Uroczystość w Watykanie, na której siostra Simonia Brambilla zostaje mianowana członkiem Kongregacji Biskupów. Otaczają ją modernistyczni kardynałowie.

Kongregacja Biskupów pod kontrolą modernistów: kontynuacja bergoglijskiej rewolucji

Podziel się tym:

Kongregacja Biskupów pod kontrolą modernistów: kontynuacja bergoglijskiej rewolucji

Portal LifeSiteNews informuje, że „papież” Leon XIV (Robert Prevost) mianował siostrę Simonię Brambillę, M.C., prefectka Kongregacji dla Instytutów Życia Konserwowanego i Społeczeństw Życia Apostolskiego, członkiem Kongregacji Biskupów. Jednocześnie potwierdził szeroki skład kardynałów i prelata mianowanych przez Bergoglio, utrzymując kierunek progresywistyczny w kluczowym urzędzie odpowiedzialnym za mianowanie biskupów na całym świecie.

„Sister Brambilla now joins two other women: Sister Raffaella Petrini […] and María Lía Zervino […] They were appointed by Pope Francis as members of the Dicastery for Bishops in July 2022 and confirmed today by Pope Leo XIV,” comments Vatican News. “Together, they are called to offer their contribution to the work of the Dicastery that deals with all matters concerning the appointment of diocesan and titular Bishops […]”

Ta nominacja kobiety do Kongregacji Biskupów jest bezprecedensowym aktem herezji i apostazji, stanowiącym eskalację bergoglijskiej rewolucji modernistycznej. Kongregacja Biskupów, wraz z Sekretariatem Stanu i Kongregacją Doktryny Wiary, jest kluczowym urzędem Rzymskiej Kurii, który selekcjonuje nowych biskupów na całym świecie, kształtując przywództwo Kościoła. Mianowanie kobiety do tego dicasterium, które bezpośrednio zajmuje się mianowaniem biskupów – funkcji zarezerwowanej wyłącznie dla mężczyzn wyświęconych na kapłanów – jest nie tylko heretyckim pogwałceniem prawa kanonicznego, ale i symbolicznym aktem zniszczenia hierarchicznej natury Kościoła.


Faktograficzne demaskowanie: herezja w samym fundamencie

Z perspektywy niezmiennego Magisterium Kościoła katolickiego, mianowanie siostry Brambilli jest obłędem doktrynalnym. Kanon 1008 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku jasno stanowi: „Biskupem może zostać tylko mężczyzna”. Kanon 1009 dodaje: „Biskupowie są wyświęcani przez łaskę Świętego Ducha, którą otrzymują przez nałożenie rąk biskupów kon-sekrujących”. Żadna kobieta, z powodu swojego płci i braku kapłańskiego wyświęcenia, nie może ani pełnić funkcji w Kongregacji Biskupów, ani być biskupem. To nie jest kwestia dyscypliny, ale istoty sakramentu i hierarchii ustanowionej przez Chrystusa.

Potwierdzenie przez Leona XIV składu mianowanego przez Bergoglio, w tym postępowych kardynałów takich jak João Braz de Aviz, Sérgio da Rocha, Blase Cupich, Joseph Tobin czy Víctor Manuel Fernández, potwierdza, że „pontyfikat” Leona XIV jest jedynie kontynuacją bergoglijskiej rewolucji. Wszyscy wymienieni są znani z herezji: Aviz otwarcie popierał ograniczanie Mszy Trydenckiej i głosił, że „pojęcia posłuszeństwa i autorytetu muszą zostać ponownie zbadane”; Rocha jako generalny relator Synodu o młodzieży propagował „odnowę strukturalną” i wspierał „Mszę w pamięci ofiar transfobii”; Fernández, prefect Kongregacji Doktryny Wiary, jest znany z relatywizmu moralnego i poparcia dla błędnych błogosławieństw z Fiducia supplicans; Cupich i Tobin są liderami amerykańskiego lobby LGBT w Kościele. Wszyscy oni są heretykami jawnymi, którzy – zgodnie z nauczaniem św. Roberta Bellarmina – automatycznie stracili urząd jeszcze przed jakąkolwiek deklaracją Kościoła (patrz plik: Obrona sedewakantyzmu).

„Jawny heretyk nie może być Papieżem ani członkiem Kościoła […] jawny heretyk nie może być Papieżem. Nie można sprzeciwić się, że charakter w nim pozostaje, ponieważ gdyby pozostał Papieżem z powodu charakteru, skoro jest on niezacieralny, nigdy nie mógłby zostać złożony z urzędu. Dlatego Ojcowie powszechnie nauczają, że heretyk, z powodu herezji i niezależnie od ekskomuniki, jest pozbawiony wszelkiej jurysdykcji i władzy” (Bellarmin, On the Roman Pontiff 2:30).

Kongregacja Biskupów pod kierunkiem takich heretyków staje się narzędziem dalszego niszczenia Kościoła, mianując biskupów, którzy kontynuują rewolucję soborową, promują ekumenizm, relatywizm i zniszczenie Tradycji.

