Konferencja Episkopatu Polski (KEP) – struktura posoborowa – zaprasza na konferencję prasową dotyczącą badań nad „osobami przygotowującymi się do zawarcia sakramentu małżeństwa”. Ogłoszenie, pozbawione jakiejkolwiek jasnej deklaracji o niezmiennej naturze katolickiego sakramentu małżeństwa, stanowi kolejny przykład systemowego pomijania prawd katolickich na rzecz naturalistycznego, socjologicznego podejścia do świętych tajemnic.
Redukcja sakramentu małżeństwa do kategorii socjologicznej
Ogłoszenie KEP używa eufemizmu „sakrament małżeństwa”, lecz w całym kontekście całkowicie pomija jego istotę teologiczną. Nie ma ani słowa o tym, że małżeństwo katolickie jest sacramentum w pełnym sensie – signum efficax gratiae – ustanowiony przez Chrystusa, który podniósł go do godności środka łaski (cf. Mt 19, 4-6; Eph 5, 31-32). Zamiast tego, cały nacisk kładzie się na „osoby przygotowujące się”, co redukuje święty stan do procedury administracyjnej i analizy socjologicznej profilu „narzeczonych”. To typowe dla nowej eklezjologii posoborowej, gdzie sakramenty są traktowane jako „znaki wspólnoty” raczej niż jako obiektywne środki zbawienia, zależne od stanu łaski i prawdziwej wiary osób udzielających się.
Język apostazji: eufemizmy ukrywające herezję
Język użyty w ogłoszeniu jest charakterystyczny dla współczesnego biurokratycznego żargonu sekty posoborowej. Zwroty „współcześni narzeczeni”, „osoby przygotowujące się” – wszystkie są pozbawione odniesienia do konieczności bycia katolikami w pełnym, przedsoborowym sensie. Milczy się o konieczności wiary katolickiej, odrzucenia herezji, praktyki wiary i moralności katolickiej jako warunku dostępu do sakramentów. To milczenie jest potępione przez Syllabus Errorum Piusa IX (1864), który potępia błąd nr 15: „Każdy człowiek jest wolny przyjąć i wyznać tę religię, którą, prowadzony światłem rozumu, uzna za prawdziwą”. Sakrament małżeństwa nie jest dostępny dla „osób przygotowujących się” w oderwaniu od katolickiej wiary, lecz jedynie dla chrześcijan (w sensie katolickim) postępujących zgodnie z prawem Bożym. Pominięcie tego jest herezją.
Pominięcie niezmiennej doktryny o sakramencie małżeństwa
W całym komunikacie brak jest odwołania do niezmiennego nauczania Kościoła, które zostało tak jasno zdefiniowane przez Sobór Trydencki (Sess. XXIV, Can. 1-12). Trydent potępia jako heretyckie twierdzenie, że małżeństwo nie jest prawdziwym i właściwym sakramentem (can. 1), że moc rozwiązywania wiązania małżeńskiego należy do władzy świeckiej (can. 2), że Kościół nie ma prawa ustanawiać przeszkód rozpraszających (can. 3). Ogłoszenie KEP, skupiając się na badaniach socjologicznych, całkowicie przemilcza te dogmaty. Nie wspomina się o nieodłączności małżeństwa od jedności i trwałości (can. 2), o celu prokreacji i wychowania dzieci (can. 1), o konieczności obecności kapłana i świadków (can. 1). To jest celowe zatarcie – typowe dla modernistów, którzy, jak potępił św. Pius X w Lamentabili sane exitu (propozycje 65-74), traktują sakramenty jako produkty ewolucji świadomości chrześcijańskiej, a nie jako instytucje ustanowione przez Chrystusa.
Symptomatyczne odwrócenie uwagi od prawdziwego problemu: apostazji wiary
Badania nad „współczesnymi narzeczeniami” w strukturach posoborowych są skazane na bezsens, ponieważ nie bada się pierwotnej przyczyny – apostazji wiary. Większość osób udzielających się małżeństwa w strukturze KEP (która jest częścią sekty posoborowej) nie wyznaje już wiary katolickiej w sposób integralny. Przyjmują herezje modernizmu (wiara jako „wybór osobisty”, odrzucenie nieomylności Magisterium, relatywizm etyczny), praktykują antykoncepcję, nie uczestniczą w Mszy Trydenckiej, często żyją w konkubinacie przed „ślubem”. Zamiast badać to, KEP prowadzi badania socjologiczne, które – jak wszystkie badania w ramach nowej eklezjologii – służą jedynie do dostosowania „pastorału” do upadłego stanu grzechem, a nie do nawrócenia grzeszników. To odwrócenie uwagi od zagrożenia apostazją, o którym ostrzegał św. Pius X w Pascendi Dominici gregis, i skupienie się na zewnętrznych „problemach” (czyli dostosowywanie się do świata) jest znakiem rozkładu.
