Portal Vatican News informuje o przewiezieniu kamienia-relikwii z Porcjunkuli w Asyżu do Wikariatu Apostolskiego Arabii Południowej (AVOSA) z okazji 800-lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu. Relikwia została przekazana przez wikariusza, biskupa Paolo Martinelliego OFM Cap., podczas konferencji o obecności św. Franciszka w świecie arabskim. Według komunikatów gest ten ma symbolizować „żywe braterstwo” i „uniwersalność charyzmatu franciszkańskiego” dla całej ludzkości, a obecność relikwii na Bliskim Wschodzie ma wzmacniać powołanie Kościoła do „bycia Kościołem dialogu i spotkania”.
„O ile kiedyś Franciszek przekraczał granice kierowany wiarą, pokorą i pragnieniem pokoju, o tyle dziś sama Porcjunkula symbolicznie dociera do Zatoki, jako znak, że zasiane przed wiekami ziarno braterstwa wciąż rośnie” – czytamy w mediach AVOSA. Bp Martinelli stwierdza z kolei: „Przyjęcie kamienia z Porcjunkuli oznacza w naszej lokalnej wspólnocie żywą pamięć spotkania św. Franciszka z Bogiem […] Obecność tej relikwii wśród nas wzmacnia nasze powołanie do bycia Kościołem dialogu i spotkania”.
Redukcja charyzmatu franciszkańskiego do naturalistycznego „braterstwa”
Gest ten, pozornie pobożny, jest w istocie precyzyjnym wcieleniem herezji modernizmu, potępionej przez św. Piusa X w encyklice Pascendi Dominici gregis i dekrecie Lamentabili sane exitu. Charyzmat św. Franciszka – jego całkowite oddanie się wierze, pokora, ascetyzm i gorliwe nawracanie grzeszników – jest tu zredukowany do płytkiego, naturalistycznego pojęcia „braterstwa” i „dialogu”, pozbawionego konieczności konwersji do jedynego Kościoła Chrystusowego. Jest to klasyczny przykład błędu potępionego w Syllabusie Piusa IX (błąd nr 16): „Man may, in the observance of any religion whatever, find the way of eternal salvation, and arrive at eternal salvation” (Człowiek może, w przestrzeganiu jakiejkolwiek religii, znaleźć drogę do zbawienia wiecznego i osiągnąć je).
„Braterstwo” bez wiary katolickiej jest herezją. Św. Pius IX w Syllabusie potępia również błąd nr 15: „Every man is free to embrace and profess that religion which, guided by the light of reason, he shall consider true” (Każdy człowiek jest wolny, aby przyjąć i wyznawać religię, którą, kierowany światłem rozumu, uzna za prawdziwą). Gest z Abu Dhabi nie jest więc „uniwersalnością charyzmatu”, lecz jego zaprzeczeniem. Prawdziwy św. Franciszek – jak podkreślał św. Pius X – żył w całkowitej poddaniu się nieomylnemu Magisteriumowi Kościoła, a nie w ekumenicznym relatywizmie.
Ekumenizm z islamem jako zaprzeczenie jedności Kościoła
Przekazanie relikwii do regionu, gdzie chrześcijanie są mniejszością wśród muzułmanów, służy legitymizacji fałszywego ekumenizmu, który traktuje religie jako równoważne drogi do Boga. Jest to bezpośrednie naruszenie dogmatu extra Ecclesiam nulla salus (poza Kościołem nie ma zbawienia), zdefiniowanego przez Sobór Laterański III i potwierdzonego przez wszystkich Ojców Kościoła. Św. Robert Bellarmin, cytowany w pliku Obrona sedewakantyzmu, nauczał, że jawny heretyk nie jest członkiem Kościoła, a więc i nie może być zbawiony. Muzułmanin, odrzucający Błogosławieństwo Trójcy i Bóstwo Chrystusa, jest w stanie herezji i apostazji. „Dialog” z takim stanem bez wezwania do konwersji jest sprzeczny z misją Kościoła: „Euntes ergo docete omnes gentes” (Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody – Mt 28,19).
Bp Martinelli, jako „duchowny” struktury posoborowej, służy herezji ekumenicznej, potępionej przez Piusa IX w Syllabusie (błąd nr 18): „Protestantism is nothing more than another form of the same true Christian religion” (Protestantyzm jest tylko inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej). Analogicznie, współczesny „dialog” z islamem traktuje islam jako inną formę czci Boga, co jest bluźnierstwem. Prawdziwy Kościół nigdy nie uznał islamu za drogę zbawienia.
Relikwia bez sakramentalnego i doktrynalnego kontekstu – bałwochwalstwo
Relikwia św. Franciszka, oddzielona od pełni katolickiej wiary i kultu, staje się przedmiotem pogańskiego kultu „braterstwa”. Jest to właśnie to, czego ostrzegał św. Pius X w Lamentabili sane exitu (propozycja 41): „Sakramenty mają tylko przypominać człowiekowi o obecności zawsze dobroczynnego Stwórcy”. Tutaj relikwia jest odizolowana od sakramentów (zwłaszcza Mszy Świętej Trydenckiej, jedynej prawdziwej Ofiary) i od doktryny, stając się symbolem naturalistycznego humanitaryzmu. To jest właśnie „duch świata”, przeciwko któremu św. Franciszek walczył przez całe życie.
