Portal „Tygodnik Powszechny” (17 lutego 2026) publikuje artykuł Jacek Stawiski o śmierci Aleksieja Nawalnego, przedstawiający ją jako akt politycznego morderstwa, który rzekomo „pokazuje, że Putin boi się nawet więźniów”. Tekst, choć emocjonalny i moralizatorski, jest klasycznym przykładem świeckiego humanizmu, który – pomimo pozornej troski o „wartość życia ludzkiego” – całkowicie redukuje godność człowieka do kategorii politycznych i prawnych, pozbawiając ją metafizycznego fundamentu w Bogu. Milczenie o źródle godności, o jej związkach ze stanem łaski i zbawieniem w Chrystusie, jest najcięższym oskarżeniem, jakie można postawić przeciw takiemu wypowiednikowi. Artykuł jest symptomaticzny dla duchowej pustki posoborowego „Kościoła”, który zamiast głosić Królestwo Boże, zajmuje się sprawami tego świata, nie mając na nie żadnego prawdziwego światła.
Redukcja godności do kategorii politycznej
Autor pisze: „Życie ludzkie w Rosji ponownie przestało mieć jakąkolwiek wartość”. Pytanie natychmiast się nasuwa: wartość dla kogo? Dla społeczeństwa? Dla prawa międzynarodowego? Dla „zachodnich sojuszników”? W całym artykule nie ma ani jednego odwołania do Boga, do Jego prawa, do wiecznej wartości duszy stworzonej na obraz Boga (Gen 1,27). Godność jest tu pojęta wyłącznie jako wartość użytkowa, polityczna, związana z „prawami człowieka” – koncepcją, którą Kościół katolicki potępił w Syllabusie błędów Piusa IX. Błąd 77 głosi: „Nie należy uważać, że religia katolicka powinna być jedyną religią państwa, co zresztą zniechęca do wyznawania jej przez państwo”. Błąd 78: „Stąd też słusznie orzeczono, że wolność sumienia i wyznania jest prawem każdego człowieka, które powinno być chronione przez prawo w każdym dobrze zorganizowanym społeczeństwie”. To właśnie jest fundamentem argumentacji Stawiski: wartość życia jest uznawana nie dlatego, że człowiek jest dziełem Boga i odkupionym Krwią Chrystusa, ale dlatego, że „zachodnie sojusznicy” tak mówią. Jest to idolatria państwa i prawa człowieka w miejsce Boga.
Milczenie o sprawach nadprzyrodzonych – najcięższe oskarżenie
Najbardziej wymowny jest brak w artykule jakichkolwiek odniesień do rzeczy duchowych. Nawalny jest przedstawiony jako „opozycjonista”, „krytyk
Za artykułem:
Nawalny został otruty epibatydyną. To morderstwo pokazuje, że Putin boi się nawet więźniów (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 17.02.2026






