Biskup Michael T. Martin z Diecezji Charlotte w Karolinie Północnej nakazał wszystkim proboszczom, aby w niedzielnych Msztach Świętych – podczas homilii lub od razu po Komunii Świętej – odtworzyli dla wiernych film wyjaśniający jego „wizję pastoralną”. Jak donosi LifeSiteNews (13 lutego 2026), film został przesłany do parafii w środku tygodnia, ale hasło do odblokowania go proboszczowie otrzymają dopiero w sobotę w południe, co uniemożliwia wcześniejszy przegląd treści. Przyczyna tej niezwykłej, wręcz paranoicznej ostrożności pozostaje niejasna.
„Każdy proboszcz otrzymał maila z klipem wideo od biskupa Martina, który MUSI być pokazany na WSZYSTKICH Msztach tego weekendu. Uważa się, że w filmie biskup podzieli się swoją „wizją pastoralną” dla diecezji. W niespotykanym posunięciu, pierwszym w diecezji, film…” – napisał na X (dawniej Twitter) Brian Williams, znany jako „LiturgyGuy”.
Biskup Martin od czasu objęcia diecezji w czerwcu 2024 stał się źródłem ciągłych kontrowersji. W 2025 roku wywołał ogromne oburzenie, gdy skondensował cztery tradycyjne Msze Święte w języku łacińskim (TLM) do jednego, małego kościółka oddalonego o 40 mil od centrum Charlotte, celowo zaprojektowanego tak, by nie pomieścił wszystkich wiernych pragnących uczestniczyć w tej formie liturgii.
W połowie grudnia 2025 Martin oficjalnie zarządził, że od 16 stycznia 2026 przyjmowanie Najświętszego Sakramentu podczas Mszy Nowus Ordo będzie odbywać się wyłącznie w ręce, całkowicie znosząc używanie krzeseł do klęczenia i nakazując usunięcie wszystkich „tymczasowych lub przenośnych zabezpieczeń używanych do klęczenia” przy Komunii. W styczniu 2026 31 księży diecezji – około ćwierci duchowieństwa – złożyło w Watykanie dubia (wątpliwości), prosząc o wyjaśnienie, czy biskup Martin ma autorytet do ograniczania tradycyjnych praktyk.
Kontrola narracji i cisza przed deklaracją
Nakaz odtworzenia wideo z „wizją pastoralną” podczas Mszy Świętej, połączony z technicznymi zabezpieczeniami (hasło na ostatnią chwilę), jest przejawem totalitarnej kontroli nad informacją w strukturze posoborowej. To nie jest dbałość o porządek, lecz mechanizm zapobiegania jakiejkolwiek krytyce lub dyskusji przed oficjalnym komunikatem. Kościół katolicki, oparty na wolności dzieci Bożych (Rz 8,21), nigdy nie stosował takiej metody – to raczej charakterystyczne dla sekty, która boi się otwartej dyskusji i wymusza pasywną konsumpcję decyzji przełożonych.
Biskup Martin, jako przedstawiciel „hydy spustoszenia” (por. Dz 21,20), działa w pełni zgodnie z logiką nowoczesnego, posoborowego duchownictwa: zamiast nauczać i prowadzić przez słowo (kerygma), narzuca wizję biurokratycznym aktem, omijając dialog z duszpasterzami i wiernymi. Jego wcześniejsze działania – likwidacja TLM i zniesienie klęczenia przy Komunii – są nie tyle „pastoralnymi” decyzjami, ile celowymi atakami na tradycję katolicką, mającymi na celu zniszczenie kultu Bożego i duchowego dobrostanu wiernych.
Atak na Tradycję: od Mszy łacińskiej do profanacji Komunii
Skondensowanie TLM do jednej, niedostępnej dla większości wiernych kaplicy jest aktem prześladowania. Tradycyjna Msza Święta (usus antiquior) jest nieodłącznym skarbem Kościoła, świętym i niezmiennym dziedzictwem wiary, które biskupi mają obowiązek chronić, a nie niszczyć. Jak nauczał św. Pius V w bulli Quo Primum (1570), Msza Trydencka jest „najświętszą ofiarą”, której formy „nie mogą być zmieniane ani poprawiane bez konieczności”. Ograniczenie jej dostępu jest ciężkim grzechem przeciwko duchowości i prawom wiernych.
