Portal Konferencji Episkopatu Polski (KEP) informuje o uroczystościach pogrzebowych śp. bp. Juliana Wojtkowskiego, biskupa pomocniczego seniora archidiecezji warmińskiej, które odbędą się 6–7 lutego 2026 r. w Olsztynie. Program obejmuje „czuwanie modlitewne”, „Msze żałobne” i „nabożeństwo różańcowe” w bazylice współkatedralnej św. Jakuba Apostoła. Msza pogrzebowa będzie przewodniczona przez abpa Tadeusza Wojdę SAC, przewodniczącego KEP. Tekst źródłowy, napisany językiem biurokratycznym i asekuracyjnym, całkowicie przemilcza najważniejsze kwestie teologiczne dotyczące śmierci, sądu ostatecznego i konieczności stanu łaski, ujawniając głęboki, systemowy upadek wiary.
Redukcja eschatologii do rytuału społecznego
Portal KEP przedstawia pogrzeb jako serię „uroczystości” i „czuwań”, w których zmarły jest przedmiotem, a nie podmiotem modlitwy Kościoła. Brak tu jakiegokolwiek nawiązania do doktryny katolickiej o exsequiis, gdzie głównym celem jest ofiara Mszy Świętej za duszę zmarłego, aby złagodzić kary czyśćcowe i przyczynić się do jego zbawienia. W miejsce tego mamy „czuwanie modlitewne” – formę pozbawioną ofiarności, zbliżoną do świeckiego wiecu. Msza żałobna, odprawiana w nowym rytuale, nie jest już prawdziwą Ofiarą przebłagalną, lecz wspólną modlitwą wspierającą „żałobę” żyjących. Milczy się o sądzie ostatecznym, o wiecznym losie duszy, o konieczności stanu łaski w chwili śmierci. To nie jest katolicki pogrzeb – to funkcjonalny rytuał sektorowy, służący przede wszystkim utrzymaniu iluzji ciągłości struktury posoborowej.
Brak krytycznej refleksji nad stanem duszy biskupa posoborowego
Julian Wojtkowski był biskupem pomocniczym w czasach po Soborze Watykańskim II, a więc służył w strukturze, która odrzuciła integralną wiarę. Zgodnie z nauczaniem św. Piusa X w encyklice Pascendi Dominici gregis i dekrecie Lamentabili sane exitu, modernistyczne błędy, które zdominowały Kościół po 1958 r., są herezją. Biskup, który publicznie przystaje do takiej apostazji, traci urząd i łaskę (kanon 188.4 KPK 1917; Bellarmin, De Romano Pontifice). Zatem modlitwy za jego duszę, jeśli nie uwzględniają tej tragicznej możliwości, są daremne. Artykuł nie zadaje się pytaniem, czy zmarły odrzucił herezje modernizmu, czy przyjął je. Nie wspomina o konieczności publicznego wyrzeczenia się błędów soborowych przed śmiercią. To milczenie jest potępieniem – zamiast ostrzec wiernych przed niebezpieczeństwem „pogrzebu heretyka”, KEP promuje iluzję, że każdy biskup, choćby służył rewolucji, automatycznie idzie do nieba. Jest to apostazja w praktyce.
Język biurokratyczny jako znak odrzucenia sacrum
Użyte sformułowania – „uroczystości pogrzebowe”, „przeniesienie trumny w kondukcie”, „program” – pochodzą z leksykonu wydarzeń społecznych, a nie liturgii. W katolickim obrządku mówi się o exsequiis, funeribus, sepultura. „Czuwanie modlitewne” zastępuje prawdziwą vigilią z psalmami i czytaniami. „Msza żałobna” to nowy termin, który podważa ofiarny charakter Mszy – Msza zawsze jest ofiarą Chrystusa, nie „żałobna” dla zmarłego. Ten język jest celowym odseparowaniem od Tradycji. Jak pisze Pius XI w Quas Primas, Królestwo Chrystusa jest duchowe i objawia się przez Jego prawa, a nie przez biurokratyczne procedury. KEP, używając języka administracji państwowej, demaskuje swój naturalizm: śmierć biskupa to wydarzenie do zarządzenia, a nie moment osądu przed Bogiem.
