Portal The Pillar (17 lutego 2026) informuje o planowanych podróżach „papieża” Leona XIV, w tym potencjalnych wizytach w Monaco, Algierii, Angoli, Gwinei Równikowej, Hiszpanii, Peru oraz o jego deklaracjach dotyczących Meksyku, Portugalii i Australii. Prezentowane jest to jako normalna, „żywa” agenda pasterza, podczas gdy w rzeczywistości jest to spektakl propagandowy usiłujący legitymizować sekcję posoborową i odwrócić uwagę od jej jawnych herezji i apostazji.
Spektakl dyplomatyczny bez prawdziwej władzy
Artykuł traktuje „papieża” Leona XIV jako podmiot posiadający realną jurysdykcję i autorytet, co jest fundamentalnym błędem faktograficznym. Z perspektywy integralnej wiary katolickiej, osoba ta, jak i wszyscy jego poprzednicy od Jana XXIII, są uzurpatorem, ponieważ, jak wykazano w pliku Obrona sedewakantyzmu, jawny heretyk traci urząd ipso facto przed jakąkolwiek deklaracją. Św. Robert Bellarmin nauczał jednoznacznie: „jawny heretyk nie może być Papieżem… nie jest chrześcijaninem, a jawny heretyk nie jest chrześcijaninem… dlatego jawny heretyk nie może być Papieżem”. Kanon 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. stanowi: „Każdy urząd staje się wakujący na mocy samego faktu… jeśli duchowny:…4. Publicznie odstępuje od wiary katolickiej”. „Papież” Leon XIV, czcząc heretyckie liturgie (Novus Ordo), uczestnicząc w bluźnierstwach ekumenicznych i negując dogmaty, publicznie odstąpił od wiary, a więc nigdy nie posiadał urzędu. Jego planowane podróże są więc nie pastoralnymi wizytami prawdziwego Ojca Wszechkościelnego, lecz misjami dyplomatycznymi sekty, mającymi na celu promowanie jej zniekształconego modelu „kościoła” jako podmiotu międzynarodowego.
Język naturalizmu i sekularnego humanitaryzmu
Język artykułu jest symptomaticzny dla modernistycznej mentalności. Mówi się o „lively travel schedule” (żywym harmonogramie podróży), „building bridges between the Christian world and the Muslim world” (budowaniu mostów między światem chrześcijańskim a muzułmańskim), „strengthen the ties of friendship and respect” (wzmocnieniu więzi przyjaźni i szacunku). To słownictwo pochodzi z repertuaru ludzkiego, naturalnego, politycznego, całkowicie pozbawionego nadprzyrodzonego celu nawrócenia dusz i rozszerzenia królestwa Chrystusa. W Lamentabili sane exitu Pius X potępił właśnie taki modernistyczny duch: „Pogoń za nowinkami… popada się w najpoważniejsze błędy… gdy dotyczą nauk świętych”. Encyklika Piusa XI Quas Primas stanowczo odróżnia prawdziwe królestwo Chrystusa od tego, co artykuł opisuje: „Królestwo Odkupiciela naszego… jest przede wszystkim duchowe i odnosi się głównie do rzeczy duchowych… nie chciał imienia i czci królewskiej… Królestwo Jego nie jest z tego świata”. Podróże „papieża” służą zatem nie uznaniu panowania Chrystusa Króla nad narodami, lecz promocji sekularnego humanitaryzmu i ekumenizmu, który Pius IX w Syllabus Errorum potępił jako błąd (np. nr 77: „Nie jest już expedient, aby religia katolicka była jedyną religią państwa”).
Teologiczne i doktrynalne zaprzeczenie w każdym punkcie
Każdy planowany etap podróży jest aktem herezji lub skrajnego błędu:
- Monako: „Jedna z nielicznych wyznaniowo katolickich krajów” – to kłamstwo. Państwo, które nie ma ustawy o aborcji, nie jest automatycznie „wyznaniowo katolickie”. Prawdziwy katolicka państwo ma w konstytucji uznanie Kultu publicznego jedynego prawdziwego Boga i prawa Bożego jako źródła prawa. To, co opisano, jest jedynie pozostałością chrześcijańskiej kultury, nie zaś realizacją Socialis Regnum Christi.
- Algieria i dialog z islamem: To jawne naruszenie Extra Ecclesiam nulla salus. Pius IX w Syllabus potępił błąd nr 16: „Człowiek może… w wyznawaniu dowolnej religii znaleźć drogę zbawienia wiecznego”. „Papież” Leon XIV, pragnąc „budować mosty” z muzułmanami, odrzuca jedyną prawdę: że zbawienie jest jedynie w Kościele katolickim. Jego podróż byłaby aktem apostazji publicznej, promującym religię fałszywą.
