List pasterski abpa Szała na Wielki Post 2026 to perfekcyjny przykład pustego, naturalistycznego humanitaryzmu, który całkowicie przemilcza absolutny prymat prawa Bożego, konieczność publicznego panowania Chrystusa nad narodami i walkę z modernizmem – demaskując apostazję struktury, w której działa.
Redukcja chrześcijaństwa do psychologii grupowej i moralizmu
Metropolita przemyski w liście pasterskim koncentruje się na „odwadze do przebaczania”, „rodzinnych spotkaniach”, „wspólnej modlitwie” i „treściwych rozmowach”. To jest czysty, bezkrwawy moralizm i psychologia grupowa, pozbawiona najgłębszej treści wiary: konieczności odrzucenia grzechu, przyjęcia łaski przez sakramenty i poddania się całego życia – prywatnego, rodzinnego i publicznego – panowaniu Chrystusa Króla. Brakuje tu jakiegokolwiek odniesienia do obowiązku publicznego czczenia Chrystusa przez państwo i społeczeństwo, jak to potępił Pius IX w Syllabusie błędów (błęd 77-80) i naśladuje Pius XI w Quas Primas. Abp Szal przemilcza, że „nie ma szczęśliwego państwa, jeśli nie jest ono katolickim” (Pius XI, Quas Primas), a jedynie w Królestwie Chrystusa może być „porządek i uspokojenie”. Jego apele są wewnętrznie sprzeczne z katolicką eklezjologią, która wymaga, by Kościół cieszył się pełną wolnością od władzy świeckiej (błęd 19-30 Syllabusu) i by władcy publicznie uznawali Chrystusa za źródło swej władzy.
Fałszywe „święte” i bałwochwalstwo współczesności
Hierarcha powołuje się na „Błogosławioną Rodzinę Ulmów”. Jest to jeden z najbardziej skandalicznych przykładów fałszerstwa w neo-kościele. Rodzina Ulmanów (nie „Ulmów”) nie poniosła śmierci za wiarę, a nienarodzone dziecko nie mogło być przedmiotem kultu, gdyż nie zostało ochrzczone. „Kanonizacja” tych osób przez sekcję posoborową jest aktem bałwochwalstwa i demaskuje całkowicie relatywistyczną, humanistyczną koncepcję „świętości” po Soborze Watykańskim II, gdzie „męczennikiem” może być ten, kto „zginął za współczucie”, a nie za wyznanie wiary. Abp Szal promuje bałwochwalstwo, zachęcając do naśladowania fałszywych „ wzorów”, podczas gdy prawdziwi katolicy powinni naśladować Chrystusa i prawdziwych świętych, którzy cierpieli za wiarę. To jest odrzucenie Boga w przestrzeni życia społecznego, o którym abp Szal teoretycznie mówi, ale praktycznie sam je propaguje.
Pustka doktrynalna i ukryty modernizm
List pasterski jest doktrynalnie pusty. Nie ma w nim:
- Ostrzeżenia przed herezją modernizmu tak potępioną przez Piusa X w Lamentabili sane exitu i Pascendi Dominici gregis.
- Mowy o konieczności odrzucenia Mszy Nowus Ordo, która jest „skandalem i zaprzeczeniem wiary” (kard. Ottaviani).
- Nawskazania, że jedynym bezpiecznym schronieniem jest Msza Trydencka, Ofiara Krzyżu kontynuowana na ołtarzu.
- Uwagi, że współczesny świat „bombarduje człowieka” nie tylko materializmem, ale przede wszystkim herezją i apostazją w samym Kościele, co Pius X nazwał „syntezą wszystkich błędów”.
- Wezwania do publicznego wyznania wiary w obliczu prześladowania, jak to czynili nasi przodkowie.
Jego język – „służba bliźniemu”, „rodzinne spotkania”, „wspólnoty” – to żargon soborowy, który redukuje wiarę do wewnętrznego doświadczenia i społecznej akcji, pozbawiając ją obiektywnej prawdy i obowiązku publicznego. To jest dokładnie to, co Pius IX potępił jako błąd 15-18 Syllabusu: indyferentyzm i możliwość zbawienia w każdej religii. Abp Szal nie mówi, że zbawienie jest jedynie w Kościele katolickim, a jego „służba” nie ma znaczenia poza katolicką wiarą.
