Portal eKAI.pl informuje o wielkopostnej akcji duszpasterskiej „Twoja kolej na spowiedź” organizowanej w kaplicy św. Katarzyny Aleksandryjskiej na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu od 23 lutego do 31 marca 2026 roku. Inicjatorem jest kapelan kolejarzy, ks. Jan Kleszcz, który podkreśla, że dworcowa przestrzeń „sprzyja duchowemu zatrzymaniu”. Akcja ma umożliwić codzienną spowiedź w godzinach 20:00–22:00, celując w osoby w biegu codziennych obowiązków, w tym młodych rzadko uczestniczących w życiu parafialnym. Wśród spowiedników wymieniany jest Aleksander Radecki, znany wrocławski rekolekcjonista. Portal prosi o wsparcie finansowe przez Patronite.
Redukcja sakramentu do psychologicznego wsparcia w „przestrzeni pojednania”
Artykuł konsekwentnie przemilcza nadprzyrodzony charakter sakramentu pokuty, redukując go do funkcji psychologicznej lub społecznej. Sakrament pokutu, zgodnie z niezmienną doktryną Kościoła, wymaga: (1) rozważenia sumienia i wyznania wszystkich ciężkich grzechów, (2) żalu z miłości Boga (contritio), (3) zamiaru poprawy życia i unikania okazji do grzechu, (4) spełnienia kary zadośćuczynnej nałożonej przez spowiednika. W opisie nie ma ani słowa o żalu z miłości Boga, konieczności zmiany życia, unikania okazji, czy karze zadośćuczynnej. Sakrament jest przedstawiany jako dostępna „przestrzeń pojednania” dla każdego „nawet w pośpiechu”. To jest dokładnie odwrotność nauczania św. Piusa X w encyklice Pascendi Dominici gregis i dekrecie Lamentabili sane exitu, które potępiają banalizację sakramentów. Moderniści, jak wskazuje plik Fałszywe objawienia fatimskie, relatywizują znaczenie sakramentów, podważając ich skuteczność. Tu mamy czystą wersję: sakrament staje się usługą, a nie spotkaniem z Bogiem wymagającym świętości.
Język artykułu jest nacechowany emocjonalizmem i naturalizmem: „duchowe zatrzymanie”, „szansa dla każdego, kto chce odnaleźć drogę do Boga”. To typowe dla duchowości posoborowej, która przemilcza grozę grzechu i sąd Boży. W Quas primas Pius XI naucza, że Królestwo Chrystusa jest duchowe i wymaga pokuty, ale nie jako rytualnego aktu, lecz jako przemiany życia przez wiarę i łaskę. Tutaj pokuta jest zredukowana do codziennego, bezprecedensowego dostępu do spowiedzi, co prowadzi do świętokradztwa. Sakrament nie jest „usługą”, lecz spotkaniem z Bogiem, które musi być przygotowane postem, modlitwą, rozważeniem. Brak tych elementów w opisie świadczy o apostazji.
Bluźniercza monstrancja i kult Maryi w miejsce kultu Eucharystii
Artykuł pochwala monstrancję autorstwa Mariusza Drapikowskiego, przedstawiającą Maryję brzemienną, pod której sercem umieszczona jest hostia. To jest poważny błąd teologiczny i liturgiczny. Kościół zawsze nauczał, że Maryja jest największą czczącą, a nie współofiarującą. Kult Maryi, choć najwyższy wśród stworzeń, musi zawsze prowadzić do Chrystusa, a nie zrównywać się z Nim. Umieszczenie hostii pod sercem Maryi sugeruje, że ona jest współofiarą z Chrystusem, co jest bluźnierstwem i naruszeniem jedności kultu Bożego. Plik Fałszywe objawienia fatimskie wskazuje na podobne zepsucie w objawieniach fatimskich, gdzie Maryja jest podnoszona do rangi współzbawczyni. Tutaj mamy bezpośrednie naruszenie I wskazania Dekalogu: „Ja jestem Pan Bóg twój… nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną” (Kś 20,2-3). Kult Maryi nie może być połączony z kultem Eucharystii w ten sposób. To jest owoec ekumenizmu i synkretyzmu, który zakaża współczesny „kościół”.
