Portal „Tygodnik Powszechny” (16 lutego 2026) informuje o wystąpieniu sekretarza stanu USA Marco Rubio na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Artykuł przedstawia przemówienie Rubio jako „miły w tonie, konfrontacyjny w treści”, gdzie USA pod rządami Trumpa oferują Europie „ratunek” dla „zachodniej cywilizacji” na swoich warunkach, jednocześnie pomijając kluczowe zagrożenia ze strony Rosji i Chin. Artykuł konkluduje, że Stany Zjednoczone przestały traktować sojusz z Europą jako partnerski „win-win”, a zamiast tego narzucają podległość i okazują pogardę, podczas sama Europa nie godzi się na to i mobilizuje się w opór. Ta analiza ujawnia głęboką, systemową apostazję: całkowite odrzucenie panowania Chrystusa Króla nad narodami na rzecz imperializmu laickiego, gdzie „cywilizacja” definiowana jest przez potęgę polityczną i ekonomiczną, a nie przez prawa Boże i ewangeliczne wartości.
Naturalistyczna wizja „cywilizacji” bez Boga
Rubio, jako głos ekipy Trumpa, mówi o „ratowaniu zachodniej cywilizacji” przed „cywilizacyjną katastrofą”, jaką rzekomo ponosi Europa. To język całkowicie naturalistyczny i laicki. W encyklice Quas Primas papież Pius XI potępił taką wizję jako odrzucenie Chrystusa Króla: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Panowanie Chrystusa, jak uczy Pius XI, „obejmuje także wszystkich niechrześcijan” i jest jedynym źródłem prawdziwego pokoju i ładu społecznego. Rubio nie oferuje Europie powrotu pod jarzmo Chrystusa, ale pod jarzmo amerykańskiego imperium. To nie jest „zachodnia cywilizacja” w sensie chrześcijańskim, lecz świecka hegemonia, której celem jest kontrola geopolityczna i ekonomiczna, a nie zbawienie dusz. Milczenie Rubio o rosyjskiej agresji i zbrodniach Putina nie jest przypadkowe: w naturalistycznym, potęgowym myśleniu, Rosja jest tylko innym graczem w grze o wpływy, a nie narodem, który odrzucił Chrystusa Króla i przez to podlega „principles of the kingdom of Satan”, jak uczył Pius XI. Prawdziwe zagrożenie dla Europy nie jest geopolityczne, lecz duchowe: apostazja od wiary katolickiej i odrzucenie praw Bożych na rzecz praw człowieka i suwerenności państwowej, co Pius IX potępił w Syllabusie Błędów (np. błąd 55: „Kościół powinien być oddzielony od państwa”).
Język pogardy i imperialnej protekcji
Artykuł opisuje ton amerykańskiej dyplomacji jako „pogardę dla odmiennych wyobrażeń o tym, jak ktoś widzi swoje szczęście”, „oczywistą chciwość” i „złośliwy sadyzm”. To język, który demaskuje mentalność modernistyczną i laicką. W przeciwieństwie do języka Piusa XI w Quas Primas, który wzywał do „posłuszeństwa Chrystusowi Królowi” z miłością i uznaniem Jego godności, język Rubio to język dominacji. Nie mówi o obowiązku państw i przywódców „publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać” (Quas Primas), ale o konieczności uległości wobec amerykańskiej potęgi. Ta pogarda dla „odmiennych wyobrażeń” jest bezpośrednim przejawem błędu Syllabusu 15: „Każdy człowiek jest wolny, aby przyjąć i wyznać religię, którą, kierując się światłem rozumu, uzna za prawdziwą”. To relativisticzne myślenie, które prowadzi do odrzucenia absolutnego prawa Bożego na rzecz subiektywizmu i siły. Rubio, reprezentując ruch MAGA, nie proponuje nawrócenia Europy do Chrystusa, lecz podporządkowania jej amerykańskiemu projektowi cywilizacyjnemu, który jest spadkobiercą oświecenia i rewolucji, a nie tradycji chrześcijańskiej.
