Karanie za zbrodnie przeciwko naturze w społeczeństwie odrzuconym przez Boga

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews relacjonuje przypadek Michaela Attwooda (identyfikującego się jako „Alice”), który w 2025 roku w Kanadzie nożem zranił swoich dwóch małych dzieci, a następnie został zwolniony na kaucję w ciągu tygodnia, mimo że jego córka potrzebowała operacji z powodu przeciętego przełyku. Artykuł koncentruje się na polityce „catch-and-release” i dezinformacji medialnej dotyczącej płci sprawcy, całkowicie pomijając głębszy, teologiczny wymiar zbrodni oraz przyczyny duchowej degeneracji społeczeństwa, które tak pozornie „humanitarne” prawo wyprodukowało.


Naturalistyczne prawo kontra Prawo Boże: bankructwo pojęcia sprawiedliwości

Portal LifeSiteNews, choć zwykle prezentujący perspektywę konserwatywną, w relacji o bestialskim ataku Michaela Attwooda na swoje dzieci popada w typowy dla współczesnego myślenia błąd: redukcję problemu do kwestii polityki karnej i poprawności językowej. Artykuł oburza się na „liberalne polityki” i fakt, że media używają żeńskich zaimków dla mężczyzny, lecz jego analiza pozostaje na poziomie czysto prawno-społecznym. Jest to klasyczny przykład naturalizmu, potępianego przez Piusa IX w Syllabusu Błędów: „Prawa moralne nie potrzebują boskiej sankcji, a prawa ludzkie nie muszą być dostosowane do prawa natury i nie czerpią swojej mocy wiązania od Boga” (błąd 56). Sprawiedliwość w myśleniu naturalistycznym to jedynie mechanizm społecznego zarządzania, a nie wypełnienie Bożego prawa: „Ostrzeżcie, że sprawiedliwość nie jest tylko umową społeczną, ale jest zobowiązaniem wobec Boga, który nakazuje karać przestępstwa i chronić niewinnych” – nauczał papież Pius XI w Quas Primas.

Kanadyjski system sądowniczy, który wypuszcza na wolność mężczyznę, który niemal zabił swoje dzieci, demonstruje konsekwencje odrzucenia zasady, że „władza jest ustanowiona przez Boga” (Rz 13,1). Gdy państwo odcina się od Bożego prawa, staje się arbitralne. Błąd 41 Syllabusu jest tu aktualny: „Władza cywilna ma prawo do negatywnej władzy pośredniej w sprawach religijnych”. W rezultacie prawo staje się narzędziem ideologii, a nie ochrony życia i moralności. Attwood może się posługiwać sloganem „Every Child Matters” (co ironicznie podkreśla jego hipokryzję), podczas gdy jego dzieci są ofiarami – to owoc społeczeństwa, które „wyrzuciło Boga z praw i z państw” (Pius XI, Quas Primas).

Język dehumanizacji: milczenie o grzechu, podkreślanie „terapii”

Język użyty w artykule i przez samego Attwooda jest objawem głębokiej choroby duchowej. Sprawca mówi o „sytuacji”, „terapii” i „byciu optymistycznym”. Mediów nazywają go „Alice” i używają zaimków „they/them”. Jest to język relatywizmu, który wymazał kategorię obiektywnego zła. Papież Pius IX potępiał taki sposób myślenia w błędzie 15: „Każdy człowiek jest wolny, aby przyjąć i wyznawać religię, którą, prowadzony światłem rozumu, uzna za prawdziwą”. To samo dotyczy tożsamości: jeśli „ja” jest ostatecznym arbitrem, to przemoc na dzieciach może być przedstawiona jako „wypadek” w trakcie „podróży terapeutycznej”.

W całym artykule nie pojawia się słowo grzech. Nie ma mowy o zbrodni przeciwko naturze, o pogwałceniu 5. przykazania („nie zabijaj”) i 6. („nie cudzołóż”). To milczenie jest świadectwem apostazji. Jak pisał Pius X w Pascendi Dominici gregis: „Moderniści odrzucają pojęcie objawienia jako komunikacji Boga z człowiekiem, redukując je do ludzkiego doświadczenia religijnego”. Dla Attwooda i społeczeństwa, które go produkuje, przemoc jest tylko „problemem zdrowia psychicznego”, a nie grzechem, który potrzebuje spowiedzi i pokuty. To jest właśnie „duch nowego humanitaryzmu”, o którym mówił Pius XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… zburzone zostały fundamenty pod władzę” (Quas Primas).

Teologiczne konsekwencje: brak pojęcia o karze, sprawiedliwości i sakramencie

Najgłębszy problem artykułu (i społeczeństwa, które opisuje) to całkowity brak perspektywy sądu ostatecznego i odpowiedzialności przed Bogiem. Attwood może obawiać się tylko ludzkiego więzienia (a nawet tego minimalnego, bo prokuratura prosi tylko o 5,5 roku), ale nie ma mowy o wiecznym potępieniu za morderstwo (bo taka jest natura cięcia gardła małego dziecka) i za bluźnierstwo przeciwko naturze poprzez identyfikację transpłciową. Błąd 64 Syllabusu jest tu bezpośrednio zastosowalny: „Naruszanie ślubowania, jak i każdy zły i haniebny czyn sprzeczny z prawem wiecznym, nie tylko nie jest naganny, ale jest całkowicie legalny i godny najwyższego uznania, gdy popełniony jest z miłości do ojczyzny”. W kanadyjskim kontekście: „z miłości do tolerancji i praw transpłciowych”.