Brak jurysdykcji i ważności sakramentu w strukturach posoborowych
Z perspektywy sedewakantyzmu (patrz plik Obrona sedewakantyzmu), ks. Jan Kleszcz i Aleksander Radecki działają w strukturach, które od 1958 roku nie posiadają prawdziwej jurysdykcji. Sakrament pokuty wymaga ważnego kapłana z nadaną jurysdykcją przez prawdziwego biskupa. W obecnych strukturach, po śmierci ostatniego prawdopodobnie ważnego biskupa przed 1968 rokiem, brakuje takiej jurysdykcji. Zgodnie z kanonem 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, urząd staje się wakujący przez publiczne odstępstwo od wiary. Większość współczesnych biskupów i kardynałów publicznie odstąpiła od wiary, popierając herezje modernizmu (patrz Syllabus errorum Piusa IX i Lamentabili sane exitu). Zatem spowiedź udzielana przez ks. Kleszcza i Radeckiego jest wątpliwa, a nawet nieważna. To nie jest tylko kwestia dyscypliny, ale istoty sakramentu. Sakrament bez prawdziwej jurysdykcji jest iluzją. Wierni, przychodzący na taką spowiedź, są oszukiwani, bo nie otrzymują prawdziwego pojednania. To jest najcięższe oskarżenie: nie tylko banalizacja, ale i symulacja sakramentu.
Naturalizm duchowy i brak wewnętrznej przemiany
Inicjatywa promuje „dostępność” sakramentu dla osób w pośpiechu, co jest przejawem naturalizmu. Sakrament wymaga przygotowania: postu, modlitwy, rozważania. W opisie nie ma mowy o praktykach pokutnych, tylko o „spowiedzi” jako czynności. To jest dokładnie to, czego potępiał św. Pius X w Lamentabili sane exitu (propozycje 43-46): redukcja pokuty do zewnętrznego obrządku pozbawionego wewnętrznej przemiany. W Quas primas Pius XI podkreśla, że Królestwo Chrystusa wymaga „przygotowania przez pokutę”, ale nie jako rytuału, lecz jako zmiany życia. Tutaj mamy pustą formę bez treści. Brak wymagania postu, modlitwy, rozważania grzechów – to jest duchowość bezdogmatyczna, która zaspokaja potrzebę „uczucia” Boga, ale nie prowadzi do świętości. To jest owocem jansenizmu (patrz plik Fałszywe objawienia fatimskie – umartwienia bez miłości) i modernizmu (relatywizacja grzechu).
Ekumenizm i relatywizacja przez „dostępność dla wszystkich”
Portal podkreśla, że akcja skierowana jest do „każdego, kto nawet w pośpiechu chce odnaleźć drogę do Boga”. To jest język ekumeniczny, który relatywizuje konieczność bycia katolikiem w stanie łaski. Sakrament pokutu jest zarezerwowany dla katolików w stanie łaski lub przynajmniej z zamiarem poprawy. Nie ma mowy o konieczności wyznawania całej wiary katolickiej. To jest błąd z Syllabus errorum Piusa IX (błąd 16: „Człowiek może w wyznawaniu jakiejkolwiek religii znajdować drogę zbawienia wiecznego”). Tutaj mamy podobny relatywizm: sakrament jest dostępny „dla każdego”, bez wymogu wiary. To jest zaproszenie do bałwochwalstwa, bo udzielanie sakramentu osobom niekatolickim lub w stanie grzechu ciężkiego jest świętokradztwem.