- Hiszpania i centenario Gaudí: Gaudí, choć architekt o niekwestionnym talencie, był symbolem secesji i modernizmu w sztuce. Jego „kanonizacja” przez „papieża” Franciszka i teraz uczczenie przez „Leona XIV” jest potwierdzeniem, że „Kościół” posoborowy czci synkretyzm i herezję, a nie świętość katolicką. Msza, którą tam odprawi, będzie nieprawdziwą (Novus Ordo), co stanowi świętokradztwo.
- Peru i Ameryka Południowa: Podróż do kraju, w którym „Leon XIV” służył jako biskup w sekcie schizmatycznej, ma charakter wizytacji legitymizacyjnej. Biskup, który przez dekady uczestniczył w profanacji Mszy i heretyckich praktykach, nie może być prawdziwym papieżem, a jego wizyta jedynie utrwala błąd wśród wiernych, którzy uznają go za zwierzchnika.
- Fátima i Guadalupe: Pomimo że podróż nie jest planowana w 2026 r., samo wspomnienie tych miejsc jest objawem duchowego raka. Jak wykazano w pliku Fałszywe objawienia fatimskie, Fatima jest „podejrzaną praktyką”, „masońską operacją” i „operacją psychologiczną” przeciwko Kościołowi. „Papież” Leon XIV, wyrażając chęć wizyty, podważa autorytet prawdziwej objawienia (które wymaga zgodności z wiarą i moralnością, czego Fatima nie ma) i promuje fałszywy kult.
Symptomatologia soborowej rewolucji i apostazji
Cały artykuł jest objawieniem systemowej choroby kościoła posoborowego:
- Absolutna pusta ceremonialność: Podróże są celowe, ale pozbawione treści dogmatycznej. Nie ma mowy o nauczaniu wiary, potępieniu herezji, nawróceniu grzeszników czy ostatecznym sądzie. Jest tylko „spotkanie”, „dialog”, „uroczystość”. To jest dokładnie to, co Pius X potępił w Pascendi Dominici gregis jako modernizm: usuwanie nadprzyrodzonego z religii.
- Kult jednostki i mediów: Harmonogram jest budowany wokół osoby „papieża”, a nie wokół Chrystusa Króla. Encyklika Piusa XI Quas Primas mówi: „Królestwo Odkupiciela naszego… nie chciał imienia i czci królewskiej”. Tu mamy przeciwieństwo: kult jednostki i jej wizerunku medialnego.
- Ekumenizm jako nowa teologia: Wizyta w Algierii ma być „kontynuacją rozmowy dialogu, budowania mostów”. To jest dokładna definicja błędu potępionego przez Piusa IX w Syllabus (nr 18: „Protestantyzm jest niczym innym jak inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej”) i przez Piusa XI w Mortalium Animos (1928), który potępił „podejście do odbudowy jedności Kościoła” poprzez dialog bez nawrócenia.
- Historia jako narzędzie propagandy: Cytowanie „ostatniej wizyty Jana Pawła II w 1982 r.” czy „życzenia Franciszka” ma na celu tworzenie iluzji ciągłości i tradycji, podczas gdy w rzeczywistości to ciągłość apostazji. Każdy „papież” po 1958 r. jest wierny programowi soborowemu.
Prawda katolicka: Królestwo Chrystusa, a nie teatr dyplomatyczny
Prawdziwy Kościół katolicki, o którym pisał Pius XI w Quas Primas, nie potrzebuje takich podróży, bo jego siła pochodzi z łaski, sakramentów i niezależności od władzy świeckiej. „Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych”. „Papież” Leon XIV nie czci Chrystusa jako Króla – on sam jest synem zeświecczenia, uczestnicząc w jego obrzędach, negując jego królowanie. Jego podróże służą nie „zaradzeniu potrzebom”, lecz usprawiedliwieniu i pogłębianiu apostazji, odwracając uwagę od głównego zagrożenia: modernistycznej herezji w łonie Kościoła, o której ostrzegał św. Pius X.
Podsumowując: harmonogram podróży „papieża” Leona XIV to teatr bez treści, dyplomacja bez nadprzyrodzonej misji i ekumenizm bez zbawienia. Każda wizyta jest aktem sprzecznym z Quas Primas, Syllabus Errorum i Lamentabili sane exitu. Prawdziwy Kościół nie potrzebuje „żywych podróży” uzurpatora – potrzebuje nawrócenia, pokuty i powrotu do niezmiennej Tradycji. Dopóki wierni będą uznawać te widowiskowe misje za coś więcej niż bluźnierczą pantomimę, apostazja będzie postępować.
Za artykułem:
Where will the pope travel this year? (pillarcatholic.com)
Data artykułu: 17.02.2026


