Kard. Ryś o Osobach Skrzywdzonych: To w nich najbardziej jest Jezus Chrystus
20 lutego 2026 r. kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski, przewodniczył Mszy św. w intencji Osób Skrzywdzonych wykorzystaniem seksualnym w kościele św. Mikołaja w Krakowie. W homilii podkreślił, że pobożność bez miłosierdzia jest „czynem buntu” wobec Boga, a Chrystus „najbardziej jest” w skrzywdzonych. Wzywał do odbudowy życia wspólnoty na miłosierdziu, odwołując się do Izajasza 1,17. Po Eucharystii odbyła się droga krzyżowa. Wydarzenie wpisuje się w Dni Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi, coroczne inicjatywy Archidiecezji Krakowskiej.
Poziom faktograficzny: Co artykuł relacjonuje?
Artykuł informuje o Mszy św. z okazji Dnia Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym. Kard. Ryś w homilii:
„Nie może być tak, że nasza pobożność, nasza modlitwa, nasza asceza jest ucieczką od tych osób. To będzie ucieczka ostatecznie od Jezusa Chrystusa, który właśnie w tych osobach najbardziej jest.”
Przywołał Izajasza 1,17: „Wytknij mojemu ludowi jego czyny buntu”, tłumacząc, że czynami buntu jest pobożność nie połączona z miłosierdziem. Podkreślił, że odbudowa życia wspólnoty (nawet świątyni) jest niemożliwa bez miłosierdzia. Drogę krzyżową poprowadził ks. Grzegorz Wąchol, duszpasterz pokrzywdzonych.
Faktycznie: Msza się odbyła, kard. Ryś przemawiał, wierni byli obecni. To jest faktograficzny rdzeń doniesienia.
Poziom językowy: Retoryka współczucia i unikania
Język homilii jest pastoralny, emocjonalny, z powtórzeniami („najbardziej jest właśnie w nich”). Stosuje metaforę „ucieczki” – co sugeruje, że wierni mają stać przed skrzywdzonymi, a nie „uciekać” w prywatną pobożność. To silny wizerunek, ale:
- Unika bezpośredniego nazwania grzechu: nie mówi „zbrodnia wykorzystania seksualnego”, „grzech sodomicki”, „niewierność kapłańska”. Używa neutralnego „skrzywdzeni” i „brak wrażliwości na drugiego i gwałtem wobec niego, przestępstwem”. To rozmycie moralne.
- Brak wymiaru sprawiedliwości: Miłosierdzie jest tu pojęte głównie jako cierpienie z ofiarą, nie jako aktywna obrona prawa. Nie ma wezwania do usunięcia sprawców, do publicznego potępienia, do współpracy z władzami cywilnymi. To typowe dla „ducha współczucia” posoborowego, który stawia empatię nad wymogiem sprawiedliwości (por. Rz 13,4: władza „nie bez powodu nosi miecz”).
- Ton prorocki, ale bez groźby: Izajasz wzywał do nawrócenia, grożąc karą. Ryś mówi o „czynie buntu”, ale nie wskazuje, kto się buntuje (czy tylko jednostki, czy też struktury Kościoła?). To unikanie konfrontacji.
Poziom teologiczny: Konfrontacja z niezmiennym magisterium
Homilia kard. Ryś, choć oparta na Pismie Świętym (Iz 1,17), jest teologicznie niepełna i w kluczowych punktach sprzeczna z integralnym nauczaniem Kościoła sprzed 1958 roku.
1. Grzech wykorzystania seksualnego jako herezja praktyczna i zbrodnia
Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 roku (kan. 2359 §1) stanowił:
„Sprawcy czynów sodomickich, jeśli są duchownymi, niech będą obalani z godności i odrzuceni; jeśli świeccy, niech są obalani z godności, jeśli ją mają, i podlegają ekskomunice.”
Kan. 2358: „Wszyscy, którzy bez należytego prawa, nawet z dobrym zamiarem, dokonują aktu czystości, dopuszczają się grzechu ciężkiego.”
