Monsignor Renzo Pegoraro, prezes Papieskiej Akademii Życia w sekcie posoborowej, w przemówieniu z 17 lutego 2026 roku oświadczył, że Kościół powinien utrzymywać dialog z uniwersytetami na temat aborcji, w kontekście kontrowersji związanych z mianowaniem pro-aborcyjnej profesor na Uniwersytecie Notre Dame. Pegoraro podkreślił, że aborcja „nie jest dopuszczalna jako praktyka”, ale społeczeństwo ma obowiązek pomagać kobietom i parom „unikać idei, że aborcja mogłaby być rozwiązaniem trudnej ciąży lub problemu”. Stwierdził, że przekonywanie ludzi, że aborcja nie jest jedynym rozwiązaniem, jest „wielkim wyzwaniem”, i dodał, że należy „streszczać bardziej aspekty etyczne i społeczne, nie od razu tylko aspekt prawny problemu”.
Redukcja aborcji do „wyzwania etycznego”: apostazja w sformułowaniach
Pegoraro, nazywający aborcję „praktyką niedopuszczalną”, celowo unika języka dogmatycznego. W katolickiej tradycji sprzed 1958 roku aborcja jest zawsze i wszędzie morderstwem, ciężkim grzechem przeciwko prawu naturalnemu i boskiemu, a nie jedynie „praktyką” lub „rozwiązaniem”. Encyklika Evangelium Vitae Jana Pawła II (choć późna, ale potwierdzająca niezmienną doktrynę) nazywa aborcję „straszliwym zbrodnią” i „bezwzględnym złem”. Pius IX w Syllabus Errorum potępia błąd, zgodnie z którym „prawa moralne nie potrzebują boskiej sankcji” (błąd 56), a także, że „sprawiedliwość składa się w materialnym fakcie” (błąd 59) – co prowadzi do relatywizowania aborcji jako kwestii społecznej, a nie absolutnego zła. Pegoraro, mówiąc o „aspektach etycznych i społecznych”, nie odwołuje się do absolutnego zakazu aborcji jako warunku koniecznego dla jakiegokolwiek „dialogu”. Jego język jest typowy dla modernistycznego laxisme, który redukuje moralność do kalkulacji społecznych, a nie do posłuszeństwa prawu Bożemu.
Użycie słowa „dialog” w kontekście aborcji jest szczególnie obraźliwe. Kościół przedsoborowy nigdy nie „dialogował” z morderstwem niewinnych, lecz potępiał je z góry. Pius IX w Syllabus (błąd 15) potępia indyferentyzm, zgodnie z którym „każdy człowiek może wyznawać dowolną religię”. Analogicznie, aborcja nie jest kwestią do negocjacji z uniwersytetami, które ją akceptują, lecz złem, które musi być publicznie potępiane i zakazywane prawem. Pegoraro, proponując „dialog”, daje pozór legitymizacji herezji, traktując aborcję jako spór o opinie, a nie o zbawienie dusz. To typowy manewr modernistyczny opisany przez Piusa X w Lamentabili sane exitu (propozycje 24, 26), gdzie wiara jest sprowadzana do „funkcji praktycznej” i „sumy prawdopodobieństw”, a nie do przyjęcia absolutnych prawd objawionych.
Teologiczne bankructwo: milczenie o stanowi łaski i sakramentach
Artykuł w ogóle nie wspomina o najgłębszej przyczynie aborcji: utracie stanu łaski i odrzuceniu sakramentów. W katolickiej etyce aborcja jest grzechem ciężkim, który wyklucza z komunii świętej. Pius X w Pascendi Dominici gregis (1907) ostrzegał przed modernistami, którzy „relacjonują wiarygodność objawienia do subiektywnego doświadczenia”. Pegoraro, skupiając się na „aspektach społecznych”, całkowicie pomija konieczność pokuty, spowiedzi i nawrócenia do Chrystusa. To milczenie jest dowodem jego modernistycznej apostazji. Jak mówi Lamentabili (propozycja 20): „Objawienie było tylko uświadomieniem sobie przez człowieka swego stosunku do Boga”. Dla Pegoraro aborcja jest problemem społecznym, a nie grzechem przeciwko Bogu.
Ponadto, nie wspomina on o obowiązku publicznego wyznawania wiary przez instytucje katolickie. Uniwersytet katolicki, jak Notre Dame, ma obowiązek nauczać wiernie całej doktryny katolickiej, w tym zakazu aborcji. Pius IX w Syllabus (błąd 21) potępia pogląd, że „Kościół nie ma władzy definiowania dogmatycznie, że religia katolicka jest jedyną prawdziwą religią”. Analogicznie, aborcja nie jest kwestią „etyczną” do dyskusji, lecz częścią prawa Bożego, które Kościół ma obowiązek głosić ex cathedra. Pegoraro, zamiast domagać się usunięcia pro-aborcyjnych profesorów, proponuje „dialog” – co jest zdradą misji Kościoła. Jak mówi Pius XI w Quas Primas: „Królestwo Chrystusa musi objąć wszystkich ludzi… On jest źródłem zbawienia dla jednostek i dla ogółu”. Aborcja jest sprzeczna z tym królestwem.
