Portal LifeSiteNews informuje o przypadku kanadyjskiego działacza pro-life Briana Jenkinsa, ukaranego grzywną przez policję w Sherbrooke (Quebec) za publiczne eksponowanie tablicy z napisem „Módlmy się o koniec aborcji”. Sprawę jako naruszenie wolności słowa kwestionuje Justice Centre for Constitutional Freedoms (JCCF), wskazując, że miejscowe prawo zakazuje wyłącznie reklam handlowych, nie zaś pokojowej ekspresji przekonań. Incydent miał miejsce podczas manifestacji 1 listopada 2025 roku, choć podobne działania Jenkinsa przez cztery lata nie spotykały się z interwencją władz.
Faktograficzne zdeformowanie prawa jako narzędzie ideologicznej cenzury
Przytłaczająca bezprawność działań quebeckiej policji objawia się w jawnej sprzeczności z literalnym brzmieniem przepisów. Jak podkreśla adwokat Olivier Seguin z JCCF, regulamin miejski Sherbrooke „wyraźnie dotyczy wyłącznie reklamy handlowej i agitacji”, podczas gdy Jenkins nie prowadził żadnej działalności komercyjnej. Fakt ten demaskuje rzeczywisty motyw sankcji: bezprawną penalizację publicznego świadectwa wiary i obrony życia. Nadinterpretacja prawa miejscowego służy tu jako przykrywka dla dyskryminacji światopoglądowej, co potwierdza czteroletni brak reakcji na identyczne działania oskarżonego.
„To przypadek, w którym organy ścigania, oprócz stosowania swoich przepisów w wyraźnie nielegalny sposób, próbowały użyć ich do stłumienia wypowiedzi, których nie lubiły” – stwierdził prawnik JCCF Olivier Seguin.
W świetle katolickiej nauki społecznej, której fundament stanowi encyklika Piusa XI Quas primas, władza państwowa otrzymuje mandat do ochrony praw Bożych, nie zaś ich prześladowania. „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] tak iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa” – nauczał papież, potępiając relatywizację społecznego panowania Chrystusa. Tymczasem quebeckie „strefy buforowe” wokół klinik aborcyjnych, wspomniane w artykule, stanowią bezpośrednią rebelię przeciwko tej zasadzie, tworząc przestrzenie wyjęte spod moralnego porządku.
Językowa normalizacja ludobójstwa nienarodzonych
Retoryka mediów i władz prowincji Quebec odsłania głębszy problem: instrumentalizację języka dla legitymizacji zbrodni. Określenie „prawo do aborcji”, bezkrytycznie przytoczone w kontekście prac nad prowincjonalną konstytucją, to semantyczne świętokradztwo. Jak przypomina Syllabus błędów Piusa IX, błąd nr 55: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”. Tymczasem państwo quebeckie nie tylko odrzuca Boże prawa, ale czyni się prawodawcą w dziedzinie zarezerwowanej wyłącznie dla Stwórcy – decydowaniu o życiu i śmierci.
Frazeologia „stref buforowych” (ang. bubble zones) zasługuje na szczególne napiętnowanie. W rzeczywistości są to strefy apostazji, gdzie państwo sankcjonuje:
- Prawo do zabijania niewinnych (Ef 5,11: „Nie miejcie udziału w bezowocnych czynach ciemności, lecz raczej piętnujcie je” Wlg)
- Bezkarność dla współczesnych Herodiad (Mt 2,16)
- Milczenie sumień poprzez przestrzenną eliminację modlitwy i upomnienia braterskiego (Ez 3,18)
Teologiczny obowiązek sprzeciwu wobec cywilizacji śmierci
Działalność Briana Jenkinsa wpisuje się w długą tradycję chrześcijańskiego świadectwa in foro externo. Kanon 1373 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. nakazuje: „Wierni powinni czynić wszystko, co w ich mocy, aby powstrzymać świętokradztwa i inne występki przeciwko religii”. Publiczna modlitwa o koniec aborcji stanowi zatem nie prawo, lecz **moralny imperatyw** wypływający z przykazania miłości bliźniego (J 15,13).
Artykuł pomija kluczowy aspekt teologiczny: każde państwo legalizujące aborcję automatycznie traci legitymację moralną, stając się narzędziem „władzy ciemności” (Kol 1,13). Jak ostrzegał św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice, władcy jawnie popierający herezję (w tym kult śmierci) „przestają sami w sobie sprawować władzę z woli Bożej”. Quebec, dążący do konstytucyjnego „uprawnienia” dzieciobójstwa, kwalifikuje się jako reżim zbuntowany przeciw Bogu, co zobowiązuje katolików do cywilnego nieposłuszeństwa (Dz 5,29).
Symptomatyczny upadek Quebecu jako ostrzeżenie dla narodów
Opisywana sytuacja nie jest izolowanym incydentem, lecz logiczną konsekwencją dekad apostazji. Quebec – niegdyś bastion katolicyzmu w Kanadzie – stał się laboratorium neomarksistowskiego inżynierowania społeczeństwa poprzez:
- Wyeliminowanie religii z przestrzeni publicznej (Lamentabili, błąd nr 55: „Usunięcie Jezusa Chrystusa […] ze społeczności ludzkiej”)
- Zastąpienie prawa naturalnego „prawami” opartymi na rewolucji obyczajowej (Syllabus, błąd nr 77)
- Systematyczne prześladowanie ostatnich przejawów życia zgodnego z Ewangelią (Mt 5,11)
Jak zauważył Jenkins, przez cztery lata jego działalność nie budziła sprzeciwu. Dopiero wzmożona aktywność legislacyjna prowincji (m.in. projekt konstytucji gwarantującej „prawo” do aborcji i eutanazji) stworzyła atmosferę bezkarności dla prześladowców. To potwierdza diagnozę Piusa X z Pascendi: „Moderniści dążą do zniszczenia wszelkich sił oporu, aby móc narzucić swój program”.
Wobec tych faktów, katolicy nie mogą poprzestać na procesach sądowych w zepsutym systemie. Konieczny jest powrót do metod pierwszych męczenników: nieustannej publicznej modlitwy, ofiary wynagradzającej i heroicznego świadectwa prawdy – nawet za cenę prześladowań. Jak przypomina Sobór Trydencki: „Wiara bez uczynków jest martwa” (Sesja VI, kan. 19). Tablica Jenkinsa to współczesny odpowiednik znaku Jonasza (Mt 12,39) – wezwanie do nawrócenia dla cywilizacji, która oddała cześć Molochowi.
Za artykułem:
Legal group to file constitutional challenge on behalf of Canadian fined for pro-life sign (lifesitenews.com)
Data artykułu: 12.02.2026



