Znak Jonasza jako herezja? Kard. Ryś redukuje zmartwychwstanie do moralizowania

Podziel się tym:

Kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski, podczas Mszy św. w 190. rocznicę powstania Zgromadzenia Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa, zredukował dogmat zmartwychwstania do moralnego przykładu i „znaku” pozbawionego nadprzyrodzonej istoty. Mówiąc o „znaku Jonasza”, kardynał stwierdził: „Nie ma innego charyzmatu dla zmartwychwstańców, niż pokazywać co to znaczy zmartwychwstanie”, a następnie zinterpretował je jako „wejście w życie wieczne” poprzez przykład Jonasza, który „musi umrzeć i zacząć życie od nowa”, aby głosić miłosierdzie Boga. Ryś podkreślił, że „wiara rodzi się ze słuchania Słowa”, a nie z cudów, sugerując, że poszukiwanie Boga w cudach jest bezcelowe. Homilia, choć nawiązująca do biblijnych tekstów, całkowicie pomija dogmatyczny wymiar zmartwychwstania Chrystusa jako historycznego, fizycznego zdarzenia, fundamentu wiary katolickiej, oraz redukuje je do subiektywnego doświadczenia moralnego i duchowego „znaku”.


Redukcja dogmatu do moralizującej alegorii

Kard. Ryś, odwołując się do Ewangelii, przedstawia „znak Jonasza” wyłącznie jako metaforę osobistego nawrócenia i duchowego odrodzenia. Stwierdza: „Zmartwychwstać to znaczy wejść w życie wieczne”, a następnie tłumaczy to przez przykład Jonasza, który „poznał Boga pełnego miłosierdzia” i po doświadczeniu śmierci (w brzuchu ryby) „zaczął życie od nowa”. Ta interpretacja jest heretyckim uproszczeniem. Dogmat zmartwychwstania, potwierdzony przez Sobór Powszechny w Nicei (325 r.) i później w definicjach przeciwko heretykom (np. Apollinariuszowi), dotyczy przede wszystkim fizycznego, historycznego zmartwychwstania Jezusa Chrystusa z grobu, które jest „fundamentem naszej wiary” (1 Kor 15,14). Sobór Nicejski w Symbolie wierzenia głosi: „…wstał z martwych trzeciego dnia”. Sobór Trydencki (1546) potępił tych, którzy mówią, że zmartwychwstanie Chrystusa nie jest prawdziwym wydarzeniem historycznym, lecz tylko „wewnętrznym” doświadczeniem. Ryś, przemilczając historyczność zdarzenia, stapia się z modernistyczną herezją, która – jak potępił św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) – redukuje dogmaty do „tylko funkcji praktycznej, obowiązującej w działaniu, nie zaś jako zasady wierzenia” (propozycja 26 z Lamentabili sane exitu).

Język emocjonalizmu i naturalistycznego humanitaryzmu

Ton homilii kard. Rysia cechuje się emocjonalizmem i moralizującym humanitaryzmem, typowym dla modernistycznego kazania. Mówi o „Bogu miłosierdziem, miłością, która nie trzyma się sprawiedliwości, która się nie ogląda na wdzięczność”. Choć Bóg jest miłosierny, to w katolickiej teologii miłosierdzie nigdy nie znosi sprawiedliwości ani nie neguje konieczności łaski. Kościół zawsze nauczał, że Bóg jest miłosierdziem i sprawiedliwością, a łaska usprawiedliwienia wymaga wiary i sakramentów (sobór Trydencki, sesja VI, kan. 9). Język Rysia, sugerujący, że miłosierdzie „nie ogląda się na wdzięczność”, jest bliski luteranskiej koncepcji „bezwarunkowego” miłosierdzia, odrzucającej konieczność współpracy z łaską i zasługi. Ponadto, kardynał całkowicie pomija rolę Krwi Chrystusowej w odkupieniu i sakrament pokuty jako konieczny środek odpuszczenia grzechów po zmartwychwstaniu. Jego wizja jest naturalistyczna i imanentystyczna – Bóg jest jedynie „miłością”, która działa w ludzkiej historii, ale nie jako transcendentny Sędzia i Odkupiciel. To odzwierciedla błąd z Syllabusu błędów św. Piusa IX (1864), który potępił zdanie: „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim” (błąd 58) oraz „Nauka chrześcijańska była z początku żydowską, lecz na skutek stopniowego rozwoju stała się najpierw Pawłową, następnie Janową, aż wreszcie grecką i powszechną” (błąd 60). Ryś, mówiąc o „znaku Jonasza” jako o ciągłym „przepowiadaniu” i „kerygmacie”, redukuje wiarę do nieustannego procesu głoszenia, odrywając ją od niezmiennego depozytu wiary objawionej.

