Alberta Health Services (AHS) oficjalnie zaleca „podejście nieinterwencyjne” dla dzieci urodzonych przed 23. tygodniem ciąży, co oznacza ich pozostawienie na śmierć. Richard Dur z Prolife Alberta ujawnia, że polityka biurokratyczna stawiana jest nad etykę i medycynę, podczas gdy inne regiony, jak Ontario czy Iowa, próbują ratować takie życia. W tle wyłania się groźba eutanazji noworodków w Kanadzie, co stanowi logiczną konsekwencję kultu śmierci i odrzucenia nieomylnego nauczania Kościoła o świętości życia.
Biurokracja nad etyką: wytyczne AHS jako wyrok śmierci
Przytaczana sekcja 6.5 wytycznych AHS HCS-183-01 stanowi: „Przeżycie niemowląt urodzonych przed lub w 22 6/7 tygodniu ciąży pozostaje niepowszechne. Zaleca się podejście nieinterwencyjne”. Jak trafnie zauważa Dur, „prosto mówiąc: dzieci urodzone przed 23. tygodniem ciąży są pozostawiane do śmierci”. To nie jest medyczna decyzja, ale biurokratyczny wyrok, który z góry wyklucza próbę ratowania życia na samym tylko podstawie gestacyjnego progu, bez uwzględnienia indywidualnej sytuacji czy życzenia rodziców.
Dur podkreśla, że choć nie każdy wcześniak przeżyje, polityka, która „zniechęca lub zabrania prób”, musi spełniać „najwyższy możliwy standard uzasadnienia”. Zamiast tego AHS stawia biurokrację nad etyką, medycyną i rodziną. W momencie, gdy zespół medyczny staje przed wyborem „spróbować czy nie próbować”, wytyczne AHS z góry nakazują milczenie i bezczynność – co jest moralnie równoważne z pasywnym zabójstwem.
Kanadyjski kult śmierci: od aborcji do eutanazji noworodków
Kanada, gdzie w 2022 roku zabito 97 211 dzieci przez aborcję, pogrążona jest w systematycznym odrzuceniu piątego przykazania. Teraz, jak donosi LifeSiteNews, Quebec College of Physicians otwarcie rozważa „medyczną pomoc w umierzeniu (MAiD) dla noworodków cierpiących na skrajny ból”. To logiczny krok w kulturze śmierci: jeśli dziecko przed urodzeniem można zabijać, a po urodzeniu pozostawiać na śmierć, to dlaczego nie dać mu „łagodnej” eutanazji? System, który traktuje życie jako wartość warunkową użytecznością, nie może ostatecznie nie dojść do tej perwersyjnej konkluzji.
Warto przypomnieć, że aborcja, eutanazja i teraz „zaniechanie opieki” to nie oddzielne problemy, ale jednolity system odrzucenia suwerenności Boga nad życiem i śmiercią. Kościół naucza niezmiennie: „Każdy niewinny człowiek ma absolutne prawo do życia” (Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917, kan. 2350 §1). Każde naruszenie tego prawa – czy to bezpośrednie zabicie, czy zaniechanie niezbędnej opieki – jest zabójstwem.
Milczenie o sakramentach i łasce: symptom apostazji
Artykuł, podobnie jak cały współczesny dyskurs „pro-life”, operuje wyłącznie w kategoriach naturalistycznych: „etyka”, „medycyna”, „rodzice”, „system”. Brak absolutnie każdej wzmianki o sakramentach, łasce, zbawieniu duszy, sądzie ostatecznym czy obowiązku stanu łaski. To nie jest przypadek – to objaw głębokiej apostazji.
W prawdziwie katolickim rozumieniu, życie człowieka nie jest wartością samą w sobie, ale donum Dei – darem Bożym, który należy chronić nie tylko dla samego istnienia, ale przede wszystkim dla możliwości zbawienia. „Czyż nie jest to, że życie jest drogią do wieczności?” (Pius XI, Quas Primas). Milczenie o wymiarze nadprzyrodzonym jest cięższym oskarżeniem niż sam błąd etyczny – to odrzucenie Chrystusa jako Króla życia.
Chrystus Król czy kult człowieka? Brak panowania Chrystusa nad medycyną
Encyklika Piusa XI Quas Primas naucza, że „Królestwo Chrystusa […] obejmuje wszystkich ludzi” i że „nie ma w nas władzy, która by wyjęta była spod tego panowania”. Medycyna, jako działalność człowieka, podległa jest prawu Bożemu. Wytyczne AHS, które z góry odcinają od opieki najsłabsze dzieci, są aktem buntu przeciwko panowaniu Chrystusa.
Pius XI pisał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod władzę”. W przypadku AHS usunięto Boga z medycyny – zastąpiono Ewangelię kosztami i szansami statystycznymi. To kult człowieka i jego biurokracji, który w rezultacie skazuje dzieci na śmierć.