To nie jest tylko „brak wrażliwości” – to zbrodnia, grzech ciężki, który sam w sobie wyklucza z komunii świętej (kan. 855). Artykuł nie używa tych terminów. W nauczaniu przedsoborowym:
- Św. Pius X w Lamentabili sane exitu potępia modernistyczne rozmywanie grzechu (błęd 58-64).
- Encyklika Quanta cura Piusa IX (1864) potępia błąd, że „nie należy potępiać takiego egzegety, którego rozumowanie prowadzi do wniosku, iż dogmaty są fałszywe” (błęd 24) – ale tu mowa o grzechu moralnym, który jest objawiony w Dekalogu.
Brak w homilii:
- Wyraźnego nazwania grzechu „zbrodnią”, „grzechem sodomickim”, „niewiernością wobec Boga i ofiary”.
- Wezwania do publicznego pokuty Kościoła za dopuszczanie takich czynów.
- Nawiasu, że sprawcy muszą zostać wydani na łaskę prawa (kan. 2320: duchowni popełniający zbrodnie karne podlegają władzy świeckiej).
2. Chrystus „najbardziej jest” w skrzywdzonych – czy to pełna prawda?
To zdanie ma źródło w teologii cierpienia (por. Kol 1,24: „Uzupełniam w ciele cierpienia Chrystusa”). Jednak w kontekście skandali wykorzystania seksualnego, Kościół zawsze nauczał:
- Chrystus jest obecny w ofierze, ale także w ofiarze ofiarującej się – nie tylko w cierpiącej, ale i w odkupującej przez łaskę. Skrzywdzeni są zjednoczeni z Chrystusem cierpiącym, ale nie zastępują Chrystusa w wymaganiu sprawiedliwości.
- Św. Augustyn: „Cnota cierpliwości nie jest usprawiedliwieniem zła” (De patientia). Miłosierdzie nie może zniweczyć wymiaru sprawiedliwości („non tollit iustitiam”).
- Prawda o Chrystusie: On jest w skrzywdzonych jako Zbawiciel, ale także jako Sędzia (Mt 25,31-46). Wymiar sądu jest pominięty.
Brak w homilii:
- Odniesienia do Krzyża jako miejsca, gdzie zło jest pokonane, a nie tylko współcierpione.
- Wezwania do aktywnego walki ze złem (Ef 6,10-18).
- Podkreślenia, że Kościół ma obowiązek chronić słabych (Ef 5,11: „Nie uczestniczcie w niewiernych uczynkach ciemności, ale raczej odgrajcie je”).
3. Pobożność bez miłosierdzia jako „czyn buntu” – czy to wystarczające?
Izajasz 1,17 rzeczywiście mówi: „Wytknij mojemu ludowi jego czyny buntu”. Ale „lud Boży” to naród, który ma być „świętym narodem” (Wj 19,6). Bunt polega na tym, że religijność staje się hipokryzją (Iz 1,11-17). To trafne. Jednak:
- W kontekście skandali, „bunt” to nie tylko indywidualna hipokryzja, ale systemowa apostazja – gdy hierarchia chroni sprawców, a ofiary są milczane. Artykuł nie mówi o tym.
- Pobożność bez miłosierdzia to grzech, ale grzech wykorzystania dzieci to samowystarczalne zło, które nie wymaga „braku miłosierdzia” jako kontekstu – to już samodzielna zbrodnia.
- W nauczaniu przedsoborowym: Pius IX w Syllabus errorum potępia błąd 64: „Niezgodne z prawem naturalnym i boskim” – co obejmuje wszelkie formy gwałtu i niewierności. To jest jasne: takie czyny są zawsze zbrodnią, niezależnie od „pobożności” sprawcy.
Brak w homilii:
- Odniesienia do prawa naturalnego (Decalog) jako podstawy oceny.
- Wezwania do usunięcia sprawców z urzędów (kan. 188.4: urząd wakuje na mocy faktu, jeśli duchowny publicznie odstępuje od wiary – a grzech sodomicki jest publicznym odstępstwem od wiary w sensie moralnym).
- Mówienia o konieczności odbudowy Kościoła na fundamentie sprawiedliwości, nie tylko miłosierdzia.
