Francuskie biskupy posoborowe: pozorna obrona życia w służbie sekty modernistów

Podziel się tym:

Portal eKAI.pl informuje o apelu francuskich biskupów katolickich do modlitwy i postu przed głosowaniem w parlamencie nad ustawą o „czynnej pomocy w umieraniu” (eutanazji). Biskupi, działając w ramach struktury sekty posoborowej, ogłosili dzień postu i modlitwy na pierwszy piątek Wielkiego Postu, 20 lutego 2026, w odpowiedzi na powrót projektu ustawy eutanazyjnej do Zgromadzenia Narodowego. Ich apel, odczytany w parafiach, wyraża „zaniepokojenie” tekstem ustawy, który – jak podkreślają – wprowadza Francję na drogę eutanazji i osłabia opiekę paliatywną. Biskupi przypominają o „niezbywalnej godności człowieka” i wzywają do rozwoju opieki paliatywnej, powtarzając slogan: „nie dbamy o życie, zadając śmierć”.

Poziom faktograficzny: Fakty podane przez portal są poprawne – francuscy biskupi rzeczywiście wydali taki apel, a data głosowania (24 lutego) i procedura parlamentarna są zgodne z rzeczywistością. Jednak kontekst, w którym ten apel powstaje, jest kluczowy. Biskupi ci są hierarchami sekty posoborowej, która od 1958 roku systematycznie odrzuca nieomylne nauczanie Kościoła katolickiego, przyjmując zasady modernizmu potępionego przez św. Piusa X w encyklice *Pascendi Dominici gregis* i dekrecie *Lamentabili sane exitu*. Ich „katolicyzm” jest jedynie pozostałością formy, pozbawioną mocy duchowej, ponieważ wchodzą w komunie z antypapieżami, odrzucającymi prymat Boga nad społeczeństwem. Sam apel, choć merytorycznie trafia w problem eutanazji, jest w istocie aktem hipokryzji, ponieważ biskupi ci sami – poprzez swoje milczenie o herezjach współczesnego świata, akceptację „praw człowieka” i współpracę z państwem laickim – przyczynili się do kulturowy upadek, który umożliwił takie ustawy.

Poziom językowy: Język apelu biskupów jest typowy dla modernistycznego, asekuracyjnego stylu. Używają eufemizmu „czynna pomoc w umieraniu” zamiast bezpośredniego słowa „eutanazja”, co jest już pierwszym aktem kłamstwa i relatywizmu. Formułują swoje stanowisko w kategoriach „zaniepokojenia” i „wyzwań”, a nie w kategoriach grzechu powszechnego, przekleństwa Bożego i moralnej konieczności odrzucenia takiej ustawy z całkowitą pewnością. Ich wezwanie do „modlitwy i postu” jest dobre samo w sobie, ale pozbawione jest kontekstu pokuty publicznej i wyznania wiary, które wymagałoby od Kościoła publicznego potępienia nie tylko ustawy, ale całego systemu, który ją generuje. Milczą o tym, że parlament, odrzucając prawo Boże, traci wszelką władzę i że katolik nie może brać udziału w takich głosowaniach, ani słuchać takich praw. Ich język jest biurokratyczny, pozbawiony prorockiej mocności proroków Starego Testamentu, którzy nie wstydzili się wołać: „Zbrodnia twoja jest wielka, nie możesz już dłużej królować!” (1 Krl 21:21). To milczenie o moralnej konieczności buntu przeciwko złemu prawu jest najcięższym oskarżeniem.

