Portal eKAI.pl relacjonuje uroczystości z okazji 84. rocznicy powstania Armii Krajowej w Warszawie, które odbyły się 14 lutego 2026 roku. Centralnym punktem była Msza św. w Bazylice Świętego Krzyża, sprawowana przez ks. płk Karola Skopińskiego, kapelana ordynariatu polowego. W homilii duchowny mówił o odwadze, wierności i odpowiedzialności za Ojczyznę, nawiązując do biblijnego motywu „bycia światłem” w ciemności. List od prezydenta RP Karola Nawrockiego, odczytany przez ministra Jan Józefa Kasprzyka, podkreślał heroiczną walkę AK o niepodległość Polski. Po Mszy odbyła się Defilada Szacunku i Apel Pamięci przy Pomniku Polskiego Państwa Podziemnego. Artykuł zawiera też historyczny zarys działalności AK i informację o ustawie ustanawiającej Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy AK.
Redukcja misji Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu
Relacja z uroczystości ujawnia głęboką laicyzację pamięci narodowej, w której Kościół posoborowy współdziała z państwem świeckim, nie wyznając prawa Bożego nad społeczeństwem. Msza św., choć wspomniana, nie jest w artykule określona formą, lecz w kontekście struktur posoborowych należy ją uznać za Novus Ordo – liturgię, która zredukowała ofiarę do „stola zgromadzenia” (Pius XII, Mediator Dei; Pius V, Quo primum). Brak wzmianki o ofierze przebłagalnej, o sakramencie, o konieczności stanu łaski, jest symptomatyczny. Duchowny, ks. Skopiński, w homilii skupił się na wartościach naturalnych: odwadze, sumieniu, wierności Ojczyźnie. Nie padło jednak słowo o Chrystusie jako Królu Polski, o konieczności publicznego uznania Jego panowania nad narodem i państwem. W encyklice Quas Primas Pius XI naucza jednoznacznie: „nie może zajaśnieć nadzieja trwałego pokoju narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Bez tego uznania wszelkie „patriotyczne” inicjatywy są jedynie religia naturalna, potępiana przez Piusa IX w Syllabus of Errors (błęd 15, 16).
Język naturalistyczny i apostazja w homilii
Homilia ks. Skopińskiego, choć nawiązująca do Pisma Świętego (Dz 26,26: „Ustanowiłem cię światłem dla pogan”), prowadzi do naturalistycznej etyki. Mówi o „wolności”, „odwadze”, „sumieniu”, ale nie o łasce, pokucie, sakramentach. Podkreśla „wspólnotę ducha” żołnierzy AK, ale nie pyta, czy był to duch Chrystusowy, czy ducha narodowego. Cytuje opowieść o dziadku, który bał się „być tchórzem” – to etyka heroizmu naturalnego, nie zaś teologia krzyża. „Prawda jest większa niż lęk” – to chwalebne, ale prawda o czym? O Chrystusie? W homilii brakuje bezpośredniego wezwania do nawrócenia, do uznania Chrystusa jako jedynego Odkupiciela. W Ewangelii (J 14,6) Jezus mówi: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. Prawda narodowa, prawda patriotyzmu bez Chrystusa jest fałszywą prawdą. Pius X w Pascendi Dominici gregis potępia modernizm, który redukuje wiarę do wewnętrznego doświadczenia i moralności. Homilia ta, choć nie heretycka wprost, jest sententia probabilis w kierunku naturalizmu, czyli odrzucenia nadprzyrodzonego charakteru wiary.
Brak publicznego uznania Chrystusa Króla – zdrada misji Kościoła
Najbardziej rażący jest brak jakiegokolwiek wezwania do uznania Chrystusa jako Króla Polski. Prezydent RP w liście mówi o „wolnej Polsce”, „wartościach ważnych dla polskiej tożsamości”, ale nie ma słowa o Chrystusie. Duchowny nie napomniał go o tym obowiązku. W Quas Primas Pius XI pisze: „niechaj nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”. Państwo polskie, jako państwo laickie, z konstytucją odrzucającą primat prawa Bożego, jest w stanie buntu przeciwko Chrystusowi. Kościół, zamiast napominać, współpracuje. To jest apostazja praktyczna. W Syllabus of Errors Piusa IX błęd 77 mówi: „Nie jest już pożyteczne, aby religia katolicka była uznawana za jedyną religię państwa”. Polski państwo, nawet jeśli de facto większość ludzi jest katolicka, de iure jest świeckie. Kościół powinien domagać się uznania Chrystusa jako Króla, a nie uczestniczyć w uroczystościach, które są religia cywilna bez Boga. Brak tego jest zdradą regnum Christi.
Symptomatyczne milczenie o sakramentach i łasce
Homilia i cała relacja są pozbawione przekazywania sakramentalnej łaski. Nie ma mowy o konieczności spowiedzi, Komunii Świętej, modlitwy. To jest typowe dla współczesnego kazania: moralizowanie bez ewangelizacji. W Lamentabili sane exitu św. Pius X potępia błędy modernizmu, w tym redukcję wiary do moralności (propozycja 26: „Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej”). Msza św., nawet jeśli była odprawiana, w strukturze posoborowej traci charakter ofiary przebłagalnej ( Pius VI, Defensio Fidei; Pius XII, Mediator Dei). Przyjmowanie „Komunii” w takiej Mszy jest świętokradztwem (lub bałwochwalstwem, jeśli intencja jest zła). Duchowny nie przypomniał o tym. Wobec weteranów i rodzin – osób często w wieku, które potrzebują sakramentów – milczenie o łasce jest przestępstwem przeciwko duszom.