Krytyka duchowości „w biegu” i braku postu
Inicjatywa celuje w osoby „w biegu codziennych obowiązków”, co jest przeciwieństwem duchowości katolickiej. Kościół zawsze nauczał, że sakramenty wymagają przygotowania. Msza Święta wymaga postu od północy, spowiedź – rozważenia sumienia, modlitwy. Tutaj mamy „spowiedź na szybko” w dworcu. To jest owocem sekularyzacji, gdzie Bóg ma być dostępny na żądanie, bez poświęcenia. W Quas primas Pius XI mówi, że Królestwo Chrystusa jest duchowe i wymaga „przygotowania przez pokutę”, ale nie jako rytuału, lecz jako całkowitego oddania. „Bieg” jest przeciwieństwem zatrzymania się przed Bogiem. To jest duchowość nowej etyki, potępionej przez Piusa X.
Synkretyzm w ikonografii i kultury
Monstrancja Drapikowskiego to nie tylko błąd teologiczny, ale i synkretyzm kulturowy. Połączenie Maryi brzemiennej z hostią tworzy hybrydę, która nie ma podstaw w tradycji katolickiej. To jest owocem ekumenizmu i modernizmu, gdzie granice między kultami są rozmywane. Plik Fałszywe objawienia fatimskie wskazuje na podobne zepsucie w Fatimie, gdzie Maryja jest przedstawiana jako współzbawczyni. Tutaj mamy bezpośrednie naruszenie zasady, że tylko Chrystus jest Zbawicielem. Maryja jest tylko drogą do Niego, a nie współofiarą. To jest bałwochwalstwo.
Brak autorytetu i sedewakantyzm
Ks. Jan Kleszcz działa jako kapelan kolejarzy w strukturze posoborowej. Z perspektywy sedewakantyzmu (patrz plik Obrona sedewakantyzmu), nie ma prawdziwego papieża od śmierci Piusa XII (1958), a wszystkie struktury po 1968 roku są nieprawidłowe. Zatem ks. Kleszcz nie ma prawdziwej jurysdykcji. Jego spowiedzi są nieważne. To jest kluczowy argument: sakrament bez prawdziwego autorytetu jest iluzją. Wierni, przychodzący na taką spowiedź, nie otrzymują pojednania. To jest najcięższy zarzut: nie tylko banalizacja, ale i oszustwo.
Wnioski: Odrzucenie modernistycznej duchowości i powrót do Tradycji
Inicjatywa „Twoja kolej na spowiedź” jest przejawem apostazji współczesnego „kościoła”. Redukuje sakrament do psychologicznego wsparcia, przemilcza nadprzyrodzony charakter, narusza teologię Eucharystii i Maryi, promuje ekumenizm i relatywizm. Z perspektywy sedewakantyzmu, sakrament jest wątpliwy z powodu braku jurysdykcji. Kościół katolicki przedsoborowy nauczał, że sakrament pokuty wymaga żalu z miłości Boga, zamiaru poprawy, unikania okazji, kary zadośćuczynnej i przygotowania. Nic z tego nie ma w opisie. To jest duchowość bezdogmatyczna, która zaspokaja potrzebę „uczucia” Boga, ale nie prowadzi do świętości. Wierni powinni unikać takich inicjatyw i szukać prawdziwych sakramentów u prawdziwych kapłanów w tradycyjnych kaplicach, gdzie sakramenty są udzielane zgodnie z niezmienną doktryną. Prawdziwa spowiedź nie jest „dostępna na szybko” w dworcu, ale wymaga zatrzymania się, rozważenia, żalu i zamiaru poprawy. Tylko w ten sposób można odnaleźć drogę do Boga.
„Jeśli miłujecie Mnie, zachowajcie moje przykazania” (J 14,15). Sakrament pokuty nie jest atrakcją, lecz wezwaniem do świętości.
Za artykułem:
18 lutego 2026 | 08:02Wrocław: codzienna spowiedź na Dworcu Głównym PKP (ekai.pl)
Data artykułu: 18.02.2026