Poziom teologiczny: Teologiczne bankructwo apelu jest całkowite. Biskupi nie odwołują się do żadnego dogmatu wiary. Nie przypominają, że życie człowieka jest święte, ponieważ człowiek jest obrazem Boga (Rdz 1:27) i że jedynie Bóg jest Panem życia i śmierci (Job 1:21). Nie cytują Dekalogu: „Nie zabijaj” (Wj 20:13), który w tradycji Kościoła zawsze rozumiany był jako zakaz morderstwa, włączając w to morderstwo ofiar niepełnosprawnych i umierających. Nie odwołują się do nauczania św. Piusa X w *Lamentabili sane exitu* (prop. 64), który potępił pogląd, że „Kościół nie jest zdolny skutecznie obronić etyki ewangelicznej, ponieważ niezmiennie trwa przy swych poglądach, których nie można pogodzić ze współczesnym postępem”. W rzeczywistości to oni, biskupi posoborowi, są tymi, którzy pogodzili się ze współczesnym postępem, akceptując zasoby liberalizmu. Nie przypominają też bulli św. Piusa IV *Cum ex Apostolatus Officio*, która stanowi, że heretycy tracą urząd automatycznie – a przecież większość parlamentarzystów, głosujących za eutanazją, są heretykami publicznymi (odrzucającymi podstawowe prawa naturalne). Biskupi nie wzywają do exkomunikowania tych władz, nie przypominają, że Kościół ma prawo i obowiązek potępiać takie prawa jako bezprawne (por. Pius XI, *Quas Primas*: „Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi… On jest sprawcą pomyślności i prawdziwej szczęśliwości tak dla pojedynczych obywateli, jak i dla państwa”). Ich apel jest jedynie „duchowym” działaniem, pozbawionym konsekwencji kanonicznych i społecznych. To właśnie taka „duchowość bez prawa” jest owocem modernizmu, potępionego przez św. Piusa X.

Poziom symptomatyczny: Ten apel doskonale ilustruje duchową ruinyę episkopatu posoborowego. Biskupi działają jak dyplomaci światowego systemu, nie jako głos Kościoła, który jest „słupkiem i podporą prawdy” (1 Tm 3:15). Ich postawa jest typowa dla całego neo-koscioła: pozorna opór, ale w praktyce akceptacja zasad gry świeckiej demokracji. Nie odwołują się do prawa Bożego jako nadrzędnego wobec prawa ludzkiego (por. *Syllabus Errorum* Piusa IX, błąd 56: „Prawa moralne nie potrzebują boskiego sankcjonowania”). Milczą o tym, że ustawodawca, który ustanawia prawo sprzeczne z prawem naturalnym, popełnia grzech śmiertelny i traci prawo do komunii świętej (1 Kor 11:27). Ich apel o modlitwę i post jest dobry, ale bez kontekstu pokuty publicznej i wezwania do odrzucenia heretyckiego systemu. To jest właśnie „katolicyzm bez dogmatów”, o którym mówił św. Pius X. Biskupi ci, będąc w komunii z antypapieżami (od Jana XXIII do „Leona XIV”), nie mają żadnej władzy duchowej, ich apel jest jedynie etycznym sugestią, nie zaś rozkazem w imię Chrystusa Króla. Ich milczenie o konieczności publicznego i urzędowego potępienia eutanazji jako zbrodni, o karaniu się państwa przez Boga, o konieczności odbudowy społeczeństwa na zasadzie królestwa Chrystusa (por. *Quas Primas*) – to milczenie jest głośniejsze niż ich słowa. To symptom głębokiej apostazji: Kościół, który powinien być „prorokiem”, stał się tylko „lobbyistą” w systemie, który odrzuca Boga.

Konkluzja: Apel francuskich biskupów, choć merytorycznie trafia w problem eutanazji, jest w istocie aktem duchowego oszustwa. Wykorzystuje słuszny niepokój o życie, ale w służbie sekty modernistycznej, która od 60 lat niszczy Kościół od wewnątrz. Prawdziwy katolik musi odrzucić nie tylko ustawę o eutanazji, ale cały system liberalno-demokratyczny, który ją generuje, oraz biskupów, którzy – przez swoje herezje i milczenie – są współodpowiedzialni za upadek moralny społeczeństw. Obrona życia wymaga całkowitego powrotu do niezmiennej tradycji: panowania Chrystusa Króla nad wszystkimi narodami, potępienia wolności religijnej i praw człowieka jako herezji, oraz uznania, że jedynym prawem jest prawo Boże, a państwo ma obowiązek je respektować. Biskupi posoborowi, odrzucający te zasady, nie są głosami Kościoła, lecz „głosem gołębicy” (Iz 59:11), który woła o pokój, podczas gdy ludzie rżą się w niewiedzy. Modlitwa i post są konieczne, ale bez publicznego i dogmatycznego odrzucenia współczesnego świata, są jedynie duchową maskaradą.


Za artykułem:
14 lutego 2026 | 04:00Biskupi apelują o modlitwę i post przed głosowaniem ws. eutanazji
  (ekai.pl)
Data artykułu: 14.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.