Kontekst: Kościół katolicki vs. struktura posoborowa KEP
Konferencja Episkopatu Polski, od momentu swojego istnienia podlegająca ideologii soborowej, nie jest organem prawdziwego Kościoła katolickiego. Jej biskupi, wyświęceni w rytach nowych (od 1968 r.) lub wyświęceni prawidłowo, ale zaakceptowujący heretyckie soborową rewolucję, tracą prawo rządzenia wiernymi poprzez swoją publiczną przynależność do sekty (cf. Kanon 188.4 KPK 1917 o publicznym odstępstwie od wiary). Nie mogą zatem nauczać w imieniu Kościoła, ani udzielać sakramentów w sposób ważny. Sakrament małżeństwa udzielany w ich strukturach jest nieważny z powodu braku intencji (odrzucenie katolickiej doktryny o małżeństwie) i braku formy (odrzucenie Mszy Trydenckiej jako centrum życia sakramentalnego). Badania nad takimi „małżeństwami” są zatem badaniem nad iluzją i bałwochwalstwem.
Prawdziwa odpowiedź Kościoła: powrót do niezmiennej Tradycji
Prawdziwa odpowiedź na kryzys małżeństwa i rodziny nie leży w badaniach socjologicznych, lecz w odnowieniu nauczania katolickiego w całej jego surowości i pięknie. Kościół nauczał zawsze, że małżeństwo jest jedynym ważnym związkiem między chrześcijanami, że jego celem jest prokreacja i wychowanie dzieci, że rozwód jest zabroniony, że związki pozamałżeńskie są ciężkimi grzechami. Należy głosić to bez kompromisów, odwołując się do Dei Verbum (które w oryginalnym, przedsoborowym projekcie potwierdzało nieomylność Pisma Świętego i Tradycji) i Lumen Gentium (w wersji przedsoborowej, która mówiła o Kościele jako społeczeństwie doskonałym, a nie „ludzie Bożym” mieszającym się z światem). Konferencja Episkopatu Polski, jako organ nowej religii, nie ma nic wspólnego z tym nauczaniem. Jej badania są jak badania szpitala nad profilami pacjentów, podczas gdy lekarz (Kościół) został wypędzony, a choroba (grzech, apostazja) jest gloryfikowana.
Wezwanie do odrzucenia sekty posoborowej i powrotu do katolickiej wiary
Wszyscy katolicy powinni odrzucić strukturę KEP i jej konferencje jako narzędzia promocji apostazji. Zamiast badać „współczesnych narzceń”, Kościół powinien głosić nawrócenie, wyznawać wiarę przedsoborową, praktykować sakramenty w formie trydenckiej i żyć w stanie łaski. Tylko wtedy małżeństwo katolickie może być zawierane ważnie i przynosić owoce zbawienia. Obecne „małżeństwa” w strukturach KEP, nawet jeśli mają formę zewnętrzną, są w oczach Boga nieważne i grzeszne, ponieważ opierają się na heretyckich założeniach o małżeństwie i wierze. Prawdziwi katolicy nie uczestniczą w tym spektaklu.
„Jeżeliby kiedy ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa” (Pius XI, Quas Primas). Tego właśnie braku – publicznego i prywatnego uznania Chrystusa jako Króla w małżeństwie i rodzinie – cierpi współczesna „KEP”. Jej badania są badaniem ruin, a nie budową miasta Bożego.
Za artykułem:
27 lutego, godz. 11.00: Konferencja prasowa połączona z prezentacją wyników badań ISKK dotyczących osób przygotowujących się do zawarcia sakramentu małżeństwa pt. „Kim są współcześni narzeczeni?” (episkopat.pl)
Data artykułu: 20.02.2026




