Portal „Gość Niedzielny” publikuje informację o rozpoczęciu ramadanu w krajach arabskich, podkreślając zbieg tego muzułmańskiego postu z Wielkim Postem w Kościele katolickim oraz chińskim Nowym Rokiem. Artykuł, pozbawiony jakiejkolwiek oceny teologicznej czy apologetycznej, prezentuje islam i katolicyzm jako równorzędne religie współistniejące w jednym kalendarzu, co stanowi rażące odstępstwo od niezmiennej wiary katolickiej.
Naturalistyczny relatywizm zamiast apologii wiary
Artykuł operuje językiem neutralności i tolerancji, typowym dla współczesnego sekularyzmu. Mówi o „wielu krajach arabskich”, „różnicach między oficjalnymi decyzjami a wyliczeniami astronomów”, „zbiegu ważnych wydarzeń religijnych”. Żadnym słowem nie zaznacza fundamentalnej różnicy między prawdziwym kultem jednego Boga w Kościele katolickim a herezją i fałszywą religią islamu. Milczy o tym, że tylko Kościół katolicki posiada pełnię środków do zbawienia, a islam jest zaprzeczeniem Trójcy Świętej i Bóstwa Chrystusa.
Język jest asekuracyjny, biurokratyczny, pozbawiony gorąca wiary. To język urzędnika, nie apostoła. Artykuł traktuje religie jako zjawiska kulturowo-historyczne do porównania, a nie jako drogi zbawienia – jedna prawdziwa, pozostałe fałszywe. Taka perspektywa jest bezpośrednim odzwierciedleniem modernizmu potępionego przez Piusa X w Lamentabili sane exitu (przypisy 20-26), który uczynił z wiary tylko „świadomość chrześcijańską” i „interpretację faktów religijnych”.
Pominięcie jedynego prawdziwego postu
Artykuł szczegółowo opisuje zasady muzułmańskiego postu, jego znaczenie, wyjątki, długość. Wymienia „podstawowe obowiązki muzułmanów obok wyznania wiary, modlitwy, jałmużny i pielgrzymki”. W całym tekście nie ma ani jednego zdania, które przypomniałoby, że jedyny prawdziwy, uznany przez Boga, post jest ten ustanowiony przez Kościół katolicki, oparty na przykazaniu Bożym i połączony z sakramentem pokuty. Wspomina o „Wielkim Poście w Kościele katolickim” tylko jako o zjawisku kalendarzowym, które „zaczyna się również w środę”.
To milczenie jest potępieniem. W katolickiej teologii praktyki religijne muzułmanów są bezwartościowe dla zbawienia, ponieważ ich wiara jest zepsuta. Jak uczył św. Pius IX w Syllabusie błędów (błąd 16), „człowiek może w wyznawaniu dowolnej religii znaleźć drogę do zbawienia wiecznego”. Ta herezja, dziś powszechnie przyjęta w strukturach posoborowych, jest tłem dla takiego artykułu. Prawdziwy katolik nie może pisać o islamie bez wyraźnego stwierdzenia, że jest to fałszywa religia prowadząca do potępienia, chyba że nawrócą się do katolickiej wiary.
Synkretyzm kalendarzowy jako znak apostazji
Fakt, że portal katolicki z takim zapałem opisuje zbieg kalendarzowy ramadanu, Wielkiego Postu i chińskiego Nowego Roku, jest objawem głębokiej apostazji. Podkreśla on „zróżnicowanie” i „wielość” religii jako coś pozytywnego, coś, co buduje „dialog”. To jest dokładnie duchowy synkretyzm potępiony przez Piusa IX w błędzie 77: „W obecnych czasach nie jest już pożądane, aby religia katolicka była uznawana za jedyną religię państwową, wykluczając wszystkie inne formy kultu”.
Prawdziwy katolik powinien żałować, że muzułmanie postują, bo to post bez nadziei zbawienia. Powinien modlić się za ich nawrócenie do jednego Pasterza – Chrystusa. Zamiast tego, artykuł zachęca do podziwu dla „obrzędów” i „świętowania”. To jest bałwochwalstwo – oddawanie czci nie Bogu, ale ludzkim praktykom heretyckim.
Milczenie o supremacji Chrystusa Króla
p>Najbardziej wymowny jest brak jakiejkolwiek wzmianki o Chrystusie Królu. W encyklice Quas primas Pius XI nauczał: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… prawdziwie cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Artykuł ten zapomina o tej fundamentalnej prawdzie. Islam, jak każda fałszywa religia, nie uznaje królestwa Chrystusa. Muzułmanie nie czczą Boga-Trójcy, nie uznają Wcielenia, nie mają sakramentów. Ich post jest aktem czci wobec Allaha, który jest nie Bogiem chrześcijańskim, a jedynie iluzją.
Kiedy katolicki portal pisze o muzułmańskim poście w tonie neutralnym, a nawet fascynacji, dopuszcza się bluźnierstwa. Uznaje równorzędność między kultem prawdziwego Boga a kultem fałszywego boga. To jest właśnie apostazja – odstępstwo od wiary w jedność i wyłączność Kościoła katolickiego.
Konkluzja: Zatrucie naturalizmem
Artykuł z „Gościa Niedzielnego” jest typowym przykładem zatrucia naturalizmem i relatywizmem, który wparował w struktury posoborowe. Nie ma w nim ani jednego akcentu apologetycznego, ani jednego wezwania do nawrócenia. Jest tylko opis, jak w podręczniku geografii. To jest owoce modernizmu – wiara redukowana do „świadomości religijnej”, a nie do absolutnej prawdy objawionej.
Prawdziwy katolik, czytając taki tekst, powinien być zaniepokojony. To nie jest „dialog” – to jest kapitulacja. Kościół przedsoborowy nigdy nie pozwoliłby na taką neutralność wobec islamu. Św. Pius IX w Syllabus potępił błąd 15: „Każdy człowiek jest wolny, aby przyjąć i wyznawać tę religię, którą, kierując się światłem rozumu, uzna za prawdziwą”. To właśnie jest fundamentem takiego artykułu.
Ostateczny wniosek jest bolesny: struktury, które dziś nazywają się „Kościołem katolickim”, całkowicie odeszły od wiary ojców. Ich media promują synkretyzm, a nie jedność w prawdzie. Ich „Wielki Post” nie jest postem pokuty, tylko okazją do ekumenizmu z heretykami i poganami. To jest duchowa ruina.
Za artykułem:
W krajach arabskich początek ramadanu (gosc.pl)
Data artykułu: 18.02.2026



