Portal Opoka.org.pl (16 lutego 2026) publikuje komunikat Kurii Diecezjalnej w Tarnowie dotyczący zarzutów prokuratorskich wobec biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża. Kuria przedstawia chronologię działań biskupa w dwóch sprawach nadużyć seksualnych przez księży podległych mu, twierdząc, że biskup „wykonywał sumiennie obowiązki i podejmował wszelkie niezbędne kroki” oraz wprowadził zasadę „zero tolerancji”. Komunikat jest jednak przejawem współczesnego, naturalistycznego pojmowania kryzysu w Kościele, które całkowicie pomija nadprzyrodzone wymiary grzechu, sakramentalne konsekwencje oraz obowiązek publicznego panowania Chrystusa Króla nad sprawami moralnymi i prawnymi, redukując katolicką odpowiedź do biurokratycznych procedur i współpracy z państwem.
Biurokratyzacja odpowiedzi na grzech: redukcja do procedur prawnych
Komunikat Kurii Tarnowskiej przedstawia szczegółową chronologię działań, podkreślając zgodność z polskim prawem (ustawa z 2017 roku) oraz z „obowiązującymi regulacjami kościelnymi”. Język tekstu jest typowo prawniczy i defensywny: „wykonywał sumiennie obowiązki”, „podejmował wszelkie niezbędne kroki”, „zgodnie z obowiązującymi regulacjami”, „współpraca z watykańską Dykasterią”. To podejście redukuje poważne przestępstwa (które w Kościele są grzechem ciężkim i rozbijaają Ciało Mistyczne Chrystusa) do kwestii zgodności z procedurami. Brakuje w komunikacie jakiegokolwiek odniesienia do sakramentalnej natury grzechu, konieczności natychmiastowego odcięcia sprawcy od sprawowania Mszy świętej (kan. 1364 KPK 1917) oraz publicznego potępienia czynów jako obrazą Boga. Kuria mówi o „zasadzie zero tolerancji”, ale ta fraza, powszechnie używana w środowiskach świeckich, nie ma nic wspólnego z katolicką dyscypliną, która wymaga nie tylko zawieszenia, ale i wykluczenia (excommunicatio) dla tych, którzy profanują sakramenty lub prowadzą innych do grzechu (por. 1 Kor 5,11-13: „nie stoleć z takimi” – nie jadajcie z nimi).
Pominięcie panowania Chrystusa Króla nad sprawami moralnymi
Encyklika Piusa XI Quas Primas (1925) naucza wprost: „Gdyby wszyscy ludzie i rodziny i państwa pozwoliły się rządzić Chrystusowi, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa”. Biskup Jeż, jako zwierzchnik diecezji, ma obowiązek nie tylko przestrzegać prawa państwowego, ale przede wszystkim uznawać i głosić panowanie Chrystusa Króla we wszystkich sprawach, w tym w sprawach moralnych i prawnych. Komunikat Kurii nie zawiera żadnego wezwania do pokuty, nawrócenia, ani przypomnienia, że grzechy przeciwko małoletnim są „obrzydliwością” przed Panem Bogiem (Mt 18,6-7). Zamiast tego, mamy suchą relację procedur. To symptom apostazji: Kościół postrzegany jako instytucja zarządzająca ryzykiem prawnym, a nie jako społeczność, która ma odstraszać od grzechu i prowadzić do świętości. Syllabus of Errors Piusa IX potępia błąd nr 55: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”. W tym przypadku, Kuria podporządkowuje się logice państwa („obowiązek denuncjacji zaistniał wraz z ustawą z 2017 roku”), zamiast działać z pełnią władzy kościelnej, która pochodzi od Chrystusa.
