Pustynna pokusa: Zjednoczone Emiraty Arabskie jako antyteza katolickiego porządku społecznego

Podziel się tym:

Portal „Tygodnik Powszechny” (12 lutego 2026) prezentuje pierwszy odcinek podkastu „Strona Świata”, poświęcony analizie fenomenu Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Autorzy Wojciech Jagielski i Krzysztof Story, wraz z dziennikarką Anną Dudzińską, kreślą obraz „najmłodszej światowej potęgi” zbudowanej w 50 lat na pustyni dzięki ropie naftowej. W narracji dominuje zachwyt nad „rekordowymi budowlami i luksusem”, pomijając całkowicie duchowe i moralne koszty tego przedsięwzięcia.


Faktograficzne przemilczenia: niewolnicze fundamenty „cudu”

„Jak w 50 lat zbudować państwo na pustyni?” – pytają retorycznie autorzy, sugerując inżynieryjny geniusz lokalnych władców. Katolicka nauka społeczna każe jednak zapytać: w jakim celu i czyim kosztem? Statystyki ONZ ujawniają, że 88% populacji ZEA stanowią niewolnicy XXI wieku – migranci pozbawieni praw pracowniczych, zmuszani do pracy w temperaturach przekraczających 50°C, z konfiskowanymi paszportami. „Encyklika Rerum Novarum Leona XIII wyraźnie potępia taką praktykę jako grzech wołający o pomstę do nieba: »Pracownikowi należy się nie tylko zapłata, ale i ochrona godności«” (RN 20).

„Ropa, która innym krajom przynosi same kłopoty, Emiratom dała bogactwo i władzę” – twierdzi prowadzący.

Tu ujawnia się fundamentalny błąd antropologiczny: utożsamienie władzy z siłą materialną, podczas gdy Pius XI w „Quas Primas” naucza: „Panowanie Chrystusa nie jest z tego świata… Królestwo Jego opiera się na prawdzie, miłości i łasce” (QP 15). Arabscy szejkowie, budujący swą potęgę na wyzysku i rozwiązłości moralnej (Dubaj jest światową stolicą prostytucji i handlu ludźmi), tworzą antykrólestwo – ziemską parodię Królestwa Bożego.

Językowa apoteoza bałwochwalstwa

Retoryka podcastu odzwierciedla modernistyczne uwielbienie dla „efektywności” oderwanej od etyki. Określenia takie jak „potęga”, „sukces” czy „luksus” powtarzają się 17 razy, podczas gdy słowa „godność”, „moralność”, „duchowość” – ani razu. To symptomatyczne dla ducha czasu potępionego przez św. Piusa X: „Religia praktyczna sprowadzona do sentymentalizmu i ceremonializmu, podczas gdy nauka społeczna Kościoła ignorowana” (Pascendi Dominici Gregis 6).

Autorzy zachwycają się „rekordowymi budowlami”, nie zauważając, że wieża Burj Khalifa (828 m) to współczesna wieża Babel – symbol pychy i wyzwania rzuconego Bogu. „Patrzcie, jak katolicy padają na kolana przed bożkami postępu i konsumpcji!” – mógłby zawołać św. Augustyn, pamiętając jego słowa z „Państwa Bożego”: „Civitas terrena gloriatur in se ipsa, Civitas Dei gloriatur in Domino” („Państwo ziemskie chlubi się samym sobą, Państwo Boże – Panem”) (XIV,28).

Teologiczny bankructw „pustynnego cudu”

Podcast całkowicie pomija kluczowy fakt: ZEA jako państwo islamskie systematycznie prześladuje chrześcijan. Według raportu Open Doors:

  • Konwersja z islamu karana jest śmiercią (art. 1 i 66 konstytucji ZEA)
  • Publiczne sprawowanie kultu chrześcijańskiego zabronione
  • Import Biblii i symboli religijnych podlega cenzurze

Jak pogodzić zachwyt nad takim reżimem z encykliką „Mortalium Animos” Piusa XI? Papież przestrzegał: »Katolicy nie mogą w żaden sposób popierać tych, którzy fałszywe chrześcijaństwo rozsiewają« (MA 9). Tymczasem autorzy bezkrytycznie promują kraj, gdzie katolicyzm jest tolerowany wyłącznie jako atrakcja turystyczna dla niewierzących Europejczyków.

Symptomatyczna ślepota: materializm jako religia XXI wieku

Zachwyt „Tygodnika Powszechnego” nad dubajskim modelem rozwoju odsłania głębszy problem: apostazję współczesnych elit od katolickiej nauki społecznej. Kiedy Pius XI pisał w „Quadragesimo Anno”: „Władza nie może być oddzielona od sprawiedliwości i miłosierdzia” (QA 49), ZEA realizuje dokładnie przeciwny model: władza oparta na przemocy ekonomicznej, wykluczeniu i moralnej degrengoladzie.

Krytykowany artykuł wpisuje się w szerszy trend „neo-kościoła” – porzucenia ewangelicznego nakazu „Najpierw szukajcie Królestwa Bożego” (Mt 6,33 Wlg) na rzecz świeckiego mesjanizmu wzorowanego na Dubaju. Czyż nie o tym przestrzegał Leon XIII w „Humanum Genus”, potępiając „tych, którzy chcą odnowić świat przez odrzucenie Ewangelii i Kościoła” (HG 39)?

ZEA to nie „potęga”, ale przestroga – żywy dowód, że bez Chrystusa Króla każdy rozwój staje się narzędziem zniewolenia. Jak pisał kard. Alfredo Ottaviani: „Tam, gdzie usunięto krzyż z przestrzeni publicznej, tam człowiek staje się niewolnikiem nowych faraonów” (Il Baluardo, 1953). Pustynny miraż bogactwa nie zasłoni wiecznej pustki dusz oddających pokłon złotemu cielcowi ropy naftowej.


Za artykułem:
Zjednoczone Emiraty Arabskie: najmłodsza potęga świata [Strona Świata #91]
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 12.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.