Proces biskupa Jeża: odsłanianie skorumpowanego systemu

Podziel się tym:

Portal Pillar Catholic (17 lutego 2026) informuje o procesie „biskupa” Andrzeja Jeża z diecezji tarnowskiej, oskarżonego o niezłożenie natychmiastowego zgłoszenia do władz świeckich w sprawie nadużyć seksualnych dwóch księży. Diecezja broni „biskupa”, twierdząc, że postępował zgodnie z prawem kościelnym i świeckim, a zgłoszenia zostały dokonane po wewnętrznej weryfikacji. Artykuł, choć relacjonuje fakty, całkowicie przemilcza fundamentalną przyczynę skandalu: apostazję współczesnego „Kościoła” od integralnej wiary katolickiej i jego niewierność prawu boskiemu, które wymaga bezwzględnego chronienia niewinnych i wyeliminowania zniekształceń moralnych.


Biurokratyczna obrona zamiast prawdy moralnej

Artykuł przedstawia obronę „biskupa” Jeża w języku biurokratycznym, skupiając się na procedurach, terminach i zgodności z współczesnymi regulacjami. Diecezja podkreśla, że „biskup” „conscientiously performed his duties” i „took all necessary steps” w ramach „applicable Church regulations”. Ten język jest charakterystyczny dla nowej, modernistycznej etyki, która redukuje moralność chrześcijańską do compliance z procedurami, a nie do świętości i obowiązku miłości bliźniego. W prawdziwym Kościele katolickim obowiązek ochrony dzieci przed pedofilią jest absolutny i wynika z samego Ewangelii: „Ktokolwiek zgorszy jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej mu byłoby, żeby mill kamieni młyńskich zawiesili na szyi jego i utopili go w głębi morza” (Mt 18,6). Nie ma tu miejsca na biurokratyczne wykręty ani na odwoływanie się do „jurysdykcji” czy „wiarygodności informacji”. Gdy biskup miał wiedzę o nadużyciach, jego pierwszym obowiązkiem było natychmiastowe usunięcie zagrożenia i zgłoszenie do władz świeckich, jeśli to konieczne dla ochrony ofiar. Opóźnienie, jak w przypadku ks. Stanisława P., gdzie dokumenty z Ukrainy były analizowane od 2019, a zgłoszenie do polskich władz nastąpiło w 2020, jest moralnie nie do obrony. Św. Pius X w encyklice *Pascendi Dominici gregis* potępił modernistów za to, że „pod pozorem poważniejszej krytyki” podważają fundamentalne prawdy wiary i moralności. Obrona „biskupa” Jeża jest właśnie takim „pod pozorem” – pozorna zgodność z prawem, a w rzeczywistości niewierność duchowej misji Kościoła.

Wysokie statystyki praktyki – iluzoryczna miara zdrowia Kościoła

Artykuł zaznacza, że diecezja tarnowska ma najwyższe wskaźniki uczestnictwa w Mszy Świętej (62,3%) i Komunii Świętej (26,2%) w Polsce. Jest to typowy argument „stabilności” używany przez współczesny „Kościół”, aby zasłonić moralne i doktrynalne zepsucie. W świetle niezmiennego Magisterium takie statystyki są bezwzględnie niewystarczające. Pius XI w encyklice *Quas Primas* nauczał, że Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i wymaga „przez pokutę” przygotowania, a wejście do niego odbywa się „przez wiarę i chrzest”. Uczestnictwo w liturgii, która sama w sobie jest zepsuta (Msza Novus Ordo, która zredukowano do „stołu zgromadzenia”, jak mówi instrukcja), nie jest miarą łaski. Co więcej, Komunia Święta przyjmowana przez osoby w stanie ciężkiego grzechu (jak pedofilia) jest sakrilegiem. W *Lamentabili sane exitu* Pius X potępił pogląd, że „sakramenty mają tylko przypominać człowiekowi o obecności zawsze dobroczynnego Stwórcy” (propozycja 41), co jest herezją. Współczesny „Kościół” traktuje sakramenty jako „znaki wspólnoty”, a nie jako rzeczywiste środki łaski. Wysokie statystyki w diecezji tarnowskiej mogą świadczyć jedynie o formalizmie i obłudzie, a nie o prawdziwej wierności. W Syllabus of Errors Pius IX potępił błąd, że „Kościół nie ma prawa wymagać od wiernych żadnego z ich strony wewnętrznego uznania za prawdę orzeczeń przez Kościół wydawanych” (propozycja 7). To właśnie się dzieje – wierni uczęszczają do Mszy, ale nie przyjmują w pełni katolickiej doktryny, w tym nauki o moralności i sakramentach.

