Portal LifeSiteNews (20 lutego 2026) publikuje wywiad z Paul Colemanem z ADF International, który demaskuje rozprzestrzeniający się w Europie system cenzury online. Coleman ostrzega, że europejskie akty prawne, takie jak Digital Services Act, stanowią globalny mechanizm zmuszający firmy technologiczne do cenzurowania legalnych wypowiedzi na całym świecie, z bezpośrednimi implikacjami dla obywateli amerykańskich. Artykuł przedstawia sytuację jako wojnę na wolność słowa, gdzie aresztowania za „ofensywne” posty w mediach społecznościowych oraz policyjne naloty na krytyków urzędników publicznych stały się narzędziem represji wobec tradycyjnych chrześcijańskich stanowisk w sprawach małżeństwa, seksualności i dysydencji politycznej.
Naturalistyczny humanitaryzm zamiast panowania Chrystusa Króla
Artykuł operuje wyłącznie w kategoriach świeckich „praw człowieka”, wolności słowa i obywatelskich wolności, całkowicie przemilczając najwyższy i absolutny prymat prawa Bożego oraz obowiązek publicznego uznania panowania Jezusa Chrystusa nad wszystkimi narodami. To typowe dla sekularnej mentalności, która – jak potępiał Pius IX w Syllabusie Błędów – odrzuca konieczność, aby państwo uznawało katolicyzm za jedyną religię państwową (błąd 77) i oddziela Kościół od państwa (błąd 55). Ponadto, tzw. „prawa człowieka” w ich współczesnym, naturalistycznym rozumieniu są przeciwieństwem prawa naturalnego i boskiego, które – jak naucza Pius XI w encyklice *Quas primas* – muszą być fundamentem wszystkich praw i struktur społecznych. Odrzucenie panowania Chrystusa Króla prowadzi, jak pisze Pius XI, do chaosu, niezgody i zniszczenia społeczeństwa, gdyż „gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać”.
Język strachu i alarmizmu bez odwołania do nadprzyrodzonej walki
Ton artykułu, choć alarmistyczny, jest w pełni immanentny. Mówi o „wojnie na wolność słowa”, „arrestach”, „policyjnych nalotach”, „globalnym mechanizmie”, lecz całkowicie pomija duchowy wymiar tej walki. Nie ma słowa o tym, że cenzura jest narzędziem diabła i jego królestwa mroku, które walczy przeciwko Królestwu Chrystusa. Milczy o sakramentalnym charakterze prawdziwej wolności („gdzie jest duch Pański, tam jest wolność” – 2 Kor 3,17) i o tym, że walka o słowo jest przede wszystkim walką o prawdę objawioną. To typowe dla współczesnego, nawet „tradycyjnego”, dyskursu, który – jak ostrzegał św. Pius X w *Lamentabili sane exitu* – redukuje wiarygodność do krytyki historycznej i społecznej, nie sięgając do ontologicznego statusu prawdy objawionej. Artykuł traktuje wolność słowa jako wartość samą w sobie, podczas gdy katolicka etyka podporządkowuje ją wyższej prawdzie i dobru duchowemu. Wolność jest dobra tylko jako warunek głoszenia prawdy Chrystusa, nie zaś jako absolutna wartość umożliwiająca głoszenie wszelkich błędów.