Pominięcie kluczowych doktryn: zmartwychwstanie ciała i sąd ostateczny

Najcięższym grzechem homilii kard. Rysia jest całkowite przemilczenie fizycznego, osobistego zmartwychwstania ciał oraz związanej z nim eschatologii. Mówi o „wejściu w życie wieczne”, ale bez wskazania, że jest to życie z BOGIEM w niebie, po sądzie ostatecznym, w zgliszczach zmartwychwstałego ciała. Sobór Laterański IV (1215) w dogmacie „Firmiter credimus” naucza: „Wszyscy […] zmartwychwstani […] z własnymi ciałami, aby oddać sprawiedliwym rachunek swoich uczynków […] i ci, którzy czynili dobre, pójdą do życia wiecznego, ci zaś, którzy złośliwie żyli, do ognia wiecznego”. Kardynał nie wspomina ani słowem o sądzie ostatecznym, nagrodzie lub karze, ani o nieśmiertelności duszy, ani o zmartwychwstaniu ciał. Jego „znak Jonasza” jest jedynie wewnętrznym, psychologicznym przeżyciem, typowym dla modernistycznego imanentyzmu, który – jak ostrzegał św. Pius X – „odrzuca transcendencję, redukując religię do czysto ludzkiego doświadczenia”. To jest dokładnie błąd potępiony w Lamentabili sane exitu (propozycja 20): „Objawienie było tylko uświadomieniem sobie przez człowieka swego stosunku do Boga”. Ryś, mówiąc, że wiara rodzi się ze słuchania Słowa, a nie z cudów, nieświadomie potwierdza herezję, że objawienie jest jedynie „słowem” ludzkim, a nie nadprzyrodzonym działaniem Boga.

Symptom systemowej apostazji: Kościół jako „znak” bez istoty

Homilia kard. Rysia jest symptomaticzna dla całego systemu posoborowego, który – jak wykazał analityczny przegląd pliku o Fałszywych objawieniach fatimskich – operuje poprzez „znaki”, „charyzmaty” i „doświadczenia”, odrywając je od niezmiennego dogmatu. W encyklice Quas Primas (1925) Pius XI nauczał, że Królestwo Chrystusa jest „przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych”, ale jednocześnie podkreślał, że Chrystus „ma władzę nad wszystkimi stworzeniami” i że Jego królestwo obejmuje „wszystkich ludzi”. Ryś, mówiąc o „znaku Jonasza”, nie odnosi się do Chrystusa jako Króla, lecz do subiektywnego doświadczenia jednostki. To jest typowe dla nowej duchowości posoborowej, która – jak pisze plik o Fałszywych objawieniach – „skupia się na zagrożeniach zewnętrznych, pomijając główne niebezpieczeństwo: modernistyczną apostazję w łonie Kościoła”. Kardynał nie mówi o Chrystusie Zmartwychwstałym jako o zwycięzcy śmierci i grzechu, lecz o Jonaszu jako o „znaku” dla współczesnych „zmartwychwstańców” (czyli członków zgromadzenia). To jest relatywizacja eschatologii: zmartwychwstanie nie jest już wydarzeniem historycznym, które zmiotło śmierć, ale stało się metaforą zaangażowania społecznego (wspomniane przez kobiety o pomocy uchodźcom z Ukrainy). Ryś nie przypomina, że jedynym prawdziwym „znakiem Jonasza” jest Chrystus Zmartwychwstały, a nie ludzie, którzy „pokazują co to znaczy zmartwychwstanie”. Jego stwierdzenie „Wy jesteście znakiem Jonasza” jest bliskie bluźnierstwem, ponieważ przypisuje ludziom rolę, która należy wyłącznie do Chrystusa. W Ewangelii św. Łukasza (11,30) Jezus mówi: „Albowiem jako Jonas był znakiem dla Ninewitów, tak będzie i Syn Człowieczy dla tego narodu”. „Znakiem” jest SAM CHRYSTUS, a nie Jego naśladowcy. Ryś, odwracając tę relację, staje się wiernym wykonawcą herezji, która – jak wykazał św. Pius X – „podważa skuteczność Mszy Świętej na rzecz spektakularnych aktów” (plik o Fałszywych objawieniach). Msza jest ofiarą przebłagalną, a nie „znakiem” moralnym.