Systemowy upadek: od Quas Primas do Syllabus of Errors

Proces „biskupa” Jeża jest symptomem szerszego upadku systemowego, który Pius IX już w 1864 roku zidentyfikował w *Syllabus of Errors*. Błąd 44 mówi: „The civil authority may interfere in matters relating to religion, morality and spiritual government”. To właśnie się stało – władze świeckie procesują „biskupa” za niezgodne z ich prawem działanie. Ale bardziej niepokojące jest to, że sam „Kościół” współczesny podporządkował się tym władzom, wprowadzając obowiązek zgłaszania do organów świeckich (art. 240 k.p.). Pius IX potępił również błąd 24: „The Church has not the power of using force, nor has she any temporal power, direct or indirect.” W przeciwieństwie do tego, Pius XI w *Quas Primas* nauczał, że Chrystus Król ma władzę nad wszystkimi sprawami, w tym temporalnymi, i że Kościół ma prawo do pełnej wolności i niezależności od władzy świeckiej. Współczesny „Kościół” całkowicie odrzucił tę naukę, ulegając sekularyzacji. Proces „biskupa” Jeża pokazuje, że Kościół nie ma już takiej wolności – jest poddany sądom świeckim, a jego wewnętrzne sprawy są przedmiotem inwigilacji przez państwo. To jest konsekwencja odrzucenia *Quas Primas* i przyjęcia Syllabus of Errors jako normy.

Niewidzialna herezja: brak wiary w Chrystusa Króla

Najgłębszym problemem, który artykuł całkowicie pomija, jest herezja apostazji – odrzucenie panowania Chrystusa nad społeczeństwem. Pius XI w *Quas Primas* pisał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Współczesny „Kościół” nie tylko nie głosi Chrystusa Króla, ale aktywnie współpracuje z władzami świeckimi w sprawach moralnych, uznając ich autorytet nad Kościołem. „Biskup” Jeża, broniąc się przed sądem świeckim, nie odwołuje się do wyższej władzy Chrystusa, która wyzwala Kościół z podległości ludzkim sądom. W *Lamentabili* Pius X potępił pogląd, że „Kościół jest wrogiem postępu nauk” (propozycja 57) – ale współczesny „Kościół” jest wrogiem prawdy o Chrystusie Królu. Artykuł nie wspomina w ogóle o Chrystusie, o Jego królestwie, o obowiązku publicznego czczenia Go. To jest kluczowy milczenie, które demaskuje apostazję. „Biskup” Jeża, „diecezja” tarnowska, cały system działa w ramach herezji, która odrzuca suwerenność Chrystusa. Wysokie statystyki praktyki są tym bardziej obrzydliwe, bo to kult bez prawdy – „niewinny kult” potępiony przez Piusa IX w *Quanta Cura*.

Konkluzja: powrót do niezmienionej Tradycji

Proces „biskupa” Jeża nie jest jedynie sprawą prawną – to objawienie duchowej ruiny współczesnego „Kościoła”. System, który chroni pedofilii, biurokratyzuje moralność, poddaje się władzom świeckim i odrzuca Chrystusa Króla, jest heretycki i apostatyczny. Nie ma w nim miejsca na prawdziwą reformę; jedynym lekarstwem jest całkowite odrzucenie nowego adwentu i powrót do integralnego katolicyzmu sprzed 1958 roku. Wierni powinni odmawiać współpracy z tym systemem, odzyskiwać tradycyjne parafie i kapłanów, którzy nie są skażeni modernizmem. Tylko w ten sposób Kościół może odzyskać wierność Chrystusowi Królowi i zacząć ponownie chronić dzieci przed nadużyciami, nie zaś poprzez biurokratyczne excusy, ale przez świętość i odwagę wiary.


Za artykułem:
Polish diocese defends bishop on eve of landmark trial
  (pillarcatholic.com)
Data artykułu: 17.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: pillarcatholic.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.