Pominięcie sakramentalnej natury grzechu i konieczności kościelnego sądu
Grzechy przeciwko małoletnim to nie tylko przestępstwa cywilne, ale także czyny piorące, które same z siebie pozbawiają grzesznika łaski uświęcającej i czynią go niezdolnym do sprawowania sakramentów. Kanon 1364 KPK 1917 stanowi: „Czyny przeciwko szóstemu przykazaniu, jeśli są popełniane z osobą poniżej 16. roku życia, pociągają za sobą kary przewidziane przez kan. 2359 §2, a jeśli sprawca jest duchownym, podlega też degradacji”. Czy biskup Jeż natychmiast po otrzymaniu informacji zawiesił księży od odprawiania Mszy? Komunikat nie wspomina o tym. Wskazuje jedynie na „proces karno-administracyjny” i współpracę z watykańską Dykasterią. To niedopuszczalne: biskup ma władzę bezpośrednią w swojej diecezji i powinien działać natychmiast, a nie czekać na decyzje z Rzymu. Ponadto, brak jest jakiegokolwiek odniesienia do konieczności absolucji w spowiedzi dla ofiar (którzy często są zranieni wiarą) oraz do sakramentalnego uwolnienia grzeszników, jeśli ci okazują skruchę. Komunikat traktuje sprawy wyłącznie w kategoriach prawnych, pomijając ich wymiar duchowy. To bezpośredni owoc modernizmu, potępionego przez Piusa X w Lamentabili sane exitu (propozycje 46-48), który redukuje sakramenty do symboli i pomija ich realną moc.
Pominięcie konieczności publicznego potępienia i ochrony wiernych
Biskup, jako nauczycier i sędzia w Kościele, ma obowiązek nie tylko karać sprawców, ale także ostrzegać wiernych. Komunikat Kurii nie zawiera żadnego publicznego potępienia tych czynów jako grzechów piorących, które „wołają do nieba o pomstę” (Hbr 10,30). Nie ma wezwania do modlitwy za ofiary, do nawrócenia sprawców, do czujności wśród rodziców. Zamiast tego, sucha relacja procedur. To typowe dla współczesnego duchownictwa, które boi się być „zbyt Kościołem”, i stara się imitować świeckie instytucje. Pius XI w Quas Primas mówi: „Jeżeli panujący i prawowici przełożeni mieć będą to przekonanie, że wykonują władzę nie tyle z prawa swego, jak z rozkazu i w zastępstwie Boskiego Króla, każdy to zauważy, jak święcie i mądrze będą używać swojej władzy”. Gdzie jest w tym komunikacie świadomość, że biskup Jeż działa „w zastępstwie Boskiego Króla”? Gdzie jest głos prorocki, który ostrzega, że takie grzechy są „ciężarem, które przygniata naród” (por. Ez 34)? Brak.
Symptomatyczne milczenie o głębszych przyczynach: apostazja i herezje
Komunikat Kurii nie wspomina w ogóle o kontekście ogólnokościelnym: o masowym upadku wiary, o herezjach modernizmu (które Pius X potępił w Pascendi Dominici gregis), o apostazji wśród duchownych, o zniszczeniu liturgii po Soborze Watykańskim II. To nie jest przypadek: współczesne struktury kościelne unikają mówienia o prawdziwych przyczynach kryzysu, bo same są w tym kryzysie zaangażowane. Biskup Jeż, podobnie jak większość współczesnych biskupów, prawdopodobnie nie wierzy w realną obecność Chrystusa w Eucharystii (co jest herezją), nie praktykuje modlitwy, nie żyje w stanie łaski. Jakże więc może skutecznie działać przeciwko grzechowi, jeśli sam jest w grzechu? Bellarmin w De Romano Pontifice (cytowany w pliku Obrona sedewakantyzmu) mówi: „Jawny heretyk nie jest członkiem Kościoła, więc nie może być głową Kościoła”. To samo dotyczy biskupów: jeśli biskup jest heretykiem (np. odrzuca nieomylność Kościoła, wierzy w ewolucję dogmatów), to jego działania są nieważne. Komunikat Kurii nie daje żadnej gwarancji, że biskup Jeż jest w stanie łaski i wierzy całemu depozytowi wiary. Wręcz przeciwnie: jego język, pozbawiony jakichkolwiek odwołań do wiary, sakramentów, modlitwy, sugeruje naturalistyczną, sekularyzowaną wizję Kościoła.
