Biskup Mirosław Milewski, pomocniczy biskup Płocka, w homilii na Środę Popielcową 2026 roku, zredukował znaczenie Wielkiego Postu do naturalistycznego programu „odbudowy relacji”, opartego na współczesnych problemach psychologicznych. Jego przesłanie, choć pozornie atrakcyjne, stanowi głęboko modernistyczne odstępstwo od niezmiennej katolickiej ascetyki i teologii pokuty, milcząc o kluczowych doktrynach: ofierze Mszy Świętej, królestwie Chrystusa nad społeczeństwem oraz konieczności publicznego wyrzeczenia się laicyzmu. Cytując uzurpatora Leona XIV (Roberta Prevosta), Milewski potwierdza przynależność do sekty posoborowej, która zamieniła duchową walkę w psychologię popkulturową.
1. Faktografia: naturalistyczny program „odbudowy relacji”
Milewski, przemawiając w katedrze płockiej, ogłosił, że „źródłem chrześcijańskiego życia jest bliskość z Bogiem, z której rodzą się wszystkie inne więzi”. Stąd Wielki Post ma być „czasem powrotu i pojednania oraz odbudowy relacji: z Bogiem, z samym sobą i z drugim człowiekiem”. Wspierając tę tezę, biskup odwołał się do współczesnego doświadczenia: „Można mieć setki „znajomych” na Facebooku i obserwatorów na Instagramie, a jednocześnie nie mieć nikogo, komu można opowiedzieć o swoich radościach czy cierpieniach”. Jego rozwiązaniem jest powrót do „sprawdzonych praktyk wielkopostnych: rekolekcji, nabożeństw pasyjnych, modlitwy, postu i jałmużny”, które nie są „dodatkowymi obciążeniami, ale przestrzenią łaski i możliwość budowania więzi”. Centralnym motywem jest „przemiana serca” i „pusty grób”, z którego ma wyrosnąć nadzieja.
2. Język: nowomowa psychologiczna zamiast teologii pokuty
Język Milewskiego jest przeładowany terminologią psychologiczną i społeczną: „relacje”, „samotność”, „pustka”, „kontakty zapośredniczone przez ekrany”, „budowanie więzi”. To słownictwo pochodzi z marketingu osobistego i socjologii, nie z katolickiej tradycji ascetycznej. W miejscu, gdzie Kościół mówi o paenitentia (pokucie), jejunium (poście) i eleemosyna (jałmużnie) jako aktach sprawiedliwości i zadośćuczynienia, pojawia się „przestrzeń łaski” i „przemiana serca” – sformułowania niejednoznaczne, pozbawione konkretu teologicznego. Nawet odniesienie do „pustego grobu” jest zredukowane do metafory nadziei, a nie do dogmatu Zmartwychwstania jako historycznego faktu i źródła łaski. Ta nowomowa, potępiana przez Piusa X w Lamentabili sane exitu jako „błąd”, gdyż „wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw” (propozycja 25), zamienia objawienie w subiektywny doświadczenie.
3. Teologia: redukcja pokuty do etyki społecznej i milczenie o królestwie Chrystusa
Najpoważniejszym błędem Milewskiego jest całkowite pominięcie doktryny o Krzesie Chrystusa Króla. Encyklika Piusa XI Quas Primas (1925) stanowi, że Królestwo Chrystusa „nie jest z tego świata”, ale „obejmuje wszystkich ludzi” i wymaga, aby „państwa i władcy publicznie czcili Chrystusa i Jego słuchali”. Pius XI ostrzega: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Milewski nie wzmiankuje nawet słowem o konieczności odrzucenia laicyzmu, potępionego w Syllabus Errorum Piusa IX (1864) jako błąd (propozycje 39, 55, 77). Jego homilia skupia się na „relacjach” w sferze prywatnej, pomijając publiczne panowanie Chrystusa nad społeczeństwem, prawem i edukacją. To jest typowy modernistyczny manewr: zredukowanie chrześcijaństwa do prywatnej moralności, podczas gdy katolicka wiara jest publiczna i społeczna. Ponadto Milewski nie wspomniał o Mszy Świętej jako ofierze przebłagalnej – centralnym punkcie każdego postu i pokuty. Jego zachęta do „modlitwy” jest anonimowa, bez wskazania na niezmienną liturgię Trydencką, jedyną prawdziwą Ofiarę.
4. Symptomat: typowy owoc soborowej rewolucji i apostazji
Homilia Milewskiego jest symptomaticzna dla sekty posoborowej. Jej cechy:
– Psychologizacja: zamiana teozofii (znajomości Boga) na psychologię relacji.
– Ekumenizm implicit: cytowanie uzurpatora Leona XIV, który kontynuuje politykę „dialogu” i relatywizacji doktryny.
– Milczenie o grzechu i karze: nie ma mowy o grzechu jako przeszkodzie w relacjach z Bogiem, tylko o „pustce” egzystencjalnej.
– Redukcja do humanitaryzmu: „budowanie więzi” brzmi jak program NGO, nie jak wezwanie do nawrócenia i wiary.
To dokładnie to, co Pius X potępił w Lamentabili: „Kościół słuchający współpracuje w taki sposób z nauczającym w określaniu prawd wiary, iż Kościół nauczający powinien tylko zatwierdzać powszechne opinie Kościoła słuchającego” (propozycja 6). Milewski, jako „duchowny” sekty, mówi w imieniu „ludu”, a nie w imieniu niezmiennego Magisterium.
5. Konkluzja: prawdziwy Wielki Post w integralnej wierze
Prawdziwy Wielki Post w katolickiej tradycji to czas pokuty za grzechy, praktyki ascetyczne (post, modlitwa, jałmużna) i szczególne oddanie się Mszom Świętym Trydenckim, które są „niezbędnym pokarmem duszy” (Pius XI, Quas Primas). To także czas, gdy Kościół publicznie wyznaje Królestwo Chrystusa przeciwko laicyzmowi, jak czynił to Pius XI ustanawiając święto Chrystusa Króla. Milewski, zamiast tego, oferuje psychologizowaną dewastację, która nie prowadzi do nawrócenia, lecz do samoorganizacji. Wierni powinni odrzucić tę nowomowę i wrócić do niezmiennej praktyki: Mszy Świętej w formie trydenckiej, rozgrzeszenia sakramentalnego, modlitwy różańcowej i publicznego wyznawania wiary przeciwko światu. Tylko taki post jest „przestrzenią łaski”, a nie iluzją.
Za artykułem:
18 lutego 2026 | 20:22Bp Milewski: w Wielkim Poście wróćmy do troski o relacje (ekai.pl)
Data artykułu: 18.02.2026