Konfrontacja z niezmienną doktryną: zmartwychwstanie jako fundament

Prawdziwa katolicka wiara, wyrażona przez wieki, głosi, że zmartwychwstanie Chrystusa jest faktycznym, historycznym wydarzeniem, potwierdzonym przez świadków (1 Kor 15,3-8) i koniecznym dla zbawienia. Św. Augustyn w De Civitate Dei (XXII, 20) pisze: „Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy z umarłych, a w Nim wszystkie umierające zmartwychwstaną, ale każdy w swoim rzędzie: Chrystus jako pierwowzór”. Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (III, q. 53) dowodzi, że zmartwychwstanie Chrystusa jest konieczne dla naszego usprawiedliwienia, ponieważ Jego zwycięstwo nad śmiercią jest przyczyną naszej nadziei. Kard. Ryś, redukując zmartwychwstanie do „znaku” moralnego, odcina wiarę od tej nadprzyrodzonej rzeczywistości. Jego homilia jest heretyckim owocem modernizmu, który – jak potępił św. Pius X – „wyprowadza dogmaty z imanentystycznej świadomości religijnej” (encyklika Pascendi Dominici gregis). Ryś mówi o „życiu wiecznym”, ale bez odniesienia do ciała zmartwychwstałego, sądu ostatecznego i wiecznej błogości lub potępienia. To jest dokładnie błąd potępiony w Syllabusie błędów (błąd 19): „Kościół nie jest prawdziwą i doskonałą społecznością, wolną i wyposażoną we własne prawa” – bo jeśli zmartwychwstanie jest tylko „znakiem”, Kościół staje się jedynie organizacją moralną, a nie wspólnotą sakramentalną, której cel jest zbawienie dusz.

Ostateczny werdykt: herezja modernistyczna

Homilia kard. Grzegorza Rysia stanowi publiczne nauczanie błędu modernistycznego. Redukuje dogmat zmartwychwstania do subiektywnego doświadczenia duchowego, odcina go od historycznej rzeczywistości i nadprzyrodzonego wymiaru, a także przypisuje ludziom rolę „znaku”, która należy wyłącznie do Chrystusa. Jest to herezja przeciwko wierze w zmartwychwstanie Chrystusa, potępiona przez Kościół od czasów apollonarystów po soborów powszechnych. W świetle niezmiennej doktryny, wiara katolicka wymaga wyznania, że Chrystus zmartwychwstał fizycznie z grobu, że Jego zmartwychwstanie jest przyczyną naszego usprawiedliwienia i że Jako Odkupiciel, a nie jako „znak”, On jest jedynym Ścieżką, Prawdą i Życiem (J 14,6). Kard. Ryś, przemilczając te prawdy, staje się wiernym wykonawcą „ducha nowoczesności”, który – jak ostrzegała encyklika Quas Primas„usunął Boga i Jezusa Chrystusa z praw i z państw”. Jego kazanie to nie głoszenie Ewangelii, ale katechizm naturalizmu, godny potępienia z Lamentabili sane exitu i Syllabusu błędów.


Za artykułem:
17 lutego 2026 | 11:36Kard. Ryś do Zgromadzenia Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa: jesteście znakiem Jonasza
  (ekai.pl)
Data artykułu: 17.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.