LifeSiteNews (20 lutego 2026) donosi o przypadku kanadyjskiego przestępcy seksualnego, który po operacjach zmiany płci żąda przeniesienia z więzienia dla mężczyzn do zakładu dla kobiet. Mężczyzna, obecnie identyfikujący się jako „Amanda Joy Cooper”, skazany w 2001 r. za szereg przestępstw seksualnych na kobietach, twierdzi, że jest ofiarą w zakładzie męskim, mimo że psychiatra wskazał jego „sadyczne popędy” a sędzia zauważył skłonność do recydywy. Oficerowie więzienni ostrzegają, że przeniesienie stworzy „bardzo wysokie ryzyko” dla więźniarek. Sprawa ujawnia absurdalność ideologii transpłciowej, która neguje biologiczną rzeczywistość i stawia prawa mniejszości ponad bezpieczeństwo społeczeństwa.
Poziom faktograficzny: fakt versus ideologia
Artykuł opiera się na dokumentach sądowych i zeznaniach psychiatrów, co stanowi wiarygodną podstawę faktograficzną. Cooper rzeczywiście popełnił przerażające przestępstwa: w 1998 r. groził gwałtem 12-latce, napadł na dwie kobiety, a w 2018 r. zaatakował pracownicę więzienia. Jego historia przemocy jest udokumentowana i niepodważalna. Problem leży nie w faktach, ale w ich interpretacji przez pryzmat ideologii transpłciowej, która rości sobie prawo do definiowania rzeczywistości. System kanadyjski, uznając „transpłciowość” za kategorię prawną, zległ się przed herezją, która neguje niezmienny porządek stworzenia. Z perspektywy prawa naturalnego płć jest nieodłącznym atrybutem osoby, ustalonym przez Boga, a nie subiektywnym poczuciem. Próba zmiany płci to bunt przeciw naturze i Stwórcy, a państwo, które uznaje taką zmianę, popełnia sprzeczność z prawem Bożym.
Poziom językowy: dekonstrukcja retoryki transgendrowej
Artykuł, choć krytyczny, używa języka akceptującego ideologię: „identifies as a woman”, „transgender woman”, „vulnerable”. Te sformułowania, pochodzące z dyskursu LGBT, są nie tylko błędne, ale i szkodliwe, gdyż legitymizują herezję. W prawdziwie katolickim dyskursie należy używać precyzyjnych określeń: osoba cierpiąca na dysforię płciową lub osoba heretycka zaprzeczająca biologicznej płci. Język jest narzędziem walki – przyjmując terminologię wroga, umacnia się jego władzę. Ton artykułu, mimo oczywistej krytyki, pozostaje w obrębie liberalnego konsensusu, który traktuje „prawa transpłciowych” jako wartość do rozważenia. Z katolickiej perspektywy nie ma żadnych „praw” do negacji natury; jest tylko grzech i jego konsekwencje. Artykuł nie używa mocnego języka moralnego – nie nazywa grzechem operacji zmiany płci, nie odwołuje się do potępienia takich praktyk przez Kościół. To lukę należy wypełnić, odwołując się do niezmiennej moralności katolickiej.
Poziom teologiczny: prawo naturalne vs. herezja transpłciowości
Kwestia płci dotyczy samego fundamentu moralności. Kościół katolicki, opierając się na prawie naturalnym i objawieniu, naucza, że płć jest niezmienna i determinuje rolę w społeczeństwie i Kościele. Transpłciowość jest herezją, gdyż zaprzecza rzeczywistości stworzenia: „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich” (Rdz 1,27). Papież Pius IX w Syllabus of Errors potępił wszystkie formy indyferentyzmu i relatywizmu, które podważają obiektywną prawdę (punkt 15, 77). Ponadto, encyklika Quas Primas Piusa XI podkreśla, że Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkie aspekty życia, w tym porządek społeczny i prawny. Państwo ma obowiązek uznawać panowanie Chrystusa i Jego prawa, a nie promować grzechu. Kanada, uznając „transpłciowość”, odstąpiła od prawa Bożego i staje się narzędziem apostazji. Umieszczenie mężczyzny w więzieniu dla kobiet jest nie tylko niebezpieczne, ale i moralnie złe, gdyż narusza godność kobiet i ich bezpieczeństwo. Kościół nigdy nie uznałby takiej praktyki – byłoby to współuczestnictwo w grzechu. W Lamentabili sane exitu Pius X potępił modernizm, który podważa niezmienność doktryny i objawienie. Transpłciowość jest owocem tego samego ducha: negacji obiektywnej prawdy na rzecz subiektywizmu.
Poziom symptomatyczny: owoc soborowej rewolucji i apostazji
Ten przypadek nie jest odosobnionym absurdem, lecz logiczną konsekwencją apostazji „Kościoła” posoborowego i upadku cywilizacji chrześcijańskiej. Po Soborze Watykańskim II doktryna prawa naturalnego została zrelatywizowana, a Kościół zaczął współpracować z siłami masonicznymi i światem, promując „dialog” i „tolerancję” kosztem prawdy. Plik o fałszywych objawieniach fatimskich wskazuje na operację psycho-logiczną, której celem jest odwrócenie uwagi od prawdziwego zagrożenia – modernistycznej apostazji. Transpłciowość jest częścią tej samej agendy: podważenie natury człowieka, rozpad rodziny, zniszczenie moralnego ładu. Kanada, jako państwo z silnymi korzeniami katolickimi, stała się terenem eksperymentów socjalnych, które są bluźnierstwem przeciwko Bogu. Prawdziwy Kościół nigdy nie uznałby „transpłciowości” ani nie błogosławiłby takich praktyk. Wszystkie współczesne struktury, które to robią, są sekta posoborowa, zdradzająca Chrystusa. Przypadek Cooper pokazuje, gdzie prowadzi odrzucenie prawa naturalnego: do chaosu i zniewolenia pod pozorem „praw człowieka”. Jak ostrzegał Pius IX w Syllabus, prawa człowieka stawiane ponad prawem Bożym prowadzą do tyranii i upadku społeczeństw.
Ostatecznym lekarstwem jest powrót do Chrystusa Króla, jak napisał Pius XI w Quas Primas. Tylko w Królestwie Chrystusa może być prawdziwy porządek – prawny, społeczny i moralny. Wszelkie współczesne systemy, które odrzucają Jego panowanie, są przejściowe i skazane na upadek. Wierni powinni odrzucać herezje transpłciowe, bronić prawa naturalnego i domagać się, aby państwa uznawały absolutny prymat Praw Bożych. Przypadek Cooper nie jest „skomplikowany” – jest oczywistym grzechem i przestępstwem, które musi być karane zgodnie z prawem Bożym i ludzkim, a nie legitymizowane przez ideologię.
Za artykułem:
‘Sadistic’ male sex offender demands transfer to women’s prison in Canada (lifesitenews.com)
Data artykułu: 20.02.2026