Konfrontacja z niezmienną doktryną: obowiązek publicznego panowania Chrystusa
Niezmienna doktryna katolicka wymaga, aby Kościół publicznie wyznawał Chrystusa Króla we wszystkich sprawach. Pius XI w Quas Primas mówi: „Jeżeli panujący i prawowici przełożeni mieć będą to przekonanie, że wykonują władzę nie tyle z prawa swego, jak z rozkazu i w zastępstwie Boskiego Króla, każdy to zauważy, jak święcie i mądrze będą używać swojej władzy”. Gdzie jest to przekonanie w komunikacie Kurii? Gdzie jest wezwanie do odnowienia życia chrześcijańskiego w oparciu o przykazania Boże? Gdzie jest przypomnienie, że grzechy przeciwko małoletnim są „przeciwko Bogu” (Ps 50,6)? Zamiast tego, mamy biurokratyczne wyjaśnienia. To jest właśnie apostazja: usunięcie Boga z życia społecznego, w tym z życia Kościoła. Syllabus of Errors Piusa IX potępia błąd nr 80: „Rzymski Papież może i powinien pojednać się z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją”. Komunikat Kurii jest właśnie takim pojednaniem: Kościół stara się być „współczesny”, „profesjonalny”, „bezpieczny prawnie”, zamiast być prorockim głosem potępiającym grzech i wzywającym do nawrócenia.
Wnioski: odrzucenie naturalizmu i powrót do Tradycji
Komunikat Kurii Diecezjalnej w Tarnowie jest przejawem głębokiej choroby: Kościół, który przestał wierzyć we własną nadprzyrodzoną naturę, który redukuje zbawienie do etyki społecznej i zgodności z prawem państwowym. To nie jest Kościół Chrystusa, ale organizacja non-profit, która troszczy się o wizerunek, a nie o dusze. Prawdziwy biskup katolicki, działający w pełni władzy apostolskiej, natychmiast zawiesiłby księży podejrzanych, ogłosiłby publiczne potępienie ich czynów jako obrazy Boga, wezwałby do modlitwy i pokuty, i przypomniałby, że tylko w Królestwie Chrystusa może być prawdziwy pokój i sprawiedliwość (Pius XI, Quas Primas). Zamiast tego, mamy suchą relację, która bardziej przypomina komunikat korporacji prawnej niż Kościół Boży.
W obliczu tej sytuacji, wierni powinni:
1. Odrzucić współczesne, naturalistyczne pojmowanie Kościoła i wrócić do niezmiennej Tradycji, gdzie grzech jest grzechem, a nie tylko „przestępstwem”, gdzie sakramenty są realną obecnością Chrystusa, a nie symbolicznym obrzędem.
2. Odrzucić Msżę Nowus Ordo i wszystkie innowacje soborowe, które zniszczyły liturgię i duchowość.
3. Szukać prawdziwych sakramentów u prawdziwych biskupów i kapłanów, którzy wyznają integralną wiarę sprzed 1958 roku.
4. Modlić się za nawrócenie biskupa Jeża i wszystkich współczesnych biskupów, aby porzucili modernizm i powrócili do Chrystusa Króla.
Tylko w Królestwie Chrystusa, które „nie jest z tego świata” (J 18,36), ale rządzi wszystkim, może być prawdziwa sprawiedliwość i ochrona niewinnych. Wszystkie inne systemy, w tym współczesny „Kościół” posoborowy, są tylko ludzkimi kompromisami, które nie są w stanie zatrzymać zła, bo sami są jego częścią.
Za artykułem:
Komunikat tarnowskiej kurii w sprawie postępowania sądowego dotyczącego biskupa (opoka.org.pl)
Data artykułu: 16.02.2026

