Portal Vatican News (17 lutego 2026) upublicznia artykuł upamiętniający 200-lecie zatwierdzenia konstytucji Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej przez papieża Leona XII. Tekst, oparty na wywiadzie z o. Wojciechem Popielewskim OMI, prowincjałem polskiej prowincji tego zgromadzenia, przedstawia wydarzenie jako czysto radosną rocznicę, całkowicie przemilczając katastrofalny kontekst historyczny i teologiczny współczesności. Artykuł jest symptomaticznym przykładem tego, jak struktury posoborowe wykorzystują własną przeszłość do legitymizacji swojej apostazji, całkowicie pomijając nieomylne nauczanie Kościoła przedsoborowego oraz fakt, że obecnie wszystkie instytucje, które nie odrzuciły modernistycznego „Vaticanum II”, uczestniczą w zbiorowej apostazji.
Fałszywe kontinuum: od tradycji do modernizmu
Portal informuje, że 17 lutego 1826 r. Leon XII zatwierdził konstytucje i reguły „młodego, bo zaledwie dziesięcioletniego wówczas zgromadzenia”. Jest to fakt historyczny, lecz sam w sobie nic nie mówi o obecnym stanie zgromadzenia. Kluczowe pytanie – czy Oblaci Maryi nadal wyznają integralną wiarę katolicką, czy też podlegają rewolucyjnym zmianom soborowym – jest celowo pominięte. Milczenie o konieczności odrzucenia herezji modernizmu, demokratyzacji Kościoła i ekumenizmu jest najcięższym oskarżeniem. Jak nauczał św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis, „modernizm to synteza wszystkich herezji”. Każda instytucja, która nie potępiła soborowej rewolucji, jest w niej uczestniczką.
Artykuł podaje, że zgromadzenie „nieprzerwanie służy Kościołowi, głosząc Ewangelię i podejmując dzieła miłosierdzia”. To naturalistyczne, humanitarne rozumienie misji, całkowicie pozbawione kontekstu walki z modernizmem i konieczności publicznego królowania Chrystusa. W Quas Primas Pius XI nauczał, że „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Obecnie zaś „służba Kościołowi” w ujęciu posoborów oznacza służbie sekcie, która odrzuciła Chrystusa Króla na rzecz kultu człowieka i dialogu z błędami.
Kult jednostki i milczenie o apostazji
Prowincjał podkreśla, że „spotkanie z następcą świętego Piotra, Papieżem Leonem XIV” będzie „kulminacyjnym wydarzeniem”. Użycie tytułu „papież” wobec Leona XIV (Robert Prevost) jest heretyckie, gdyż osoba ta, jak wszyscy jego poprzednicy od Jana XXIII, nie jest prawdziwym papieżem, lecz heretykiem publicznym, który – zgodnie z nauczaniem św. Roberta Bellarmina – automatycznie traci urząd (zob. plik Obrona sedewakantyzmu). Uznawanie uzurpatorów za „następców świętego Piotra” jest grzechem przeciwko wierze i udziałem w schizmie.
Artykuł całkowicie pomija najważniejszą kwestię: czy Oblaci Maryi potępili herezje soborowe? Czy w swoich kazaniach i nauczaniu ostrzegają przed modernistyczną apostazją? Czy nauczają, że jedynym prawdziwym Kościołem jest ten, który zachował niezmienną wiarę sprzed 1958 roku? Milczenie na te punkty jest przyznaniem, że zgromadzenie jest częścią „hydraposoborowej” sekt.
Paradoks tradycjonalizmu w służbie nowoczesności
Prowincjał chlubi się, że zgromadzenie „dało już Kościołowi jednego świętego i czterech błogosławionych”. Ale kto jest tymi świętymi? Św. Eugeniusz de Mazenod (założyciel) został kanonizowany przez antypapieża Jana Pawła II – uzurpatora, który otwarcie bluźnił, spotykając się z heretykami i pogardzając fundamentalnymi prawdami wiary. Kanonizacje post-soborowe są nieważne, gdyż wymagają potwierdzenia przez prawdziwego papieża, który nie może być heretykiem (Bellarmin). Uznawanie „świętych” kanonizowanych przez sekty jest herezją.
Dodatkowo, bł. Józef Cebula (Polak) został beatyfikowany w 1999 r. przez tego samego Jana Pawła II. Jego „męczeństwo” (zginął w obozie Auschwitz) nie jest męczeństwem za wiarę w sensie kanonicznym, jeśli nie poniósł śmierci ex odio fidei, ale jako ofiara nazizmu. Współczesne procesy beatyfikacyjne są często instrumentalizowane politycznie.
Niewidzialny wróg: brak walki z modernizmem
Artykuł nie zawiera ani jednego słowa o największym zagrożeniu dla Kościoła: modernistycznej apostazji, o której ostrzegał św. Pius X w Lamentabili sane exitu i Pascendi Dominici gregis. Nie ma wzmianki o:
– Wolności religijnej (złorzeczenie w Dignitatis humanae)
– Ekumenizmie (złorzeczenie w Unitatis redintegratio)
– Ewolucji dogmatów (złorzeczenie w Dei Verbum)
– Rządzie Kościoła przez biskupstwo kolegialne (złorzeczenie w Lumen gentium)
To milczenie jest wyrokiem. Oblaci Maryi, nie potępiając tych błędów, są ich współwinni. Jak pisze Pius IX w Syllabus Errorum (punkt 80): „Rzymski Pontyf może, i powinien, pojednać się z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją”. To zdanie, potępione przez Piusa IX, jest dziś programem wszystkich struktur posoborowych, w tym Oblatów.
Fałszywa „jedność z całym Kościołem powszechnym”
Prowincjał mówi: „Chcieliśmy w ten sposób podkreślić naszą jedność z całym Kościołem powszechnym”. Ale który Kościół? Prawdziwy Kościół katolicki to tylko ten, który zachował niezmienną wiarę i odrzucił soborową rewolucję. Struktury, które przyjęły „Vaticanum II”, są sektą, jak nauczał św. Pius X w Pascendi. Uczestnictwo w ich uroczystościach (jak audiencja u Leona XIV) jest grzechem publicznym i schizmatyckim.
Konieczność: całkowite zerwanie i nawrócenie
Oblaci Maryi muszą natychmiast:
1. Potępić wszystkie dokumenty soborowe jako heretyckie.
2. Odrzucić uzurpatorów od Jana XXIII do Leona XIV.
3. Przywrócić wyłącznie Mszę Świętą św. Piusa V (Trydencką) jako jedyną prawdziwą Ofiarę.
4. Wykluczyć z komunii wszystkich, którzy nie wyznają integralnej wiary przedsoborowej.
5. Przywrócić publiczne królowanie Chrystusa Króla nad wszystkimi narodami, zgodnie z Quas Primas.
Dopóki tego nie zrobią, ich „służba” jest iluzją, a ich „święci” – zwodniczymi idolami. Jak mówi św. Cyryl Aleksandryjski (cytowany w pliku Obrona sedewakantyzmu): „Heretyk nie jest członkiem, więc nie może być głową Kościoła”. Oblaci Maryi, pozostając w komunii z heretykami, sami stają się heretykami.
Prawdziwa wdzięczność za 200 lat nie polega na świętowaniu w sekcie, lecz na nawróceniu i powrocie do niezmiennej Tradycji. Tylko wtedy ich przeszłość będzie miała znaczenie. Dziś ich jubileusz jest tylko kolejnym aktem zdrady.
Za artykułem:
200 lat zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej (vaticannews.va)
Data artykułu: 17.02.2026