Teologiczne bankructwo: brak odwołania do Królestwa Chrystusa i prawa Bożego
Najgrzechem artykułu jest całkowite pominiście fundamentalnej prawdy, że jedynym rozwiązaniem dla społeczeństw jest publiczne i ustawodawcze uznanie panowania Chrystusa Króla. Pius XI w *Quas primas* mówi wyraźnie: „Gdyby Królestwo Chrystusa objęło w rzeczy samej wszystkich, jak ich z prawa obejmuje, mielibyśmy wątpić o tym pokoju, jaki Król pokoju przyniósł na ziemię”. Artykuł z LifeSiteNews, skupiając się na obronie „wolności słowa” w kategoriach liberalnych, nie odwołuje się w najmniejszym stopniu do tego, że prawdziwa wolność i porządek społeczny są możliwe jedynie w Chrystusie. To właśnie jest sedno apostazji: zastąpienie Ewangelii Królestwa naturalistycznym humanitaryzmem. Błąd ten przypomina błąd modernistów potępionych przez Piusa X, którzy – jak czytamy w *Lamentabili* – redukowali dogmaty do „funkcji praktycznej” i „obowiązku działania”, a nie „zasad wierzenia”. Walka o wolność słowa bez odwołania do prawa Bożego jest walką o przestrzeń dla grzechu i błędu, co jest sprzeczne z obowiązkiem państwa i społeczeństwa uznania praw Bożych jako nadrzędnych (Syllabus, błędy 42, 44, 45).
Symptomatologia rewolucji soborowej: od „ducha” do „praw człowieka”
Obecna sytuacja, opisana w artykule, jest logicznym i nieuniknionym owocem soborowej rewolucji i systemowej apostazji. Kiedy Kościół posoborowy porzucił misję ustanowienia Królestwa Chrystusa na ziemi i przystąpił do „dialogu” ze światem, promując „wolność religijną” (Dignitatis humanae) i ekumenizm, otworzył drogę dla całkowitego sekularyzmu państw. Państwa, które odrzuciły Chrystusa Króla, muszą w końcu przyjąć jakąś inną „religię” – i jest nią kult człowieka, jego praw i jego autodeterminacji. Cenzura w imię „ochrony” przed „nienawiścią” czy „dezinformacją” jest nową inkwizycją w służbie nowej wiary: wiary w absolutną suwerenność człowieka. To pełne wypełnienie proroctwa Piusa IX w Syllabusie, że „państwo, będąc źródłem i źródłem wszystkich praw, jest obdarzone pewnym prawem nieograniczonym” (błąd 39). Artykuł LifeSiteNews, choć słusznie alarmuje, nie dostrzega, że jest to kara za odstępstwo od Chrystusa Króla. Bez powrotu do niezmiennej doktryny i publicznego wyznania Chrystusa jako jedynego Władcy, każda walka o „wolności” jest skazana na porażkę, bo stoi przeciwko Bogu.
Prawdziwe rozwiązanie: powrót do Chrystusa Króla
Jedynym lekarstwem na plagę cenzury i sekularyzmu jest nie ochrona „wolności słowa” w liberalnym rozumieniu, lecz odzyskanie dla Chrystusa Jego prawowładztwa nad wszystkimi aspektami życia społecznego. Pius XI w *Quas primas* nauczał, że „Kościół Boży, udzielając bez ustanku pokarmu duchowego ludziom, rodzi i wychowuje coraz to nowe zastępy świętych mężów i niewiast, a Chrystus tych, którzy Mu byli w Królestwie ziemskim wiernymi i posłusznymi poddanymi, nie przestaje powoływać do szczęścia w Królestwie niebieskim”. Prawdziwa wolność, której pragną męczeńscy za wiarę, jest wolnością w prawdzie. Cenzura europejska jest karą za to, że narody – włączając w to nawet tych, którzy się katolickimi nazywają – odrzuciły Chrystusa Króla. Należy więc nie protestować pod hasłami „wolności słowa”, ale głosić nieustannie i publicznie, że „nie ma innego imienia pod niebem, danego ludziom, w którym mielibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12), a więc i nie ma innego prawodawcy nad ludzkimi społecznościami niż Jezus Chrystus. Tylko w tym Królestwie może istnieć prawdziwy porządek, w którym głoszenie prawdy jest wolne od represji, a grzech i błąd są prawnie i społecznie potępiane.
Za artykułem:
WAR on online speech EXPOSED: Europe’s arrests are just beginning (lifesitenews.com)
Data artykułu: 21.02.2026