Zniesienie krzeseł do klękania przy przyjmowaniu Komunii Świętej to jeszcze bardziej rażący akt profanacji. Klękanie przed Najświętszym Sakramentem jest wyrazem najgłębszej pokory i wiary w realną obecność Chrystusa. Średniowieczna pobożność, potwierdzona przez wieki, nakazywała przyjmować Chrystusa Króla na kolanach. Narzucenie przyjmowania w ręce, powszechnie wprowadzone po 1969 roku, jest przejawem niegodziwej profanacji, która zredukowała Komunię do „posiłku wspólnotowego”, a nie do aktu najgłębszej adoracji. Kanon 907 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku wyraźnie nakazywał, że wierni „klęcząc” przyjmują Komunię. Zmiana ta, narzucona bez żadnego prawa, jest jednym z najstraszniejszych aktów buntu przeciwko Bogu w nowoczesnym Kościele.
Kryzys autorytetu: biskup vs. Magisterium
Działania biskupa Martina są sprzeczne nie tylko z tradycją, ale z samym fundamentem autorytetu kościelnego. Autorytet biskupa pochodzi od Chrystusa przez apostolski łańcuch i ma na celu strzeżenie wiary i moralności, a nie ich niszczenie. Jak ostrzegał Pius IX w Syllabusie Błędów (1864), błąd numer 24 głosi: „Kościół nie ma prawa używania siły, ani żadnej władzy czasowej, bezpośredniej ani pośredniej”. Biskup Martin, używając władzy diecezjalnej do niszczenia praktyk pobożnych i liturgicznych, działa jak tyran, a nie jak pasterz.
Jego decyzje są bezpośrednim naruszeniem zasad katolickiej eklezjologii z czasów przedsoborowych. Kościół jest społeczeństwem doskonałym, niezależnym od władzy świeckiej, a jego celem jest prowadzenie dusz do zbawienia, nie dostosowywanie się do kaprysów współczesnego świata. Encyklika Quas Primas Piusa XI (1925) przypomina, że Królestwo Chrystusa jest „przede wszystkim duchowe” i że władza Kościoła pochodzi bezpośrednio od Chrystusa. Biskup Martin, ograniczając dostęp do Tradycji, staje się narzędziem sekularizacji w samym sercu Kościoła.
Obłuda „wizji pastoralnej” jako maska modernizmu
„Wizja pastoralna” biskupa Martina to eufemizm na modernizm w praktyce. Modernizm, potępiony przez św. Piusa X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) i dekrecie Lamentabili sane exitu, to synteza wszystkich herezji, która podważa nieomylność Kościoła, nadprzyrodzenie objawienia i celność sakramentów. Ograniczanie TLM i zniesienie klękania to konkretne przejawy tej herezji w działaniu: redukuje się liturgię do spektaklu, a sakrament do symbolu.
Biskup Martin, podobnie jak większość współczesnych biskupów, działa w duchu błędu Syllabusu numer 80: „Rzymski Papież może i powinien pojednać się z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją”. Jego „wizja pastoralna” jest właśnie takim pojednaniem – z światem, a nie z Bogiem. To jest duchowa zdrada, która prowadzi duszę wiernych do zniszczenia.
Konieczność oporu i świadectwa prawdy
Odpowiedzią na taką apostazję nie jest bierne przyjmowanie kontroli, lecz zdecydowany opór oparty na niezmiennym Magisterium. Wierni mają prawo – a nawet obowiązek – do obrony swojej wiary i tradycji. 31 księży z diecezji Charlotte, składając dubia, dokonało aktu sprawiedliwości. Ich postępowanie jest wzorem dla całego Kościoła.
Prawdziwa „wizja pastoralna” to taka, jaką przedstawił Pius XI w Quas Primas: przywrócenie panowania Chrystusa Króla nad wszystkimi aspektami życia, w tym liturgią. Każda Msza Święta, zwłaszcza w formie tradycyjnej, jest aktem publicznego wyznania, że Chrystus jest Królem. Ograniczanie jej jest więc aktem zdrady wobec Chrystusa Króla. Kościół, który odrzuca tradycję, odrzuca Chrystusa.
Biskup Martin, narzucając swoją wizję przez kontrolowany film, staje się symbolicznym przedstawicielem całej struktury posoborowej, która zamiast nauczać, narzuca; zamiast prowadzić do świętości, prowadzi do buntu. Jego działania są przejawem ostatecznej apostazji, o której pisał św. Pius X: „Już od dawna weszło w powszechny zwyczaj… że Chrystusa nazywano Królem… Lecz, jeżeli głębiej wnikniemy w rzecz samą, przekonamy się, że imię i władza króla we właściwym tego słowa znaczeniu należy się Chrystusowi – Człowiekowi”.
Za artykułem:
Bishop of Charlotte orders pastors to play video about his ‘pastoral vision’ at all Sunday Masses (lifesitenews.com)
Data artykułu: 13.02.2026



