Kalifornijscy „biskupi” posoborowi, w skład których wchodzą arcybiskup Jose Gomez, biskup Oscar Cantu i biskup Michael Pham, wykorzystali platformę California Catholic Conference (CCC), aby atakować suwerenne prawo Stanów Zjednoczonych do kontroli granic i egzekwowania prawa imigracyjnego, jednocześnie promując heretycką synodalność jako antidotum na podziały. Podczas webinaru z 6 lutego 2026 roku, zatytułowanego „Stop. Listen. Love. A Catholic Response to Fear, Raids, and Rising Violence”, prelegenci nie tylko demagogicznie przeciwstawiali się „masowym deportacjom” i „separacji rodzin”, ale również jawnie wskazywali na proces synodalny, zainicjowany przez Bergogla, jako na drogę do „jedności” w kwestiach imigracyjnych. Biskup Cantu z San Jose stwierdził: „Synodalność… może być antidotum na podziały w społeczeństwie, na polaryzację”. Biskup Pham z San Diego dodał, że synodalność pozwala ludziom „siedzieć razem, słuchać i rozróżniać, nie wydając osądów”.
Ta postawa jest bezpośrednim i publicznym odstępstwem od niezmiennego nauczania Kościoła katolickiego dotyczącego obowiązku posłuszeństwa władzy świeckiej oraz suwerenności państwa. Encyklika Quas Primas Piusa XI z 1925 roku, ustanawiająca święto Chrystusa Króla, naucza wprost: „Państwo… nie jest czym innym, jak zgodnym zrzeszeniem ludzi… Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”. Papież dalej wyjaśnia, że „gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Suwerenność państwa w sprawach doczesnych, w tym prawa do kontroli granic i imigracji, jest niepodważalnym prawem naturalnym pochodzącym od Boga, którego władze świeckie nie mogą zrzec się na żądanie jakiejkolwiek grupy, w tym duchownych.
Biskupi kalifornijscy, odwołując się do „godności człowieka”, ulegają fałszywemu ekumenizmowi i relatywizmowi, którymi zalewa sekta posoborowa. Syllabus of Errors Piusa IX z 1864 roku potępia w punkcie 78: „Więc mądrością uznano prawo, w niektórych krajach katolickich, że osoby przybywające do nich na pobyt, mogą cieszyć się publicznym wyznawaniem swej własnej religii”. To potępienie dotyczy właśnie idei, iż państwo musi tolerować wszelkie „wyznania”, w tym praktyki niekatolickie czy niemoralne. Biskupi CCC, domagając się „praw” dla osób przebywających nielegalnie, czynią się obrońcami tego samego liberalizmu, który Pius IX nazwał „pestą”. Ich język „godności człowieka” pozbawiony jest jakiejkolwiek odniesienia do stanu łaski, sakramentów i konieczności nawrócenia do jedynego Kościoła. Jest to czysty naturalizm, sprzeczny z nauczaniem św. Piusa X w Pascendi Dominici gregis, który potępił modernistyczne oddzielanie „dostojności człowieka” od jego statusu jako grzesznika potrzebującego Odkupiciela.
Argumentacja biskupów opiera się na złej analogii biblijnej i całkowitym zlekceważeniu obowiązku rodziny i państwa. Biskup Cantu odwołuje się do Wyjścia 3:7, gdzie Bóg mówi o niewoli w Egipcie. Ta analogia jest teologicznie błędna i politycznie niebezpieczna. Izraelici byli obywatelami Egiptu, którzy zostali uprowadzeni w niewolę. Nie porównywa się tego do osób dobrowolnie przekraczających granicę państwa w poszukiwaniu lepszego bytu ekonomicznego. Ponadto, Bóg nakazał Izraelitom opuszczenie Egiptu i pójście do Ziemi Obiecanej – nie zaś pozostanie w Egipcie jako „nieudokumentowani”. Biskupi całkowicie przemilczają biblijny obowiązek rodziny (1 Tm 5:8) i państwa (Rz 13:1-7) do dbania o dobro wspólne, co w kontekście imigracji oznacza prawo do regulowania napływu osób w celu ochrony obywateli, kultury i moralności publicznej. Ich „solidarność” jest tułów bez treści – solidarność z kim? Z osobami łamiącymi prawo? To nie jest chrześcijańska solidarność, która zawsze zaczyna się od wspólnoty krwi, ziemi i wiary narodowej.
Synodalność, którą biskupi promują jako „antidotum”, jest heretyckim procesem demokratyzacji Kościoła, potępionym przez Piusa IX w Syllabus of Errors (pkt 19-24) i przez Piusa X w Lamentabili sane exitu. Syllabus potępia błędy, że „Kościół nie jest społeczeństwem doskonałym” (pkt 19), że „nie ma prawa definiowania dogmatów” (pkt 21) i że „dekrety Stolicy Apostolskiej i Kongregacji Rzymskich przeszkadzają w prawdziwym rozwoju nauki” (pkt 12). Synodalność, z jej „słuchaniem” laików, dialogiem z niewiernymi i demokratycznym rozróżnianiem, jest kwintesencją tych błędów. Biskup Cantu przyznaje, że synodalność w jego diecezji rozpoczęła się za czasów kardynała Roberta McElroy’ego – prelata znanego z promowania „radykalnej inkluzywności” i heterodoksji. To nie jest droga do jedności, ale droga do apostazji. Jedność w Kościele jest w jedności wiary (Ef 4:3-6), a nie w „dialogu” i „słuchaniu” błędów.
