Portal Episkopat.pl promuje 17. edycję Ekstremalnej Drogi Krzyżowej (EDK) – nocnej wędrówki 40 km z elementami „doświadczenia duchowego”, patronatem abp. Tadeusza Wojdy SAC i błogosławieństwem kard. Grzegorza Rysia oraz abp. Józefa Kupnego. Artykuł podkreśla „przemianę”, „spotkanie z Bogiem” i „podróż w głąb siebie”, a także wykorzystanie aplikacji, audio rozważeń z dziennikarzami i muzyki rockowej. W 2025 roku wzięło w niej udział ok. 100 tys. osób, a w 2026 – ponad 700 rejonów w 16 krajach.
Fikcyjna „przemiana” bez łaski i ofiary
Artykuł obiecuje „przemianę” poprzez „cierpienie i wysiłek” jako „narzędzie do głębszego spotkania ze sobą i z Bogiem”. To klasyczny pelagianizm, zaprzeczający konieczności łaski uzyskanej przez ofiarę Krwi Chrystusa. Prawdziwa duchowość katolicka opiera się na uczestnictwie w Mszy Świętej, spowiedzi i pokucie, a nie na samowymoczeniu przez fizyczny wysiłek. „Nie przez czyjąś pokutę, ale przez Jego [Chrystusa] ranę jesteśmy uzdrowieni” (Iz 53,5). EDK redukuje zbawienie do subiektywnego doświadczenia, pomijając centralną prawdę wiary: Ofiarę Kalwarii odtwarzana w niekrwawym ofiernictwie Mszy Świętej. Organizatorzy przemilczają, że bez validnego kapłana i prawdziwej Mszy nie ma łaski – a przecież hierarchowie wspierający EDK (Wojda, Ryś, Kupny) są heretykami, a ich „Msze” są nieprawidłowe, więc uczestnictwo w nich jest grzechem ciężkim.
Pelagianizm wysiłku fizycznego
Hasło „Nie chodzi o to, żeby przejść trasę. Chodzi o to, żeby się zmienić!” stawia ludzki wysiłek na pierwszym miejscu, a łaskę Bożą na drugim. To zaprzeczenie nauczania św. Augustyna i Soboru Trydenckiego, że wszelka sprawiedliwość początkowa pochodzi od łaski, a nie od natury. EDK uczyniła z cierpienia „narzędzie” do samodoskonalenia, co jest bliskie jansenistycznemu rygoryzmowi, ale pozbawione teologicznego fundamentu. W prawdziwej Drogi Krzyżowej cierpienie jest uczestnictwem w mękach Chrystusa, a nie „wyzwaniem sportowym”. Artykuł celowo pomija, że bez stanu łaski (uzyskanego przez spowiedź) żadne wysiłki nie przyniosą zbawienia – „Jeśli nie nawrócimy się i nie staną się jak dzieci, nie wejdziemy do Królestwa Niebieskiego” (Mt 18,3).
Humanizm „podróży w głąb siebie”
Hasło tegorocznej edycji: „Podróż w głąb siebie” to czysty humanizm, odwrócenie od Boga do człowieka. Katolicka duchowość to wyjście z siebie, abnegację i podążanie za Chrystusem – nie introspekcja. Św. Ignacy Loyola w „Ćwiczeniach duchowych” zalecał „podporządkowanie własnej woli Bogu”, a nie „spotkanie z samym sobą”. EDK, promując „spotkanie z samym sobą”, popada w błąd modernistyczny potępiony przez Piusa X w Pascendi: „Subiektywizm, który czyni z wewnętrznego doświadczenia miarę prawdy”. Milczenie o grzechu, sądzie ostatecznym i wiecznym potępieniu jest objawem apostazji – „Gdy nie mówię o grzechu, nie mówię o zbawieniu” (Pius X).
Komercjalizacja i profanacja duchowości
Artykuł chwali aplikację, pakiety dla liderów, audio rozważania z dziennikarzami (Rafał Patyra, Krzysztof Ziemiec) oraz muzykę „Czadomena” (Paweł Dudek). To profanacja – duchowość sprowadzona do produktu, a modlitwa do rozrywki. W Kościele przedsoborowym rozważania prowadzili kapłani, opierając się na Pismie Świętym i Ojców Kościoła, nie na dziennikarzach. Użycie muzyki rockowej (typowej dla schizmatycznych „Mszy” rockowych) jest odrzucane przez tradycję jako niegodne miejsca świętego. „Świętość przybytku Bożego wymaga godności i powagi” (Pius X, Tra le sollecitudini). EDK staje się „duchową atrakcją turystyczną”, a nie aktem kultu.
Apostata hierarchowie jako źródło błędów
Patronat abp. Tadeusza Wojdy SAC i błogosławieństwo kard. Grzegorza Rysia oraz abp. Józefa Kupnego są nieważne i skandaliczne. Wszyscy trzej są heretykami i apostatami: Wojda – znany z popierania „kościoła domowego”, Ryś – z ekumenizmu i negowania cudów, Kupny – z liberałizmu. Ich wsparcie czyni EDK inicjatywą sectae modernisticae. Bulla Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV stanowi: „Jeżeli ktokolwiek… odstąpił od Wiary Katolickiej… promocja… będzie nieważna”. Hierarchowie ci nie mają władzy, a ich błogosławieństwo jest bezwartościowe. Uczestnictwo w ich inicjatywach jest grzechem ciężkim – współpraca z apostatami.
Globalizacja błędu modernistycznego
EDK eksportuje błąd do 16 krajów, w tym do Chile. To typowa strategia masonerii: globalizacja zepsucia. Pius IX w Syllabus Errorum potępił „pragnienie, aby Kościół był zależny od państwa” i „oddzielenie Kościoła od państwa”. EDK, choć pozornie „katolicka”, promuje sekciarski, laicki model duchowości pozbawiony hierarchii i sakramentów. W krajach, gdzie nie ma prawdziwych biskupów, EDK staje się „religią bez Kościoła” – dokładnie to, czego chcą masoni: ludzie pogrążeni w subiektywizmie, oderwani od autentycznego Magisterium.
Konkluzja: powrót do prawdziwej Drogi Krzyżowej
EDK to fałszywa droga krzyżowa, która zamiast prowadzić do Golgoty, prowadzi do humanistycznego „spotkania z samym sobą”. Prawdziwa Droga Krzyżowa to medytacja nad cierpieniem Chrystusa w kontekście Mszy Świętej, prowadzona przez prawdziwego kapłana, z rozważaniami Ojców Kościoła (np. św. Augustyna, św. Bernarda). Wymaga pokuty, spowiedzi, uczestnictwa w ofierze. EDK – z jej aplikacjami, muzyką rockową i dziennikarzami – jest abominationem desolationis w sferze duchowości. Wierni powinni unikać tego wydarzenia i powrócić do tradycyjnych praktyk: Stacji Drogi Krzyżowej w parafii, Mszy Trydenckiej, rozważań na podstawie Pisma Świętego i encyklik przedsoborowych. Tylko tak można „przemienić” życie – przez łaskę, nie przez wysiłek.
„Jeśli kto służy Mi, niech Mię naśladuje” (J 12,26) – a Chrystus naśladujemy przez ofiarę, nie przez nocną wędrówkę.
Za artykułem:
W Środę Popielcową ruszają zapisy na EDK (episkopat.pl)
Data artykułu: 18.02.2026