Język biurokratyczny jako maska herezji

Artykuł używa języka asekuracyjnego i biurokratycznego, który ukrywa groźność sytuacji. Zwroty takie jak „called to offer their contribution” („wezwani, by zaoferować swój wkład”) czy „continue Bergoglio’s line in episcopal appointments” („kontynuować bergoglijską linię w mianowaniach biskupich) redukują herezję do zwykłej polityki kadrowej. Tymczasem mianowanie kobiety do Kongregacji Biskupów nie jest „wkładem”, sondern aktem buntu przeciwko ustanowieniu Chrystusa. Używanie słowa „dicastery” zamiast „kongregacji” i ogólne określenia jak „progressive figures” („postępowe postaci”) są celowymi eufemizmami mającymi zmylić czytelników co do skali apostazji.

Ten język jest typowy dla modernistycznej retoryki, którą potępił Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis: „Ich język jest pełen niejednoznaczności, ich twierdzenia są podane w sposób umowny, tak by można je było różnie interpretować” (w nawiązaniu do modernizmu). W artykule nie ma słowa o herezji, o zdradzie wobec Chrystusa, o konieczności odrzucenia mianowanych biskupów. Wszystko przedstawione jest jako normalna procedura kurialna. Milczenie o naturze sakramentalnej i hierarchicznej Kościoła jest samym w sobie oskarżeniem.

Konfrontacja z niezmienną doktryną katolicką

Encyklika Piusa XI Quas primas naucza, że królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i że Kościół, ustanowiony przez Chrystusa jako społeczność doskonała, żąda dla siebie pełnej wolności i niezależności od władzy świeckiej. Jednocześnie Kościół ma prawo i obowiązek nauczania, rządzenia i prowadzenia wszystkich do wiecznego zbawienia. Mianowanie heretyków i kobiet do Kongregacji Biskupów jest bezpośrednim naruszeniem tego panowania Chrystusa nad Jego Kościołem. To nie jest sprawa dyscyplinarna, ale istoty wiary: heretycy, którzy odrzucają dogmaty (jak Boskość Chrystusa, nieomylność Kościoła, wyłączność kapłaństwa męskiego), nie mogą rządzić Kościołem.

Syllabus błędów Piusa IX potępia błędy liberalne i modernistyczne, które są fundamentem dzisiejszej rewolucji. Błąd nr 15: „Każdy człowiek jest wolny, by przyjąć i wyznawać tę religię, którą, kierując się światłem rozumu, uzna za prawdziwą” – to podstawa ekumenizmu, który promują wymienieni kardynałowie. Błąd nr 19: „Kościół nie jest prawdziwym i doskonałym społeczeństwem, całkowicie wolnym, ani nie jest obdarzony własnymi, trwałymi prawami, nadanymi mu przez Boskiego Założyciela” – to podstawa sekularyzmu, który pozwala państwom i Kościołowi na współpracę z herezjami. Błąd nr 77: „W obecnych czasach nie jest już pożyteczne, aby religia katolicka była uważana za jedyną religię państwową, wykluczając wszystkie inne formy kultu” – to dokładna polityka Bergoglio i Leona XIV, którzy promują „dialog” z heretykami i poganami.

Plik o Fatimie wskazuje, że przesłanie fatimskie było operacją masonerii mająca na celu odwrócenie uwagi od modernistycznej apostazji wewnątrz Kościoła. Dzisiejsze wydarzenia są jej wypełnieniem: zamiast walczyć z modernizmem, Kościół (w osobie uzurpatorów) staje się jego narzędziem. „Projekt ekumenizmu” z pliku fatimskiego jest dziś realizowany poprzez mianowanie heretyków, którzy otwarcie promują ekumenizm i relatywizm religijny.

Symptomatologia: rewolucja soborowa w akcji

Mianowanie kobiety do Kongregacji Biskupów nie jest przypadkowym błędem, ale logiczną konsekwencją soborowej rewolucji. Sobór Watykański II w deklaracji Gravissimum educationis otworzył drzwi do laicyzacji Kościoła, a w Lumen gentium zniekształcił hierarchię, przedstawiając Kościół jako „Lud Boży” z równymi prawami. To stworzyło ideologiczne podłoże dla kobiet w rządzeniu Kościołem. Bergoglio i teraz Leon XIV realizują tę wizję, niszcząc ostatnie pozostałości Tradycji.

Kongregacja Biskupów pod kontrolą modernistów będzie dalej mianować biskupów, którzy: 1) odrzucają Mszę Trydencką na rzecz Nowus Ordo (które jest skażone herezją i bałwochwalstwem), 2) promują ekumenizm i dialog z schizmatykami i heretykami, 3) otwierają drzwi do „kobiecego diakonatu” i kapłaństwa kobiet, 4) błogosławią związki homoseksualne (Fiducia supplicans), 5) zniechęcają do życia zakonnego i kapłańskiego. To jest planowa dewastacja Kościoła, zapowiedziana przez Piusa X w Lamentabili sane exitu jako „syntezę wszystkich błędów” – modernizm.