Poziom symptomologiczny: Apostazja moralna i sekularyzacja cierpienia
Homilia kard. Ryś jest symptomem głębokiej choroby współczesnego „Kościoła” posoborowego:
1. Sekularyzacja cierpienia
Mówi o „współczuciu”, „solidarności”, „ucieczce od osób”. To język psychologii społecznej, nie teologii. W Kościele przedsoborowym cierpienie było rozumiane jako:
- Udział w Krzyżu Chrystusa (Kol 1,24).
- Okazja do pokuty i nawrócenia (por. św. Augustyn: cibus et medicus).
- Motyw do aktywnej walki ze złem (Ef 6).
Tutaj cierpienie staje się przedmiotem współczucia, a nie okazją do duchowego walki. To redukcja eschatologii do humanitaryzmu.
2. Brak wymiaru eklezjalnego pokuty
W skandalu wykorzystania seksualnego, Kościół przedsoborowy domagałby się:
- Publicznego potępienia przez biskupów (por. Pius IX w Syllabus przeciwko rządom, które nie potępiają zła).
- Ekskomuniki sprawców (kan. 2359).
- Odsunęcia od urzędów (kan. 188.4).
- Apologii wobec ofiar i społeczeństwa.
Artykuł nie zawiera żadnego z tych elementów. To nie jest „odbudowa”, to jest moralna dezaktywacja – skupienie na emocjach, nie na czynach.
3. Modernistyczne rozmywanie moralnego absolutizmu
Św. Pius X w Lamentabili sane exitu potępia błędy modernistyczne, m.in.:
„Prawda zmienia się wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim, w nim i przez niego” (błęd 58).
Homilia Ryś, choć nie mówi wprost o „ewolucji moralności”, implikuje, że „pobożność” może być „buntem” – czyli moralność staje się zależna od kontekstu („jeśli nie jest połączona z miłosierdziem”). To relativisticzne podejście: grzech wykorzystania dzieci jest zawsze zbrodnią, niezależnie od „pobożności” sprawcy. Artykuł tego nie podkreśla.
Podsumowanie: Bankructwo doktrynalne w obliczu zła
Homilia kard. Ryś, mimo chwytliwych zwrotów o „Chrystusie w skrzywdzonych”, jest kolejnym przykładem apostazji moralnej współczesnego Kościoła posoborowego. Jej błędy:
- Nazywanie grzechu „brakiem wrażliwości” – redukcja zbrodni do niedostatku empatii.
- Unikanie wymiaru sprawiedliwości – miłosierdzie bez wymagania kary jest fałszywe (Rz 13,4).
- Brak odwołania do kanonów – nie ma mowy o ekskomunice, usunięciu z urzędu, wydaniu na łaskę prawa.
- Sekularyzacja cierpienia – język „solidarności” zamiast „uczestnictwa w ofierze Chrystusa”.
- Ignorowanie obowiązku eklezjalnego pokuty – Kościół ma obowiązek publicznego potępienia i naprawy (por. Pius IX w Syllabus przeciwko błędom 19-55 o prawach Kościoła).
W świetle niezmiennego magisterium: wykorzystanie seksualne dzieci to zbrodnia, grzech ciężki, herezja praktyczna, która wyklucza z komunii (kan. 855) i wymaga surowej kary (kan. 2359). Homilia tego nie mówi. To nie jest „odbudowa” – to moralna dezaktywacja, która pozwala złu trwać.
Prawda katolicka: Chrystus jest w skrzywdzonych jako Zbawiciel, ale także jako Sędzia. Kościół ma obowiązek bronić słabych (Ef 5,11), potępiać zło (Iz 1,17 w pełnym kontekście: „Umyjcie się, oczyśćcie się, usuńcie z oczu moich zło uczynków waszych”), i wymagać sprawiedliwości („niech sprawiedliwość płynie jak woda” – Iz 1,17). Bez tego miłosierdzie jest płytkie.
Artykuł pokazuje, jak „duch współczucia” posoborowy zastępuje kerygmę pokuty i nawrócenia – co jest znakiem ostatecznej apostazji (2 Tes 2,3-4).
Za artykułem:
20 lutego 2026 | 21:47Kard. Ryś o Osobach Skrzywdzonych: To w nich najbardziej jest Jezus Chrystus (ekai.pl)
Data artykułu: 20.02.2026