Pominięcie królestwa Chrystusa jako źródła prawdy i pokoju
Najgłębszym symptomem apostazji jest całkowite pominięcie w przemówieniu Rubio – i w analizie artykułu – roli Chrystusa jako Króla. Pius XI w Quas Primas nauczał, że „nie ma w żadnym innym zbawieniu” (Dz 4,12) i że „szczęśliwe państwo” zależy od bycia „rządzonym przez Chrystusa”. Artykuł nie zadaje sobie pytania, czy amerykańska „cywilizacja” jest zbudowana na zasadach Ewangelii, czy raczej na materializmie, indywidualizmie i sile. Rubio mówi o „wartościach zachodnich”, ale w Syllabusie Pius IX błęd 40 głosi: „Nauka katolicka jest wrogiem dobrobytu i interesów społeczeństwa”. Prawdziwe dobro społeczeństwa polega na uznaniu „władzy królewskiej Chrystusa” (Quas Primas), która obejmuje wszystkie sprawy ludzkie. Amerykański projekt, z jego naciskiem na „freedom” pozbawioną odniesienia do prawa naturalnego i boskiego, jest w istocie przejawem błędu Syllabusu 56: „Prawa moralne nie potrzebują boskiego sankcjonowania”. Rubio nie wzywa Europy do odnowy wiary i publicznego uznania Chrystusa Króla, ale do sojuszu militarno-ekonomicznego przeciwko Rosji i Chinom. To jest laickie myślenie, które Pius XI nazwał „zeświecczeniem” i które prowadzi do „płomieni zazdrości i nieprzyjaźni objętych narody”.
Symptomatologia soborowej rewolucji w polityce
Ten incydent jest mikro-kosmą ogólnej apostazji. Po Soborze Watykańskim II Kościół (a za nim świat) całkowicie odrzucił doktrynę Chrystusa Króla. Msze Nowus Ordo, ekumenizm, wolność religijna – wszystko to jest przejawem odrzucenia tego, że Chrystus ma „wszystką władzę na niebie i na ziemi” (Mt 28,18). Rubio, jako katolik (zakładając, że jest), nie odwołuje się do tej władzy. Jego „wartości zachodnie” są spadkobiercami oświecenia, a nie Ewangelii. Artykuł w „Tygodniku Powszechnym”, pismie znanym z modernistycznych tendencji, nie widzi w tym problemu, bo sam odrzuca monarchię Chrystusa. Dla sedewakantysty, który trzyma się niezmiennego Magisterium sprzed 1958 roku, jest to oczywiste: zarówno USA pod Trumpem, jak i Europa pod wpływem liberalizmu, są w niewoli „zasad świata”, a nie podlegają „prawu Bożemu i zasadom chrześcijańskim” (Quas Primas). Brak wezwania do publicznego królowania Chrystusa jest najcięższą formą apostazji, o której mówił Pius XI: „Gdy ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa”.
Prawda katolicka: Chrystus Król, a nie imperium ziemskie
W przeciwieństwie do imperializmu USA i laickiej Europy, Kościół katolicki naucza, że jedynym prawdziwym Królem narodów jest Jezus Chrystus. Pius XI w Quas Primas definiuje Jego królestwo jako „przede wszystkim duchowe”, ale obejmujące wszystkie sprawy ludzkie „quoad nos”. Królestwo Chrystusa nie jest realizowane przez sojusze polityczne czy gospodarcze, ale przez poddanie się Jego prawu i Kościołowi, który jest Jego Ciałem na ziemi. Artykuł nie tylko przemilcza tę prawdę, ale w subtelny sposób ją neguje, przedstawiając konflikt USA-Europa jako walkę o wpływy, a nie o duszę Europy. Prawdziwy konflikt to nie Trump vs. Europa, ale Chrystus vs. „zasadę świata” reprezentowaną zarówno przez amerykański imperializm, jak i europejski sekularyzm. Tylko poddanie się Chrystusowi Królowi może przynieść „wolność, porządek i uspokojenie, zgoda i pokój” (Quas Primas). Wszelkie inne sojusze są „zawiązane z niegodziwymi” i pociągają za sobą potępienie.
Wniosek: Przemówienie Rubio i jego recepcja w „Tygodniku Powszechnym” są przejawem głębokiej, systemowej apostazji. Cała współczesna polityka, zarówno amerykańska, jak i europejska, działa w ramach odrzucenia Chrystusa Króla. To jest owoce soborowej rewolucji, która zniszczyła świadomość królewskiej godności Chrystusa w umysłach władców i ludów. Dla katolika integralnego, jedynym rozwiązaniem jest całkowite odrzucenie tego systemu i modlitwa oraz praca za przywrócenie publicznego królowania Chrystusa nad wszystkimi narodami, zgodnie z niezmiennym Magisterium Piusa XI w Quas Primas. Wszelkie sojusze i strategie polityczne, które nie mają tego celu, są grzechem i przyczyną chaosu, o którym pisze Pius XI.
Za artykułem:
Rozwód USA z Europą trwa. Rubio w Monachium pokazał kolejną wersję Ameryki Trumpa (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 16.02.2026



