Portal Opoka.org.pl publikuje wypowiedź prof. Pawła Mierzejewskiego, który z pozycji psychiatry kwestionuje naukowe uzasadnienie aborcji z przesłanki zdrowia psychicznego kobiety. Artykuł, choć krytykuje metodologię badań proaborcyjnych, w istocie utrwala najbardziej niebezpieczny błąd współczesności: redukcję problemu aborcji do kategorii naukowej i pominięcie jej absolutnej moralnej złości. To akt głębokiego moralnego bankructwa, gdzie zamiast głosić ewangelię życia w całej jej pełni, wchodzi się na grunt naturalistycznego humanitaryzmu, który jest sprzeczny z niezmienną doktryną Kościoła katolickiego.
Redukcja moralnego zła do kategorii naukowej
Artykuł operuje wyłącznie językiem medycznym i naukowym: „ryzyko depresji”, „hospitalizacje psychiatryczne”, „badania kohortowe”, „błędy metodologiczne”. Ten dyskurs, choć pozornie „obiektywny”, jest najbardziej podstępnym przejawem modernizmu. Pius X w *Lamentabili sane exitu* potępił właśnie taką tendencję: „Poglądy ojców Soboru Trydenckiego na temat początku sakramentów… bardzo się różnią od słusznych poglądów dzisiejszych historyków i badaczy chrześcijaństwa” (propozycja 39). Tutaj mamy analogię: „poglądy Ojców Kościoła na temat świętości życia różnią się od słusznych poglądów dzisiejszych psychiatrów”. Język naukowy zastępuje język moralny. Zamiast „zabójstwo niewinnego człowieka” mówi się „procedura medyczna o niepewnych skutkach psychiatrycznych”. To jest właśnie bankructwo: gdy Kościół przestaje używać słów „grzech”, „zło”, „zabójstwo”, a mówi tylko „ryzyko”, „korzyść”, „zdrowie psychiczne”. W świetle *Syllabus Errorum* Piusa IX, błąd 58 głosi: „Wszystkie prawo i doskonałość moralności powinny być umieszczone w gromadzeniu i zwiększaniu bogactw”. Tu mamy wariant: „wszystkie dobro powinno być umieszczone w zdrowiu psychicznym”. To naturalizm w najczystszej postaci.
Pominięcie absolutnego zakazu aborcji w świetle prawa naturalnego
Artykuł całkowicie przemilcza fundamentalną prawdę: aborcja jest zawsze i wszędzie zabójstwem człowieka. Nie ma „dobrych” ani „złych” aborcji. Nie ma aborcji „terapeutycznej”. Prawo naturalne, zapisane w sercu każdego człowieka (Rz 2,15), zabrania zabijania niewinnych. Dekalog mówi: „Nie zabijaj” (Ex 20:13). To nie jest zasada podlegająca negocjacjom z psychiatrią. Jan Paweł II w *Evangelium Vitae* (choć po 1958, ale w zgodzie z tradycją) potępił wszelką aborcję jako „straszne zło”. W *Quas primas* Pius XI podkreśla, że królestwo Chrystusa obejmuje wszystkie aspekty życia, w tym życie ludzkie. Panowanie Chrystusa oznacza, że Jego prawo (nie zabijaj) ma pierwszeństwo przed jakimkolwiek „przesłanką psychiatryczną”. Artykuł nie odwołuje się w ogóle do prawa Bożego. Dla katolika zdrowie psychiczne kobiety nie może być osiągane przez zabójstwo dziecka. To sprzeczne z naturą lekarstwa (złego środka do dobrego celu). Zasada podwójnego skutku jest tu bezwzględna: zabójstwo niewinnego nigdy nie może być dobrym środkiem.
Błąd metodologiczny: od „nie leczy” do „jest dopuszczalna”
Prof. Mierzejewski słusznie wskazuje, że aborcja nie poprawia zdrowia psychicznego. Ale stąd nie wynika, że aborcja byłaby dopuszczalna, gdyby „leczyła”. To klasyczny błąd logiczny i moralny. Zakładając, że aborcja „leczyłaby” depresję, czy to czyniłoby ją moralnie dobrą? Absolutnie nie. Zabójstwo niewinnego nigdy nie jest dobrem, nawet jeśli przynosi ulgę emocjonalną. Artykuł nie dochodzi do tego wniosku. Pozostaje w sferze „skuteczności”. To jest właśnie herezja w praktyce: relatywizacja zła aborcji. Syllabus Errorum (błąd 15) potępia: „Każdy człowiek jest wolny przyjąć i wyznawać religię, którą uzna za prawdziwą”. Analogia: „Każda kobieta jest wolna przyjąć aborcję, jeśli uzna, że jest dla niej dobra”. To indywidualizm moralny, sprzeczny z prawem Bożym. Artykuł nie mówi: „aborcja jest złem, nawet gdyby pomagała zdrowiu psychicznemu”. Mówi tylko: „nie pomaga”. To za mało.