Hierarchia autorytetów: uzurpator na czele liturgii heretyckiej
Msza pogrzebową przewodniczy abp Tadeusz Wojda SAC, przewodniczący KEP. Jest to kluczowy punkt. Wojda, jako przywódca sekty posoborowej, nie ma żadnej jurysdykcji w prawdziwym Kościele. Jego obecność i przewodnictwo czynią całą uroczystość nie tylko nieważną, ale i bluźnierczą. Msza odprawiana w nowym rytuale (Novus Ordo) jest, jak wykazał św. Pius X w Lamentabili sane exitu (propozycje 48–50), zniekształceniem sakramentu, pozbawionym ofiarności i kontrowersji z wiarą. Oferta Mszy w takiej formie nie może być przyjęta przez Boga (Hbr 10,26). Zatem cała „uroczystość” jest spektaklem bez wartości sakramentalnej, a modlitwy – jeśli w ogóle są poważne – są niesłuchane, ponieważ modlimy się przez nieprawidłową formę i pod nieprawidłowym przewodnictwem. To bałwochwalstwo w imię „pogrzebu”.
Pominięcie prawa Bożego na rzecz prawa człowieka do „żałoby”
Artykuł skupia się na logistyce (godziny, miejsca, procedury), całkowicie pomijając prawo Boże. W katolickim prawie kanonicznym (przedsoborem) pogrzeb biskupa miał szczególne formy, ale zawsze podporządkowane celowi duchowemu: zapewnieniu zmarłemu ofiary i modlitwy wspólnoty. Tutaj mamy równoważenie potrzeb „żałoby” rodzinnej i społecznej. To typowy błąd modernizmu: redukcja religii do wymiaru emocjonalnego i społecznego, o ile nie narusza to „praw człowieka” do wyboru formy pożegnania. W Syllabus Errorum Piusa IX błędem jest twierdzenie, że Kościół może i powinien dostosowywać się do „postępu” i „cywilizacji” (błędy 80, 77). KEP dokładnie to robi – stwarza pozór katolicyzmu dostosowany do współczesnych, świeckich pojęć o „godnej” śmierci.
Brak ostrzeżenia przed herezją i koniecznością wyboru
Najcięższym grzechem tego artykułu jest milczenie o wyborze. Św. Pius X w Lamentabili sane exitu (propozycja 65) potępia pogląd, że „Kościół może i powinien tolerować błędy filozofii”. KEP toleruje, a nawet promuje, błędy teologiczne w osobistym życiu i nauczaniu biskupa Wojtkowskiego. Nie ma żadnego napomnienia, że wierni powinni unikać komunii z heretykami (Tt 3,10–11). Nie ma wezwania do modlitwy za nawrócenie zmarłego, jeśli żył w herezji. Nie ma przypomnienia, że jedynym prawdziwym żałobnikiem jest Kościół, który płacze za duszę, a nie za osobę. To całkowite odwrócenie wiary: zamiast Kościoła jako sądu nad światem, mamy świat jako sędziego nad Kościołem.
Konkluzja: Spektakl pustki
Uroczystości pogrzebowe śp. bp. Juliana Wojtkowskiego są tragicznym świadectwem duchowego bankructwa struktury posoborowej. Liturgia, zredukowana do performansu, nie ofiaruje niczego Bogu. Modlitwy, bez ofiary i pod nieprawidłowym przewodnictwem, są nieskuteczne. Milczenie o sądzie ostatecznym jest bluźnierstwem wobec Boga, który jest Świętym i Sprawiedliwym Sędzią. Zamiast prowadzić wiernych do rozważania o śmierci i konieczności łaski, KEP prowadzi ich do iluzji, że śmierć biskupa jest tylko przejściem do „wiecznego odpoczynku” bez względu na jego wybory teologiczne. To jest apostazja w czystej postaci: zaprzeczenie, że Chrystus jest Sędzią, a Kościół – Jego nieomylnym nauczycielem. Prawdziwy katolik nie uczestniczy w takich „uroczystościach”. Jego obowiązkiem jest modlitwa za nawrócenie duszy zmarłego (jeśli jeszcze czas) i odrzucenie całej liturgii heretyckiej. Niech Bóg zmiłuje się nad duszą zmarłego, ale niech niechaj nikt nie myli tej modlitwy z akceptacją zbrodni apostazji, jaką jest nowa liturgia.
Za artykułem:
6-7 lutego: Uroczystości pogrzebowe śp. bp. Juliana Wojtkowskiego (episkopat.pl)
Data artykułu: 05.02.2026






