne francuskie wątki sprawy (opoka.org.pl)
Data artykułu: 11.02.2026