Symptom apostazji: gdy Kościół przestaje głosić ewangelię życia
Ten artykuł jest objawem systemowej choroby współczesnego „kościoła” (sekty posoborowej). Gdzie jest odwołanie do Ewangelii? Gdzie jest wezwanie do nawrócenia od grzechu aborcji? Gdzie jest przypomnienie o sakramencie pojednania? Gdzie jest głoszenie, że życie zaczyna się od poczęcia i że Bóg jest jego źródłem? Brak tego wszystkiego. Zamiast tego: statystyki, badania, krytyka metodologii. To jest duchowość bez Ducha Świętego. Pius X w *Pascendi Dominici gregis* potępił modernizm za to, że „pod pozorem poważniejszej krytyki” podważa dogmaty. Tu pod pozorem „nauki” podważa się absolutność zakazu zabójstwa. To jest właśnie „synteza wszystkich błędów” – modernizm, który wchodzi nawet w ośrodki uważane za tradycyjne. Artykuł nie jest „przeciw aborcji” w sensie katolickim; jest „przeciw nieudokumentowanej aborcji psychiatrycznej”. Pozostawia furtkę: gdyby badania pokazały, że aborcja „leczy”, to co? To jest moralna niegodziwość.
Niezmywalna doktryna Kościoła: aborcja jako zabójstwo
Kościół katolicki, w niezmiennym magisterium, zawsze nauczał, że aborcja jest zabójstwem człowieka. Sobór Trydencki (sesja V, kan. 9) potępił aborcję. Pius IX w *Syllabus Errorum* (błąd 65-74 dotyczący małżeństwa) potępia wszelkie naruszenia świętości życia. Pius XI w *Casti connubii* (1930) wyraźnie mówi: „Żadna władza ziemska… może uznać za prawne lub dozwolone zabójstwo dziecka jeszcze w łonie matki”. To jest jasne, niepodważalne. Jan XXIII w *Mater et Magistra* (1961) również potępia aborcję. Wszystkie te dokumenty są przedsoborowe i niezmienne. Artykuł z Opoki.org.pl nie odwołuje się do żadnego z nich. To jest zdrada. Gdzie jest cytat: „Nie zabijaj”? Gdzie jest przypomnienie, że dziecko w łonie ma duszę nieśmiertelną i godność osoby? Gdzie jest mówienie o miłosierdziu Bożym, które przebacza grzech aborcji, ale nie czyni go dobrym? Brak tego wszystkiego. To jest duchowa ruina.
Zakończenie: wezwanie do całkowitego odrzucenia aborcji
Prof. Mierzejewski i portal Opoka.org.pl popełniają grzech przez zaniedbanie. Mają możliwość głoszenia pełnej prawdy o życiu, a ograniczają się do dyskusji o metodologii badań. To jest współudział w zbrodni aborcji, bo przez swoje milczenie o absolutnym zakazie, przez redukcję problemu do nauki, utrwalają błędne przekonanie, że aborcja może być „uzasadniona” w niektórych przypadkach. W świetle *Quas primas* Piusa XI, Chrystus jest Królem życia. Jego prawo: „Nie zabijaj” jest niepodważalne. Każda aborcja jest aktem buntu przeciwko panowaniu Chrystusa. Dlatego każdy katolik ma obowiązek głosić całą prawdę: aborcja jest zawsze i wszędzie zabójstwem, ciężkim grzechem, który wyklucza z królestwa Bożego, jeśli nie odpuszczony przez sakrament pojednania. Nie ma „przesłanek psychiatrycznych”. Jest tylko jedno przesłanie: „Czcij Boga i zechowaj przykazania Jego” (Ew 14,15). Żadna psychiatria, żadne badania, żadne „Turnaway Study” nie mogą zmienić tej prawdy.
Za artykułem:
Aborcja nie leczy. Przesłanka psychiatryczna nie ma podstaw naukowych – wyjaśnia psychiatra (opoka.org.pl)
Data artykułu: 13.02.2026


