Portal Gość Niedzielny (12 lutego 2026) relacjonuje śmierć Dominiki Żukowskiej – wokalistki wykonującej wraz z Andrzejem Koryckim utwory rosyjskich bardów Włodzimierza Wysockiego i Bułata Okudżawy. W tekście dominują świeckie epitafia polityków z „Polski 2050”, Platformy Obywatelskiej i PSL, którzy chwalą „anielski głos” artystki. Brakuje katolickiej perspektywy śmierci, modlitwy za duszę zmarłej i oceny moralnej repertuaru inspirowanego twórcami z kręgu sowieckiej kultury. To symptomatyczny przejaw apostazji struktur okupujących polskie diecezje.
Faktograficzne przemilczenie rzeczy ostatecznych
„Wieczny odpoczynek racz jej dać, Panie” – jedyna wzmianka o transcendencji w całym tekście pełni funkcję pustego rytuału. Portal rzekomo katolicki nie podaje informacji, czy artystka przyjęła sakramenty w godzinie śmierci, nie wspomina o spowiedzi, namaszczeniu chorych czy Mszy Świętej za zmarłych. Milczenie o stanowisku Kościoła wobec śmierci jest szczególnie wymowne wobec faktu, że Żukowska przez dekady propagowała twórczość artystów wyrosłych z ateistycznego środowiska sowieckiej inteligencji.
Wysocki – idol młodości artystki – w „Piosence o piechocie” otwarcie bluźnił: „Niech się modli ten, kto wierzy w Boga. Ja wiem, że diabeł istnieje – widziałem go w sobie”. Bułat Okudżawa w „Modlitwie François Villona” deklarował: „Dopóki na ziemi krąży kula, dopóki światłem jest jeszcze dzień, o Panie Boże, daj każdemu, co mu brakuje… Mądremu daj głowę, tchórzowi konia” – co stanowi jawną parodię chrześcijańskiej modlitwy. Portal należący do „Instytutu Gość Media” przemilcza te fakty, traktując bluźnierczy repertuar jako „wzruszające teksty”.
Językowa sekularyzacja katolickiego medium
Leksyka tekstu całkowicie pomija kategorię grzechu, łaski i zbawienia. Śmierć przedstawiona jest jako wydarzenie socjologiczno-kulturalne, nie zaś jako przejście do wieczności. Fraza „odeszła do wieczności” użyta przez Michała Gramatykę („Polska 2050”) ma charakter deistyczny, sugerując nieokreśloną duchowość bez Sądu Ostatecznego i możliwości potępienia. Senator Adam Bodnar (KO) emocjonalnie stwierdza: „nie jestem w stanie uwierzyć”, co odzwierciedla naturalistyczne podejście do śmierci jako ostatecznego końca.
Organizatorzy festiwalu „Rafa” piszą o artystce: „Jej ciepły, niepowtarzalny głos na zawsze pozostanie w mojej pamięci”. To typowa dla modernizmu redukcja osoby do wspomnienia zmysłowego, podczas gdy Ecclesia catholica naucza: „Nieznane są drogi Boże, ale pewne jest, że sprawiedliwi będą z Bogiem na wieki, potępieni zaś i demony w piekle” (Św. Robert Bellarmin, De gemitu columbae). Brak także ostrzeżenia, że uczestnictwo w kulturze inspirowanej komunizmem stanowi współudział w dziele antychrześcijańskich systemów.
Teologiczny skandal posoborowej neutralności
„Ars moriendi” – sztuka dobrej śmierci – przez wieki stanowiła centralny element katolickiego przepowiadania. Tymczasem struktury okupujące diecezje przemilczają obowiązek modlitwy za zmarłych w stanie grzechu śmiertelnego. Kanon 1234 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. stanowił: „Pogrzeb katolicki powinien być odmówiony jawnym apostatom, heretykom, schizmatykom, masonom i innym wrogom Kościoła”. W obliczu milczenia portalu powstaje pytanie: czy artystka publicznie wyrzekła się błędów komunistycznej ideologii przenikającej jej repertuar?
Szczególnie gorszące jest cytowanie przez portal polityków jawnie sprzeciwiających się nauce Kościoła. Adam Bodnar jako minister sprawiedliwości forsował ustawy degradujące małżeństwo, Michał Gramatyka popiera związki homoseksualne. Św. Pius X w Motu proprio Sacrorum Antistitum zakazywał współpracy z modernistami: „Niech katolicy pamiętają, że powinni uważać za wrogów Kościoła tych, którzy sprzyjają błędnowiercom”. Publikowanie ich epitafiów przez medium podszywające się pod katolickie to złamanie prawa kanonicznego i zgorszenie dla wiernych.
Symptomatyczne bankructwo „katolicyzmu” bez krzyża
Opisywany przypadek ujawnia duchową pustkę struktury zwanej „Kościołem katolickim w Polsce”. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas: „Jeżeli usunie się królowanie Chrystusa, natychmiast następuje ateizm prawie prawem konieczności”. Brak reakcji na promocję sowieckiej kultury dowodzi, że posoborowie całkowicie porzuciło misję wyrywania dusz spod wpływów „władcy ciemności tego świata” (Ef 6,12).
Milczenie o obowiązku pokuty za komunistyczne zbrodnie i współpracę z systemem stanowi złamanie przykazania „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną!” (Wj 20,3). Wysocki i Okudżawa byli ikonami reżimu prześladującego Kościół – a dziś ich dzieła są bezkrytycznie promowane przez media powiązane z kuriami. Oto ostateczny owc soborowej „otwartości na świat”, która w praktyce oznacza apostazję zamiast nawrócenia narodów.
Za artykułem:
Nie żyje wokalistka i gitarzystka Dominika Żukowska (gosc.pl)
Data artykułu: 12.02.2026