Fałszywy ekumenizm i milczenie o prawdziwej misji
Hierarcha odwołuje się do hasła roku duszpasterskiego „Uczniowie-misjonarze”. W kontekście struktury posoborowej jest to synonim ekumenizmu, gdzie „misja” oznacza nie nawrócenie do katolicyzmu, ale „dialog” i wspólne działania z schizmatykami, heretykami i poganami. Prawdziwa misja, jak uczył Pius XI w Quas Primas, polega na rozszerzaniu Królestwa Chrystusa, które jest „jedynym sprawcą zbawienia”. Abp Szal przemilcza, że Kościół ma obowiązek królować nad narodami, a nie tylko „służyć bliźniemu” w abstrakcyjnym, humanitarnym sensie. Jego „misja” jest świeckim humanitaryzmem, a nie apostolatem mającym na celu nawrócenie grzeszników i poddanie wszystkich władzy Chrystusa.
Symptomat: całkowite zaakceptowanie paramasońskiej struktury
List pasterski jest objawem całkowitego zaakceptowania neo-kościoła. Abp Szal:
- Używa języka i kategorii soborowych („wspólnoty”, „dialog”, „służba”).
- Promuje fałszywe „świętych” (Ulmanów).
- Nie wspomina o konieczności odprawiania Mszy Trydenckiej.
- Nie krytykuje herezji modernizmu.
- Nie wzywa do publicznego panowania Chrystusa.
Wszystko to świadczy, że jest on częścią systemu apostazji. Jego „post” to nie jest katolicki post pokuty, który ma na celu odrzucenie grzechu, przebaczenie wrogom z miłości do Boga i naprawienie sprawiedliwości. To jest post jako „doświadczenie duchowe” w duchu nowoczesnej psychologii, co jest bluźnierstwem wobec świętego czasu.
Konfrontacja z niezmienną doktryną: Pius XI i Pius IX
Prawdziwy katolicki list na Wielki Post powinien:
- Przypomnieć o nieomylności Kościoła i konieczności przyjęcia całej wiary (błęd 21, 22 Syllabusu).
- Wezwać do publicznego czczenia Chrystusa-Króla przez państwo i społeczeństwo (encyklika Quas Primas Piusa XI).
- Ostrzec przed modernizmem jako „syntezą wszystkich herezji” (Pius X).
- Zalecać Mszę Trydencką jako jedyną autentyczną Ofiarę.
- Wezwać do odrzucenia fałszywych objawień (Fatima, Medjugorje) i fałszywych „świętych”.
- Zapowiadać sąd ostateczny i konieczność bycia w stanie łaski.
Abp Szal nie czyni nic z powyższego. Jego list jest przykładem tego, czego Pius IX nazwał „niebezpieczeństwem, że religia chrześcijańska zostanie zrównana z innymi religiami fałszywymi” (błąd 18 Syllabusu). Jego chrześcijaństwo jest jedynie jednym z wielu „doświadczeń duchowych”, a nie jedyną prawdą.
Ostateczny werdykt: apostazja w pasterstwie
List pasterski abpa Szała jest objawem głębokiej apostazji. Jest to:
- Herezja – przez ukryty modernizm i relatywizm.
- Apostazja – przez całkowite zaakceptowanie struktury sekty posoborowej i jej fałszywych praktyk.
- Bałwochwalstwo – przez promocję fałszywych „świętych”.
- Przeciwstawienie się prawu Bożemu – przez przemilczenie obowiązku publicznego panowania Chrystusa.
Prawdziwy Wielki Post katolika to czas wyrzeczenia się współpracy z modernizmem, powrotu do Mszy Trydenckiej, odrzucenia fałszywych objawień i świętych, oraz gorliwego wyznania wiary w obliczu prześladowania – a nie „rodzinnych spotkań” w komforcie neo-kościoła.
Za artykułem:
18 lutego 2026 | 16:36Abp Szal na Wielki Post: miejmy odwagę, by przebaczać i sami prośmy o przebaczenie (ekai.pl)
Data artykułu: 18.02.2026





