Unijny projekt aborcyjny: zbrodnia pod płaszczykiem suwerenności

Podziel się tym:

Portal eKAI.pl (19 lutego 2026) informuje o trwającej ogólnoeuropejskiej kampanii NoAbortionTourism.eu, która zwołuje obywateli do sprzeciwu wobec finansowania tzw. „turystyki aborcyjnej” z budżetu Unii Europejskiej. Inicjatywa obywatelska „My Voice, My Choice” (MVMC) domaga się, by Komisja Europejska (która ma przedstawić odpowiedź 25 lutego 2026) uregulowała tę kwestię, umożliwiając kobietom korzystanie z aborcji w innych państwach członkowskich za środki unijne. Polskie organizacje pro-life, takie jak Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Fundacja Jeden z Nas, sprzeciwiają się temu jako naruszeniu polskiego prawa, suwerenności państw oraz – w swojej retoryce – „wolności kobiet do unikania aborcji”. Kampania opiera się na zasadzie pomocniczości i kompetencjach państw członkowskich.


Eufemizmy jako odrzucenie prawa Bożego

Język użyty w artykule i w inicjatywie MVMC jest przełomowym przykładem relatywizmoralnego sformułowania, które ukrywa istotę zbrodni. Określenia „turystyka aborcyjna” czy „wybór” (My Voice, My Choice) są heretyckimi eufemizmami. Przekształcają morderstwo niewinnego człowieka w „usługę”, „prawo” czy „turystykę”, co jest bezpośrednim zaprzeczeniem niezmiennego prawa Bożego: „Nie będziesz zabijał niewinnego” (Wyj 20,13). Używanie takich terminów przez osoby katolickie (lub deklarujące się za takie) jest przejawem apostazji – odrzucenia prawa Bożego na rzecz ideologii śmierci. Milczenie o naturze grzechu ciężkiego aborcji, o stanie łaski, o potępieniu wiecznym za takie czyny, jest najcięższym oskarżeniem przeciwko autorom i zwolennikom tej kampanii. To nie jest „polityka”, to jest odrzucenie ewangelicznej prawdy.

Suwerenność państw a panowanie Chrystusa Króla

Argumentacja opiera się na zasadzie pomocniczości i suwerenności państw. Z perspektywy integralnego katolicyzmu jest to nie tylko niewystarczające, ale i błędne, gdyż stawia wolność ludzką (tu: państw) ponad konieczność publicznego uznania prawa Bożego. Jak uczył Pius XI w encyklice Quas Primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… Państwo… nie może się obyć bez Boga”. Państwo ma obowiązek chronić życie, a nie finansować jego niszczenie. Naruszanie suwerenności Polski w tej kwestii jest złem, ale większym złem jest sam fakt, że polskie prawo (a już na pewno prawo UE) dopuszcza aborcję w ogóle. Walka o suwerenność bez jednoczesnego żądania całkowitego zakazu aborcji jako zbrodni przeciwko Bogu i człowiekowi jest walką o możliwość popełniania zbrodni „na własny rachunek”, a nie o sprawiedliwość. To naturalizm w czystej postaci: porządek polityczny oderwany od porządku moralnego objawionego.

Brak teologii ofiary i łaski

Artykuł, jak i cała kampania, jest zdominowany przez języki polityki, prawa i „praw człowieka”. Nie ma ani jednego odwołania do sakramentu pokuty, do konieczności nawrócenia, do łaski, do odkupienia przez Krew Chrystusa. Milczy o tym, że każdy, kto popiera aborcję, popełnia grzech ciężki i traci stan łaski. Milczy o tym, że państwo, które finansuje morderstwo, staje się współwinne zbrodni i zaciąga karę Bożą. To typowy objaw modernizmu: redukcja ewangelii do społecznego humanitaryzmu, pozbawienia jej nadprzyrodzonego wymiaru. Jak potępił to Pius X w Pascendi Dominici gregis, moderniści „skupiają się na zewnętrznych czynach, a nie na wewnętrznym stanie duszy”. Tutaj „działanie” to kampania, a nie wezwanie do nawrócenia i zakazania aborcji jako zbrodni.

Symptomat: systemowa apostazja i odrzucenie prawa Bożego

Fakt, że Komisja Europejska rozważa finansowanie aborcji transgranicznej, jest logicznym owocem sekularyzmu i apostazji, które zalały instytucje europejskie. To nie jest jedynie polityczny błąd, to jest jawne odrzucenie prawa Bożego na rzecz prawa człowieka, gdzie „prawo człowieka” staje się prawem do grzechu. Zgodnie z Syllabus błędów Piusa IX (punkt 56): „Prawa człowieka… wymagają, by ludzkie prawa były z nimi (przyrodzone) zgodne, a od nich przyjmowały moc wiążącą”. UE stawia swoje prawne konstrukcje przeciw prawu naturalnemu i objawionemu. Polskie organizacje, choć poprawne w asercji suwerenności, nie idą wystarczająco głęboko: ich walka jest polityczna, a nie teologiczna. Nie domagają się publicznego uznania Królestwa Chrystusa i prawa Jego Ewangelii jako nadrzędnego wobec prawa państwowego. To jest właśnie „sektorowe” myślenie, które odrzuca integralność katolicyzmu. Jak mówi Pius XI w Quas Primas: „Królestwo Chrystusa… przede wszystkim duchowe… lecz Chrystus Pan jest Królem serc… i ma władzę nad wszystkimi stworzeniami”. Państwo, które zabija niewinne, odrzuca to panowanie i staje się władzą diabła.

Prawda katolicka: aborcja to morderstwo, państwo ma obowiązek chronić życie

Katolicka nauka, niezmienna i przedsoborowa, jest jednoznaczna: aborcja to zawsze i wszędzie zabójstwo niewinnego człowieka, grzech ciężki, który wyklucza z Królestwa Bożego (Ga 5,21). Państwo ma obowiązek chronić życie, nie finansować jego niszczenia. Jak uczył św. Pius X w Lamentabili sane exitu (potępiając modernizm), Kościół ma prawo i obowiązek sądzić nad sprawami moralnymi, w tym nad aborcją. Każdy katolik ma obowiązek sprzeciwiać się takim inicjatywom nie tylko z powodów politycznych, ale z przyczyn wyłącznie teologicznych: aborcja jest bluźnierstwem przeciwko Bogu, który tworzy duszę. Wspieranie finansowania aborcji, nawet w ramach „turystyki”, jest współudziałem w zbrodni i grzechem publicznym. Prawdziwa obrona życia musi być oparta na pełnej doktrynie Kościoła: od momentu poczęcia człowiek posiada duszę nieśmiertelną, jest obrazem Boga, a jego śmierć jest morderstwem. Nie ma kompromisu: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie” (Mt 12,30).


Za artykułem:
19 lutego 2026 | 16:30Ostatnie dni na sprzeciw wobec finansowania „turystyki aborcyjnej” w Unii Europejskiej
  (ekai.pl)
Data artykułu: 19.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.