Kult relikwii w kontekście „dialogu” z niekatolikami jest formą synkretyzmu, potępianego w Dekalogu (wyrok 1: „Non habebis deos alienos in conspectu meo” – Nie będziesz miał cudzych bogów przede mną). Prawdziwa relikwia wewnątrz Kościoła katolickiego prowadzi do nawrócenia i wiary; tutaj służy jedynie pokazowej, ekumenicznej „jedności” bez wiary.
Używanie św. Franciszka do legitymizacji soborowej apostazji
800-lecie śmierci św. Franciszka jest wykorzystywane przez „kościół” posoborowy do samousprawiedliwienia. Św. Franciszek żył w całkowitej zgodzie z wiarą Ojców Kościoła, podczas gdy soborowi „ojcostwo” wprowadzili herezje modernizmu. Użycie jego imienia jest więc skrajną profanacją. Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili (propozycja 52): „Chrystus nie zamierzał założyć Kościoła jako społeczności trwającej na ziemi przez wieki”. To herezja! Prawdziwy św. Franciszek założył Zakon pod bezpośrednią kontrolą Stolicy Apostolskiej i z całym oddaniem wierzył w niezmienność Kościoła.
Gest z Abu Dhabi ma na celu stworzenie iluzji „kontynuacji” franciszkańskiego ducha przez heretyckie struktury posoborowe. Nic bardziej złego. Jak pisze Pius XI w Quas Primas: „Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych […] królestwo to przeciwstawia się jedynie królestwu szatana i mocom ciemności”. „Królestwo szatana” dziś to właśnie ekumenizm i relatywizm, które ten gest promuje.
Krytyka biskupa Martinelliego – heretyk i apostoł apostazji
Bp Paolo Martinelli OFM Cap., jako „duchowny” sekty posoborowej, publicznie głosi herezję ekumeniczną. Jego słowa o „Kościole dialogu i spotkania” są zaprzeczeniem katolickiej definicji Kościoła jako „una, sancta, catholica et apostolica”. Jest to dokładnie to, co potępiał Pius IX w Syllabusie (błąd nr 19): „The Church is not a true and perfect society, entirely free […] but it appertains to the civil power to define what are the rights of the Church”. Tutaj „Kościół dialogu” podporządkowuje się światu, a nie Chrystusowi.
Martinelli, będący częścią struktury, która od 1958 roku systematycznie niszczy wiarę, nie ma żadnej jurysdykcji (zgodnie z kanonem 188.4 i bullą Cum ex Apostolatus Officio). Jego działania są więc nie tylko heretyckie, ale i nielegalne z kanonicznego punktu widzenia. Jako jawny heretyk (poprzez głoszenie ekumenizmu) automatycznie utracił urząd (Bellarmin, cytowany w pliku Obrona sedewakantyzmu: „jawny heretyk nie może być Papieżem”).
Symbolika geopolityczna – podporządkowanie Kościoła światu muzułmańskiemu
Wybór Zatoki Perskiej nie jest przypadkowy. Jest to region, gdzie Kościół katolicki jest represjonowany, a „dialog” z islamem służy jedynie legitymizacji rządów antychrześcijańskich. Gest ten jest współpracą z mocami, które – jak pisał Pius IX w Syllabusie (błąd nr 40) – uważają, że „The teaching of the Catholic Church is hostile to the well-being and interests of society” (Nauka Kościoła Katolickiego jest wrogiem pomyślności i interesów społeczeństwa).
Prawdziwy Kościół nigdy nie podporządkowywał się światu muzułmańskiemu. Św. Franciszek, jeśli spotkał się z muzułmanami (jak w Egiptcie), czynił to po to, by ich nawrócić, a nie by „braterstwo bez wiary” promować. Jego misja była misją apostolską, a nie ekumeniczną.
Zakończenie – odrzucenie gestu jako znaku apostazji
Przekazanie relikwii z Porcjunkuli do Abu Dhabi jest nie gestem pobożności, ale aktem apostazji. Jest to demonstracja tego, że „kościół” posoborowy całkowicie porzucił misję nawracania narodów na rzecz naturalistycznego humanitaryzmu i ekumenicznego relatywizmu. Jak ostrzegał Pius XI w Quas Primas: „Królestwo Chrystusa […] wymaga od swych zwolenników nie tylko, aby, wyrzekłszy się bogactw i dóbr doczesnych, odznaczali się skromnością obyczajów i łaknęli i pragnęli sprawiedliwości, lecz także, aby zaparli się siebie samych i krzyż swój nieśli”. Gest z Abu Dhabi nie jest „krzyżem”, tylko bezsilnym gestem „braterstwa” bez krzyża, bez ofiary, bez wiary.
Prawdziwi katolicy muszą odrzucić ten gest jako znak zaprzeczenia Chrystusowi Królowi. Jak pisze Pius XI: „Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie […] aby w dniu oznaczonym przed tą doroczną uroczystością wygłoszono w każdej parafii kazania do ludu, w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta”. Święto Chrystusa Króla, a nie „braterstwa” z muzułmanami, jest jedynym lekarstwem na apostazję naszych czasów.
Za artykułem:
Z Porcjunkuli do Zatoki Perskiej: niezwykłe franciszkańskie relikwie (vaticannews.va)
Data artykułu: 16.02.2026