Brak jest także pojęcia o sakramencie pokuty jako jedynej drodze do odzyskania łaski. Społeczeństwo proponuje „terapię”, a nie spowiedź. Kościół katolicki (prawdziwy, sprzed 1958) nauczał, że zbrodnia tak wielka wymaga najsurowszej kary, ale też oferty łaski. Pius IX w bulli Cum ex apostolatus officio mówił o heretykach, że ich działania są „nieważne, nieobowiązujące i bezwartościowe”. Analogicznie, działania prawa oparte na odrzuceniu Boga są duchowo nieważne. Jedyną instytucją zdolną do wymiaru prawdziwej sprawiedliwości jest Kościół, jako „Królestwo Chrystusa” (Pius XI, Quas Primas), a nie państwo odrzucające Boże prawo.

Symptom apokalipsy: społeczeństwo oddane kultowi człowieka i Baalowi

Przypadek Attwooda nie jest anomalią, lecz logicznym końcem rewolucji modernizacyjnej, o której ostrzegał Pius X w Lamentabili sane exitu i Pascendi Dominici gregis. Moderniści, jak pisze Pius X, „chcą usunąć z Kościoła wszelki ślad starożytności i wprowadzić nowoczesność”. W społeczeństwie, które odrzuciło Chrystusa jako Króla, jedynym pozostałym absolutem jest człowiek. Attwood, jako transpłciowy mężczyzna, jest w tym systemie świętym ofiarodawcą – ofiarą „tolerancji”, której krwi (przez nią i przez swoje dzieci) jest czerpana siła ideologii. Jego slogan „Every Child Matters” jest bluźnierstwem, bo w systemie, który oddaje hołd Baalowi (przez aborcję, ideologię LGBT), dzieci są ofiarowane na ołtarzu „praw człowieka”.

Ponadto, sposób, w jaki media traktują sprawę – skupiając się na zaimkach, a nie na okrucieństwie – pokazuje, że prawda została zastąpiona narracją. Błąd 9 Syllabusu: „Wszystkie prawdy religii pochodzą z wewnętrznej siły rozumu człowieka”. Dla mediów „prawda” o Attwoodzie to to, że jest „kobietą”, a nie fakt, że zabił (lub prawie zabił) swoje dzieci. To jest właśnie „duch nowoczesności”, przeciwko któremu Pius XI w Quas Primas głosił święto Chrystusa Króla: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… zburzone zostały fundamenty pod władzę”.

Konfrontacja z katolicką doktryną: konieczność publicznego panowania Chrystusa

Katolicka wiara (niezmienna, sprzed 1958) naucza, że Chrystus jest Królem nie tylko duszy, ale i społeczeństw. Pius XI w Quas Primas pisze: „Panowanie Jego [Chrystusa] nie rozciąga się tylko na same narody katolickie… lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan”. To oznacza, że prawo kanadyjskie, które uznaje „prawa transpłciowych” i wypuszcza na wolność morderców dzieci, jest nielegalne w oczach Boga. „Królestwo Chrystusa… wymaga od swych zwolenników… aby zaparli się siebie samych i krzyż swój nieśli” (Quas Primas). Attwood nie tylko nie niósł krzyża, ale przeciął gardło swoim dzieciom – to ostateczny akt buntu przeciwko Bożemu porządkowi, a społeczeństwo, które go zwalnia, jest współwinne.

Prawdziwa sprawiedliwość wymaga nie tylko więzienia, ale i publicznego wyrzeczenia się grzechu i oddania się Sercu Jezusowemu – co jest niemożliwe w sekcie posoborowej, która zniszczyła sakrament pokuty (Nowy Ordo Missae i nowy rytuał spowiedzi). W prawdziwym Kościele, Attwood musiałby: 1) publicznie wyrzec się swoich zbrodni i trans-identyfikacji jako bluźnierstwa; 2) odbyć surową pokutę; 3) zostać uwięziony na resztę życia jako zagrożenie dla społeczeństwa. Tego system nie oferuje, bo „odrzucił panowanie Odkupiciela” (Pius XI).

Ostateczny wniosek: społeczeństwo bez Boga to społeczeństwo bez przyszłości

Przypadek Attwooda to wizytówka społeczeństwa, które – jak pisał Pius IX w Syllabusie – „odrzuciło Chrystusa i Jego najświętsze prawo z obyczajów, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego” (cyt. w Quas Primas). Kanada, która wypuszcza mężczyznę, który przeciął gardło swojemu dziecku, a jednocześnie karała organizatorów protestu ciężarówek, jest społeczeństwem oddanym kultowi człowieka i bałwochwalstwu (przez akceptację ideologii LGBT). Jak ostrzegał Pius XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… zburzone zostały fundamenty pod tą [władzę]”.

Jedyną odpowiedzią na taką apokalipsę jest powrót do Krzcistusa Króla. Święto ustanowione przez Piusa XI w 1925 roku ma właśnie na celu, by „wszyscy wierni zrozumieli, że pod sztandarem Chrystusa-Króla dzielnie i zawsze walczyć powinni”. Walka ta nie jest polityczna, ale duchowa: przeciwko modernizmowi, który zepsuł prawo, moralność i pojęcie o człowieku. Attwood jest ofiarą tej rewolucji – ale także jej wykonawcą. Jego zwolnienie to wyrok na społeczeństwo, które odrzuciło Boże prawo. Prawdziwa sprawiedliwość nadejdzie tylko, gdy Chrystus Król „położy wszystkie nieprzyjaciół pod nogi Boga i Ojca” (1 Kor 15,25) – w tym ideologię transpłciową i system, który ją chroni.


Za artykułem:
‘Transgender’ man still roams free after stabbing his two children a year ago
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 17.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.