Artykuł LifeSiteNews, choć relacjonujący wydarzenie, sam jest zanieczyszczony współczesnym językiem, który nie odzwierciedla prawdy katolickiej. Mówi o „nieudokumentowanych imigrantach” („undocumented immigrants”) – terminologia, która eufemistycznie ukrywa fakt łamania prawa. Mówi o „środkach zapobiegawczych” („de-escalation practices”) dla agentów ICE – jakby egzekwowanie prawa było czymś, co wymaga „uspokojania”. Mówi o „świętym godzinie” („Holy Hour”) – ale w kontekście heretyckiej agendy, ta „modlitwa” jest skażona i nieprzyjmowana przez Boga. Artykuł nie kwestionuje podstawowego założenia: czy Kościół ma w ogóle prawo do angażowania się w politykę imigracyjną? Odpowiedź jest negatywna. Kościół ma obowiązek nauczania moralnego, ale nie dyktowania konkretnych rozwiązań politycznych. Jego rola to ewangelizacja, nie lobbing.
Najbardziej niebezpieczny jest tu podtekst: biskupi stawiają się jako moralni sędziowie nad władzą świecką, podczas gdy sami apostatują od wiary. Biskup Cantu mówi: „Musimy pytać, czy nasi przywódcy naprawdę dążą do pokoju, zamierzają sprawiedliwość…”. To jest duchowa pycha. Gdzie w Piśmie Świętym czy u Ojców Kościoła znajdujemy, że biskupi mają sądzić rządy? Tylko w przypadku jawnego grzechu publicznego i herezji (1 Tm 5:20). Ale sami biskupi, popierając synodalność, ekumenizm i relatywizm, są heretykami. Ich „osądzanie” władzy świeckiej jest bezpodstawne, dopóki sami nie nawrócą się i nie wyrzekną herezji. Biskup Pham, uciekinier z Wietnamu, porównuje działania ICE do komunistycznego Wietnamu – to jest skrajnie nikczemne i historycznie nieuczciwe. Wietnamczycy uciekali przed prześladowaniami za wiarę; większość osób deportowanych z USA to osoby, które wbrew prawu przekroczyły granicę w poszukiwaniu korzyści ekonomicznych.
Kontekst teologiczny: Kościół zawsze nauczał, że państwo ma prawo i obowiązek ochrony wspólnoty narodowej. św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (II-II, q. 10, a. 10) uczy, że władca ma prawo odbierać życie i mienie nieprzyjaciół narodu, a tym bardziej może odsyłać osoby, które niepodlegają jego jurysdykcji. Papież Pius XII w Summi Pontificatus (1939) mówił o „prawach narodów” i „niepodległości państw”. Imigracja nie jest prawem człowieka, ale może być aktem miłosierdzia, jeśli państwo uzna to za korzystne dla dobra wspólnego. Biskupi CCC całkowicie ignorują tę rozróżnienie. Dla nich „miłosierdzie” oznacza bezwarunkowe przyjmowanie wszystkich, co jest sprzeczne z prawem naturalnym i boskim. Miłosierdzie nigdy nie znosi sprawiedliwości.
Podsumowanie: Artykuł LifeSiteNews dokumentuje pełną apostazję kalifornijskich „biskupów” posoborowych. Oni:
1. Odrzucają nauczanie Piusa XI z Quas Primas o podporządkowaniu się władzy świeckiej w sprawach doczesnych.
2. Promują heretycką synodalność, potępioną przez Piusa IX i Piusa X.
3. Relatywizują prawo naturalne i boskie na rzecz fałszywej „godności człowieka”.
4. Używają Pisma Świętego poza kontekstem do wspierania politycznej agendy lewicowej.
5. Występują jako moralni sędziowie, podczas gdy sami są heretykami.
6. Pomijają obowiązek rodziny i państwa do dbania o dobro wspólne.
7. Ewangelizują nie Ewangelią, lecz lewicową ideologią.
Prawdziwy katolik musi odrzucić tę heretycką agendę i trzymać się niezmiennego Magisterium. Imigracja to złożona kwestia, ale zasada jest prosta: państwo ma suwerenne prawo do kontroli granic; obywatele mają obowiązek posłuszeństwa prawu; Kościół ma obowiązek ewangelizacji i miłosierdzia, ale nie może naruszać prawa naturalnego. Biskupi CCC łamią wszystkie te zasady. Ich „odpowiedź na imigrację” jest odpowiedzią apostatów, nie apostołów.
Za artykułem:
California bishops slam US immigration policies, claim ‘synodality’ can unite faithful on issue (lifesitenews.com)
Data artykułu: 12.02.2026