Symptomatologia rewolucji soborowej: Kościół jako NGO
Pegoraro jest produktem sekty posoborowej, która zamieniła Kościół w organizację pozarządową zajmującą się „dialogiem” i „aspektami społecznymi”. Jego wypowiedź jest bezpośrednim owocem herezji modernizmu, potępionego przez Piusa X. Modernizm, jak pisze Lamentabili (propozycja 58), „wszystką prawość i doskonałość moralności umieszcza w gromadzeniu bogactw i zaspokajaniu przyjemności”. Dla modernistów aborcja jest kwestią dostępu do dóbr, a nie grzechem. Pegoraro mówi o „pomaganiu kobietom i parom unikać idei aborcji jako rozwiązania” – to język socjalnych pracowników, nie apostołów. Prawdziwy Kościół mówi: „Aborcja jest morderstwem; kto czyni aborcję, wyklucza się z komunii świętej i grozi mu potępienie wieczne” (zgodnie z Kanonem 1398 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r.).
Ponadto, Pegoraro jest częścią struktury okupującej Watykan, gdzie Papieska Akademia Życia – zamiast bronić życia – staje się forum dla heretyków. W 2025 r. mianowano go prezesem przez uzurpatora Leona XIV (Robert Prevost), co czyni jego stanowisko nieważnym. Jak mówi św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice (cytowany w pliku „Obrona sedewakantyzmu”): „Jawny heretyk przestaje sam w sobie być Papieżem”. Osoby mianowane przez heretyków nie mają autorytetu. Pegoraro, sprzeciwiając się niezmiennej doktrynie, sam jest heretykiem i traci prawo do nauczania. Jego „dialog” jest więc nie tylko błędem, ale i działaniem złośliwym, które zmyśla pozór dobrego, podczas gdy promuje zło.
Konfrontacja z niezmienną doktryną: Chrystus Król vs. modernistyczny relatywizm
Prawdziwa odpowiedź Kościoła na aborcję jest jasna i niezmienna. Pius XI w Quas Primas (1925) naucza, że Chrystus jest Królem, a Jego królestwo obejmuje wszystkie sprawy ludzkie, w tym prawo do życia. „Nie ma w nas władzy, która by wyjęta była z pod tego panowania” – pisze Pius XI. Oznacza to, że państwo i uniwersytety muszą uznawać prawo Boże, które zabrania aborcji. Dialog z tymi, którzy odrzucają to prawo, jest sprzeczny z królewską godnością Chrystusa. Pius XI dodaje: „Gdyby Królestwo Chrystusa objęło w rzeczy samej wszystkich, jak ich z prawa obejmuje, mielibyśmy pokój”. Pokój jest możliwy tylko w posłuszeństwie prawu Bożemu, a nie w kompromisie z aborcją.
Ponadto, Pius IX w Syllabus (błąd 77) potępia pogląd, że „nie jest już potrzebne, aby religia katolicka była jedyną religią państwa”. Analogicznie, nie jest potrzebne, aby nauczanie Kościoła o aborcji było jedynym w uniwersytetach? Pegoraro, proponując „dialog”, daje przestrzeń dla herezji. To jest dokładnie to, co Pius IX nazywa „odstępstwem od Chrystusa” (cytowane w Quas Primas). Kościół ma obowiązek definirę prawdę, a nie negocjować z fałszem. Jak mówi św. Pius X w Lamentabili (propozycja 7): „Kościół, potępiając błędy, nie ma prawa wymagać od wiernych żadnego z ich strony wewnętrznego uznania za prawdę orzeczeń przez Kościół wydawanych”. To znaczy: wierni muszą przyjąć potępienie aborcji jako prawdę, a nie „dialogować” z tym, co potępione.
Ostateczny osąd: herezja i apostazja w służbie śmierci
Pegoraro, swoim „dialogiem”, popada w herezję modernistyczną, która podważa niezmienność moralnego nauczania Kościoła. Jego podejście jest bliskie błędom potępionym przez Piusa X w Lamentabili: wiara jako „suma prawdopodobieństw” (propozycja 25), dogmaty jako „funkcja praktyczna” (propozycja 26), oraz odrzucenie nadprzyrodzonego charakteru objawienia (propozycja 9). Dla modernistów aborcja może być przedmiotem dyskusji, a nie złem. Dla prawdziwego Kościoła – jest to morderstwo, które wywołuje gniew Boży. Jak mówi Pius IX w Syllabus (błąd 64): „Naruszenie przysięgi i każda niegodziwa czynność sprzeczna z prawem wiecznym nie tylko nie jest naganna, ale jest całkowicie dopuszczalna i godna najwyższej pochwały, gdy czyni się z miłości do ojczyzny”. Pegoraro, zamiast potępiać aborcję jako zbrodnię przeciwko Bogu, traktuje ją jako „problem społeczny”, co jest formą moralnego relatywizmu.
Struktury posoborowe, w tym Papieska Akademia Życia, są zinfiltrowane przez modernistów, którzy służą śmierci, nie życiu. Prawdziwa Akademia Życia nauczałaby: aborcja to zawsze morderstwo; katolik, który popiera aborcję, wyklucza się z Kościoła; uniwersytet katolicki, który zatrudnia pro-aborcyjnych profesorów, odstępuje od wiary. Zamiast tego, Pegoraro proponuje „dialog”, co jest herezją w praktyce. W świetle Quas Primas: „Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”. Aborcja jest grzechem duchowym, a nie kwestią społeczną. Kościół ma obowiązek głosić to z góry, nie „dialogować” z tym, co odrzuca Chrystusa.
Za artykułem:
Vatican official says Notre Dame controversy shows need for dialogue on abortion (ewtnnews.com)
Data artykułu: 17.02.2026