Kult bohaterów zamiast kultu Boga
Uroczystości mają charakter kultu narodowego: defilada, apel pamięci, hasła „Cześć i chwała bohaterom!”. To jest naruszenie pierwszej przykazania (Wj 20,3). W Pi 115,1: „Nie nam, Panie, nie nam, ale imieniu Twemu daj chwałę”. Chwała należy się wyłącznie Bogu. Kiedy Kościół uczestniczy w takim kulcie, staje się synagogą Szatana (Ap 2,9; 3,9). Pius IX w Syllabus błęd 64: „Naród może odwoływać się od władcy, jeśli jest on niegodny”. Ale tu chodzi o coś gorszego: naród staje się absolutnym wartością, a Chrystus jest wykluczony. W Quas Primas Pius XI mówi, że bez uznania Chrystusa jako Króla państwo popada w anarchię. Polski państwo, nawet demokratyczne, jeśli nie uznaje Chrystusa, jest w stanie grzechu. Kościół powinien to głosić, a nie współdziałać.
Historyczny selektywizm i pominięcia
Artykuł przedstawia AK jako „największą konspiracyjną armię” i podkreśla jej walkę o niepodległość. Ale pominięto kluczowe fakty:
- Część AK współpracowała z ZSRR w 1944-1945 (np. akcja „Burza”), co prowadziło do przejęcia władzy przez komunistów.
- Po wojnie wielu żołnierzy AK zostało zamordowanych przez UB, ale też część przeszła do podziemia antykomunistycznego, co było walką o wolność, ale bez uznania prawa Bożego.
- AK miała w szeregach osoby o wątpliwej moralności (np. konfidenci), co nie jest wspominane.
To selektywne historyczność służy mitowi narodowemu. W Quas Primas Pius XI ostrzega przed „płomieniami zazdrości i nieprzyjaźni”, które gubią ludzi od Boga. Kult AK bez krytyki może prowadzić do nacjonalizmu, potępianego przez Kościół (Pius IX, błęd 63: „Można odmówić posłuszeństwa władcom, nawet zbuntować się przeciw nim” – ale tu chodzi o władców sprzecznych z prawem Bożym; jednak kult narodu może prowadzić do buntu przeciw Bogu).
Brak odwołania do prawa Bożego w życiu publicznym
Najgłębszy problem to brak odwołania do prawa Bożego. W homilii ks. Skopiński mówi o „prawdzie”, „sumieniu”, „odwadze”, ale nie o Dekalogu, o prawach Bożych. W Quas Primas Pius XI podkreśla, że Chrystus jest „Prawodawcą, któremu ludzie winni posłuszeństwo”. Prawo polskie, od 1997 roku, jest świeckie, nie opiera się na prawie Bożym. Kościół powinien domagać się, aby prawo polskie było zgodne z prawem Bożym (w sprawach aborcji, eutanazji, małżeństwa itd.). Brak tego jest zdradą misji prorockiej Kościoła. W Syllabus błęd 55: „Kościół powinien być oddzielony od państwa”. Polski model jest właśnie takim oddzieleniem. Kościół uczestniczy w uroczystościach państwowych, ale nie domaga się uznania Chrystusa. To jest compromissum z modernizmem.
Msza – pytanie o formę i intencję
Artykuł nie precyzuje, jaka forma Mszy była sprawowana. W Bazylice Świętego Krzyża w Warszawie (ordynariat polowy) odprawia się Msze głównie w formie Novus Ordo. Należy to uznać za prawdopodobne. Msza Novus Ordo, nawet jeśli Celebrans ma intencję dobrą, jest invalidna w sensie ofiary (Pius VI, Defensio Fidei; Pius IX, Quanta Cura), bo zmienia istotę ofiary w posiłek. Przyjmowanie takiej „Mszy” jest świętokradztwem. Duchowny nie przypomniał o tym. Wobec weteranów i rodzin – osób często starych i potrzebujących sakramentów – udzielanie im takiej „Komunii” jest zbawieniem dusz. W Lamentabili św. Pius X potępia błędy dotyczące sakramentów, w tym redukcję Eucharystii do wspólnego posiłku (propozycja 49: „Gdy wieczera chrześcijańska stopniowo nabierała charakteru czynności liturgicznej, to jej zwykli przewodnicy uzyskali charakter kapłański” – tu chodzi o historycyzm, ale w praktyce Novus Ordo redukuje ofiarę).
Wnioski: Kościół jako sługa państwa, nie prorok
Uroczystości 84. rocznicy AK w Warszawie ujawniły apostazję Kościoła posoborowego w Polsce. Zamiast głosić królestwo Chrystusa nad Polską, Kościół współpracuje z państwem laickim w organizacji narodowej pamięci pozbawionej Chrystusa. Homilia ks. Skopińskiego, choć moralnie dobra, jest religia naturalna, bez odwołania do łaski, sakramentów, konieczności uznania Chrystusa jako Króla. Prezydent RP, jako głowa państwa laickiego, nie wspomniał o Bogu – a Kościół nie napomniał go. To jest zdrada misji Kościoła, który ma być „światłem narodów” (Is 42,6; 49,6), a nie sługą kultu narodowego. W Quas Primas Pius XI ostrzega: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… musiało być wstrząśnięte całe społeczeństwo”. Polski państwo i polski Kościół współczesny są właśnie takimi społeczeństwami. Prawdziwa pamięć o żołnierzach AK powinna prowadzić do nawrócenia do Chrystusa, do uznania Jego panowania, do życia w łasce. Bez tego – to tylko sentymentalizm i kult bohaterów, który ostatecznie prowadzi do piekła.
„Nie ma innego imienia pod niebem, danego ludziom, w którym musimy być zbawieni” (Dz 4,12).
Za artykułem:
14 lutego 2026 | 17:53Warszawa: obchody 84. rocznicy powstania Armii Krajowej (ekai.pl)
Data artykułu: 14.02.2026




