Relatywizm pod ostrzałem: dominikanin o „pokoju” i przebaczeniu bez Chrystusa-Króla

Podziel się tym:

Relatywizm pod ostrzałem: dominikanin o „pokoju” i przebaczeniu bez Chrystusa-Króla

Streszczenie artykułu

Portal „Tygodnik Powszechny” publikuje wywiad z przeorem dominikanów w Kijowie, Petro Balogiem OP, na temat życia w Ukrainie podczas wojny. Artykuł koncentruje się na opisie codzienności pod nalotami, nastrojach społecznych, politycznych rozważaniach o bezpieczeństwie oraz pastoralnych wyzwaniach w kontekście cierpienia. Główna teza, podsumowana w stwierdzeniu księdza, że „łatwo mówić o miłości nieprzyjaciół z bezpiecznego miejsca. Inaczej, gdy trzeba głosić kazanie ludziom pod ciągłym ostrzałem”, wskazuje na fundamentalny błąd w rozumieniu chrześcijańskiej etyki: redukcję wiary i moralności do subiektywnego doświadczenia cierpienia, pozbawioną absolutnych norm Prawa Bożego i panowania Chrystusa nad społeczeństwem. Wywiad ten, choć oparty na autentycznym cierpieniu, stanowi symptomatyczny przykład współczesnego katolicyzmu, który, pod płaszczykiem pastoralnej wrażliwości, milczy o niezmiennych prawdach wiary i prawie naturalnym, a w kwestii pokoju i przebaczenia wprowadza niebezpieczny relatywizm, zrównujący ofiarę z oprawcą.


1. Poziom faktograficzny: Redukcja wojny do politycznego realpolityku

Artykuł przedstawia wojnę jako konflikt czysto polityczno-wojskowy, którego rozwiązaniem jest albo „realne bezpieczeństwo” (wejście do NATO, uzbrojenie), albo kapitulacja. Dominikanin Balog odrzuca pokój narzucony przez Rosję, uznając go za kapitulację, i domaga się „realnych gwarancji bezpieczeństwa”, które Rosja „respektuje”. Jego analiza opiera się na zasadzie „Rosja respektuje tylko siłę” i porównaniach historycznych (Finlandia 1940, Czechosłowacja przed II wojną). Brak w tym ujęciu fundamentalnej kategorii sprawiedliwości w sensie teologicznym i prawa naturalnego. Wojna jest tu przede wszystkim problemem bezpieczeństwa państwowego, a nie konsekwencją grzechu, naruszenia prawa Bożego czy zbiorowej apostazji. Pominięto nauczanie Kościoła o sprawiedliwym wojnie (bellum iustum), które zawsze wymagało nie tylko prawa obrony, ale również prawego zamiaru (restauratio iustitiae, a nie tylko bezpieczeństwa) oraz proporcjonalności, a także konieczności dążenia do pokoju opartego na prawdzie i sprawiedliwości, a nie na równowadze sił. Wizja Baloga jest czysto realistyczna i naturalistyczna, pozbawiona wymiaru nadprzyrodzonego, w którym zwycięstwo zależy od wierności Bogu, a nie od potęgi militarnej. Nawet gdy mówi o „wsparciu mentalnym” z Zachodu, nie nawiązuje do prawdziwego królestwa Chrystusa, które – jak naucza Pius XI w Quas Primas – jest jedynym źródłem trwałego pokoju.

2. Poziom językowy: Pastoralny ton a brak doktrynalnej ostrości

Język wywiadu jest pozornie prosty, pastoralny, pełny empatii („mieszkańcy mogą się tu ogrzać, naładować telefony”, „trudno powiedzieć”, „mamy nadzieję”). Jednak ta pozorna prostota maskuje głębokie problemy. Słowo „pokój” jest używane w znaczeniu wyłącznie politycznym i negocjacyjnym, pozbawionym teologicznego wymiaru pokoju Chrystusowego (pax Christi). „Przebaczenie” jest przedstawione jako trudny, ale konieczny akt psychologiczny, by „nienawiść nie zatruła serc”. Ksiądz odrzuca gesty ekumeniczne Watykanu („Ukrainka i Rosjanka niosą razem krzyż”) nie dlatego, że są one heretyckim skróceniem drogi do „religii naturalnej”, ale dlatego, że „zrównały agresora z ofiarą”. To słuszne, ale sam Balog nie proponuje katolickiej alternatywy. Nie mówi, że prawdziwe przebaczenie wymaga nawrócenia grzesznika, wyznania winy przed Bogiem i Kościołem, a w przypadku agresora państwowego – też sprawiedliwego wymiaru kary zgodnie z prawem naturalnym i prawem międzynarodowym, które mają swój korzeń w prawie Bożym. Jego język jest psychologizujący i relatywizujący. Mówi: „Każdy ma prawo do gniewu. Problem zaczyna się, gdy gniew zamienia się w nienawiść”. W katolickiej etyce gniew (ira) jest emocją, która może być usprawiedliwiona (ira iusta) wobec niesprawiedliwości, podczas gdy nienawiść (odium) jest zawsze grzechem. Balog nie odwołuje się do tej rozróżnienia, redukując wszystko do subiektywnego doświadczenia i psychologii. To typowy język modernizmu, który przemilcza absolutne normy moralne na rzecz „sytuacyjnej etyki” cierpienia.

3. Poziom teologiczny: Brak Królestwa Chrystusa jako źródła prawdziwego pokoju i sprawiedliwości

Najpoważniejszy błąd artykułu polega na całkowitym pominięciu panowania Chrystusa Króla nad narodami i społeczeństwami, które jest jedynym fundamentem trwałego pokoju. Pius XI w encyklice Quas Primas naucza jednoznacznie: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego” i że „Królestwo Chrystusa na ziemi… przeznaczone oczywiście dla wszystkich ludzi całego świata”. Dominikanin Balog mówi o „realnych gwarancjach bezpieczeństwa”, o „sile”, o „inwestycjach w


Za artykułem:
„Każdy ma prawo do gniewu”. Dominikanin opowiada o życiu w stolicy Ukrainy
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 17.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.