Wymiar eklezjologiczny: Kościół milczy, podczas gdy zabija się dzieci
Gdzie jest głos Kościoła? Gdzie są biskupi, którzy powinni „wzywać do szukania pokoju Chrystusowego w Królestwie Chrystusowym” (Quas Primas)? Milczą, bo sami przyjęli zasadę sekularnego państwa, oddzielenia „od Boga i Jezusa Chrystusa” (Syllabus Errorum Piusa IX, błąd 55).
Kanadyjski episkopat, podobnie jak większość współczesnych hierarchów, zaakceptował światopogląd, w którym państwo i instytucje medyczne mogą samodzielnie decydować o wartości życia. To apostazja na miarę Syllabusu Errorum – szczególnie błędów 39 („Państwo […] jest źródłem wszystkich praw”) i 44 („władza świecka może ingerować w sprawy religijne, moralne i duchowe”).
Fałszywe obawienia: koszty i „nierealne szanse”
Dur wspomina, że w Ontario „zespoły opieki przesuwają granice, które jeszcze niedawno uważano za nieruchome”. To pokazuje, że granica 23. tygodnia jest konwencją biurokratyczną, nie medyczną koniecznością. W University of Iowa leczy się dzieci urodzone po 21. tygodniu – nie dlatego, że przeżycie jest pewne, ale „bo nie jest już niemożliwe”.
AHS argumentuje zapewne kosztami. To bezpośrednie naruszenie zasady: „Nie odbiera rzeczy ziemskich Ten, który daje Królestwo niebieskie” (Pius XI, Quas Primas, przyp. 27). Gdy wartość dziecka mierzy się kosztem, wchodzimy w logikę materializmu, który jest sprzeczny z katolicką etyką. Żadne koszty nie usprawiedliwiają zaniechania ratowania życia.
Ostrzeżenie z Fatimy: konsekwencje odrzucenia Chrystusa Króla
Warto odnieść się do przesłania Fatimy (nawet jeśli artykuł o nim nie wspomina), które właśnie przeciwstawia się takiemu kultowi śmierci i odrzuceniu Chrystusa. NMP wołała o nawrócenie i pierwszą sobótę miesięcy – co w kontekście kanadyjskich wytycznych oznacza potrzebę powrotu do panowania Chrystusa nad społeczeństwem.
Gdy państwo i instytucje medyczne odrzucają Chrystusa jako Króla, wynikiem jest właśnie takie „wytyczne”, które skazują dzieci na śmierć. To wypełnienie słów Piusa XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] stało się, iż zburzone zostały fundamenty”.
Co powinno być zrobione: obowiązek stanu łaski i sakramentów
Prawdziwie katolicka odpowiedź na tę sytuacja to nie tylko „pro-life advocacy”, ale głoszenie całej prawdy o Chrystusie Królu. Każdy lekarz, pielęgniarka, decydent w AHS ma obowiązek stanu łaski i przestrzegania prawa Bożego. Sakramenty, zwłaszcza spowiedź i eucharystia, są niezbędne do odzyskania łaski i odparcia zła, które przeniknęło system.
Biskupi powinni publicznie ekskomunikować za taką politykę (jeśli osoby odpowiedzialne są katolikami) i ogłosić, że nie można uczestniczyć w systemie, który zabija dzieci. Powinni też błogosławić i wspierać rodziny, które chcą przyjąć wcześniaki, nawet przy minimalnych szansach – bo każda dusza jest nieoceniona dla Boga.
Podsumowanie: wybór między Chrystusem a kultem śmierci
Wytyczne AHS to nie tylko „błąd medyczny” – to objaw systemowej apostazji, w której biurokracja zastępuje etykę, koszty zastępują wartości, a śmierć dziecka jest akceptowana jako „niemożliwa do uniknięcia”. To logiczny owoc odrzucenia Chrystusa Króla, o którym pisał Pius XI.
Kanada, która już toleruje aborcję i eutanazję, teraz idzie krok dalej: pozostawia wcześniaki na śmierć. To kult śmierci w czystej postaci, przeciwko któremu Kościół ma obowiązek wystąpić z całym autorytetem. Milczenie hierarchów jest współwiną.
Prawdziwa opieka nad wcześniakami wymaga nie tylko medycyny, ale wiary, nadziei i miłości – czyli cnót teologicznych, które mają źródło w Chrystusie. Gdy system odrzuca Chrystusa, zabija dzieci. Czas, aby Kościół odzyskał głos i powiedział: „Chrystus żyje, a z Nim wszystkie dzieci”.
Za artykułem:
Pro-life advocate draws attention to Alberta rule denying care for premature babies due to cost (lifesitenews.com)
Data artykułu: 19.02.2026