Warto zauważyć, że wśród potwierdzonych jest kardynał Kurt Koch, który w swoim dokumencie o roli biskupa Rzymskiego wzywa do „reformy papiestwa w bardziej synodalnym i ekumenicznym kierunku”. To jest jawne odrzucenie prymatu papieskiego i monarchii kościelnej na rzecz synodalnej demokracji – buntu przeciwko Chrystusowi, który ustanowił Piotra jako swego namiestnika.

Ostateczny werdykt: bałwochwalstwo i zaprzeczenie Chrystusowi Królowi

Encyklika Quas primas Piusa XI przypomina, że Chrystus jest Królem nie tylko duszy, ale także społeczeństw i państw. „Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi” – pisze Pius XI. Mianowanie heretyków i kobiet do Kongregacji Biskupów jest aktem buntu przeciwko temu królestwu. To nie jest tylko błąd dyscyplinarny, ale herezja, która podważa samą naturę Kościoła jako społeczeństwa doskonałego, z Chrystusem jako głową, a biskupami w komunii z papieżem jako jej członkami.

Kongregacja Biskupów pod takim kierownictwem staje się narzędziem promocji apostazji. Biskupi mianowani przez taką Kongregację będą kontynuować rewolucję: zniszczą ostatnie ogniska Tradycji, wprowadzą kobiece „diakonaty”, udostępnią Msze za intencje LGBT, zniszczą wiarę dzieci w szkołach katolickich. To jest realizacja planów masonerii, o których mówi plik o Fatimie: „Strategia dezinformacji” i „Projekt ekumenizmu”.

W świetle Syllabusu błędów Piusa IX, który potępia równouprawnienie religii i podporządkowanie Kościoła państwu, mianowanie heretyków do Kongregacji Biskupów jest właśnie takim podporządkowaniem – Kościół podporządkowany jest ideologii modernistycznej, a nie Chrystusowi. „Kościół nie ma prawa wymagać od wiernych żadnego z ich strony wewnętrznego uznania za prawdę orzeczeń przez Kościół wydawanych” – to błąd potępiony w Lamentabili sane exitu (propozycja 7), który jest dziś praktyką: wierni mają milczeć, podczas gdy heretycy rządzą.

Z perspektywy sedewakantyzmu (który, zgodnie z plikiem, opiera się na Bellarminie), wszyscy wymienieni kardynałowie i „papież” Leon XIV są jawnymi heretykami, którzy automatycznie stracili urząd. Ich mianowania i nominacje są nieważne, a Kościół pozostaje w stanowisku sede vacante. Jednak nawet jeśli przyjąć hipotetycznie, że mają jakąkolwiek władzę, to jej użycie do promocji herezji jest najcięższym grzechem przeciwko Duchowi Świętemu.

Katolik musi odrzucić tę „nową” strukturę Kościoła jako hydrę modernistyczną. Musi sięgać do niezmiennej Tradycji: Mszy Trydenckiej, katechizmu z 1917 roku, encyklik przedsoborowych. Musi wspierać tylko tych biskupów, którzy są katolikami w pełnym sensie, a nie heretykami w sutannie. Musi odrzucić ekumenizm, relatywizm i uczestnictwo w „Kościole” modernistycznym. Jak mówi Pius XI w Quas primas: „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych, tzw. laicyzm, jego błędy i niecne usiłowania”.

Dzisiejsza Kongregacja Biskupów pod kontrolą modernistów jest właśnie tą zarazą – zeświecczeniem w samej świątyni. Jej mianowania są aktem bałwochwalstwa, ponieważ gloryfikują człowieka zamiast Chrystusa. „Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie, Czcigodni Bracia, aby w dniu oznaczonym przed tą doroczną uroczystością wygłoszono w każdej parafii kazania do ludu, w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta” – ale dzisiaj kazania głoszą heretycy, a lud prowadzony jest do zagłady.

Ostatecznie, jedynym lekarstwem jest całkowite odrzucenie tej struktury i powrót do niezmiennego katolicyzmu. Jak pisze Pius X w Lamentabili sane exitu: „Do opłakanych następstw w naszych czasach, porzucających wszelkie ograniczenia, prowadzi pogoń za nowinkami w badaniach podstaw rzeczy”. Ta pogoń za nowinkami – kobiety w Kongregacji Biskupów, ekumenizm, relatywizm – jest drogą do piekła. Prawdziwy Kościół, z prawymi biskupami wyświęconymi przed 1958 rokiem (lub w nieprzerwanym łańcuchu od nich), pozostaje małym resztą, która musi wiernie trwać w Tradycji, odrzucając współczesną hydrę modernistyczną.


Za artykułem:
Pope Leo XIV protects Francis’s legacy in key Vatican office overseeing appointment of bishops
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 17.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.