Portal eKAI.pl (20-21 lutego 2026) informuje o wydarzeniu w archidiecezji warmińskiej: w pierwszy piątek Wielkiego Postu odprawiono modlitwę i „Drogę Krzyżową w intencji Osób skrzywdzonych wykorzystaniem seksualnym”. Uczestniczyli abp Józef Górzyński, ks. Dariusz Sonak i „Prymas Polski” Wojciech Polak. Kazania i komunikaty skupiały się na „wsparciu” i „solidarności” z ofiarami, ale przemilczały kluczowe elementy katolickiej doktryny o grzechu, pokucie i konieczności odrzucenia zła. Zamiast wezwania do nawrócenia – humanitarne „nie jesteś sama”.
1. Poziom faktograficzny: Neutralizacja moralna i pominięcia
Artykuł opisuje realne wydarzenie: modlitwę w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie z udziałem hierarchów. Jednak faktograficzna prezentacja jest selektywna i zawiera ukryte założenia. Przede wszystkim, używane sformułowanie „osoby skrzywdzone wykorzystaniem seksualnym” jest celowym eufemizmem, który wymazuje moralną naturę czynu. W katolickiej doktrynie przedsoborowej takie czyny to peccata turpia (wstydliwe grzechy), w szczególności sodomia (wykroczenie przeciw naturze), która jest „grzechem krzyczącym do nieba” (Rdz 18,20) i „wielką niecnością” (Kpł 20,13). Artykuł nie używa tych terminów, relatywizując moralność. Po drugie, pominięto całkowicie konieczność odrzucenia grzechu jako warunku prawdziwego nawrócenia. W nauczaniu Kościoła przedsoborowego, ofiara wykorzystania (jeśli sama nie popełniła grzechu) musi być wspierana w odrzuceniu zła i przyjęciu łaski, a nie tylko „duchowo towarzyszona” w jej cierpieniu. Kazanie abp. Górzyńskiego mówi ogólnie o „grzechach ludzi Kościoła”, ale nie precyzuje, że konkretnie chodzi o grzechy przeciw szóstemu i dziewiątemu przykazaniu, które wymagają publicznej pokuty (kanon 2314 CIC 1917). ks. Sonak przyznaje, że „osoba wykorzystana… dźwiga swój krzyż, swoje cierpienie i potrzebuje… duchowego towarzyszenia” – ale w katolicyzmie duchowe towarzystwo to przede wszystkim sakramenty: spowiedź (wymagająca wyrzeczenia się grzechu), komunia (w stanie łaski), namaszczenie chorych. Artykuł nie wspomina o żadnym sakramencie, redukując duchowość do emocjonalnego wsparcia. Prymas Polak mówi: „chcemy, by Zranieni mogli poczuć, że ich bolesne doświadczenie nie jest ignorowane” – to język psychologiczny, nie ewangeliczny. Ewangelia mówi: „Czyncie pokutę, albowiem przybliżyło się Królestwo Niebieskie” (Mt 3,2). Tutaj brak wezwania do pokuty, a jedynie zapewnienie o „wsparciu”. Faktograficznie, artykuł ukazuje wydarzenie, ale jego opis jest tak sformułowany, że usprawiedliwia milczenie o konieczności moralnego odwrócenia się od grzechu.
2. Poziom językowy: Język humanitaryzmu zamiast języka Pisma Świętego
Analiza leksykalna ujawnia radykalny przełom z katolickim językiem moralnym. Kluczowe sformułowania:
- „osoby skrzywdzone wykorzystaniem seksualnym” – neutralny, prawniczy termin, pozbawiony wymiaru grzechu. W Piśmie Świętym takie czyny nazywane są „występstwem” (Kpł 18,22), „obscennością” (Kpł 20,11), „grzechem wielkim” (Kpł 20,14). Język artykułu jest językiem traumy, nie grzechu.
- „duchowe towarzystwo” – to niekatolickie pojęcie. Katolickie duchowość opiera się na communio sanctorum (społeczeństwo świętych), które wymaga stanu łaski, nie tylko emocjonalnego wsparcia. „Towarzyszenie” brzmi jak termin psychologiczny, a nie sakramentalny.
- „nie jesteś sama, nie jesteś sam” – hasło humanitarne, które może brzmieć jak ewangeliczne „nie lękaj się” (Mt 14,27), ale bez kontekstu pokuty. W Piśmie Świętym pocieszenie jest dane tylko tym, którzy żałują grzechu (Ps 50,19). Tu pocieszenie jest unconditionalne, co jest sprzeczne z nauką, że Bóg „nie wysłucha grzeszników” (Iz 59,2).
- „bolesne doświadczenie nie jest ignorowane” – język praw człowieka, nie ewangeliczny. Ewangelia nie gwarantuje, że cierpienie będzie „widziane”, ale że będzie zjednoczone z cierpieniem Chrystusa (Kol 1,24) poprzez pokutę. Artykuł przemilcza krzyż jako jedyne lekarstwo na grzech.
Ton jest empatyczny, ale pozbawiony proroczego zawołania do nawrócenia. W kazaniu abp. Górzyńskiego: „sprzeniewierzają się… Prawdzie” – ale nie ma wezwania: „Odrzućcie zło, a przyjdźcie do Chrystusa!”. To jest dokładnie „odwrócenie uwagi od apostazji” (jak w pliku Fatima): zamiast mówić o heretyckim duchownictwie (które odrzuca wiarę, liturgię, moralność), mówi się o „skrzywdzeniu” przez jednostki, co jest psychologizacją problemu.
3. Poziom teologiczny: Konfrontacja z niezmienną doktryną
a) O naturze grzechu i konieczności pokuty
Katolicka doktryna przedsoborowa (potwierdzona przez Piusa X w Lamentabili sane exitu i Piusa IX w Syllabus of Errors) naucza, że:
- Grzech jest obrażeniem Boga i zaburzeniem porządku nadprzyrodzonego. Sodomia jest szczególnym grzechem przeciw naturze, który „woła do nieba o pomstę” (Kpł 18,20).
- Nawrócenie wymaga wyrzeczenia się grzechu (contritio cordis), spowiedzi (confessio oris), zadośćuczynienia (satisfactio operis). Artykuł nie wspomina o żadnym z tych elementów.
- Sakrament pokuty jest konieczny dla odpuszczenia grzechów ciężkich po chrztu. ks. Sonak, jako duszpasterz, miał obowiązek głosić: „Jeśli wyznawacie grzechy, Bóg jest wierny i sprawiedliwy, odpuści wam grzechy” (1 J 1,9). Zamiast tego – „duchowe towarzyszenie”.
- Grzesznik, który nie wyrzeknie się grzechu, nie może być członkiem Kościoła (kanon 2314 CIC 1917: heretycy, schizmatycy, apostaci są ekskomunikowani latae sententiae). Osoby „skrzywdzone” (jeśli świadomie dopuściły się grzechu) muszą się nawrócić, inaczej ich modlitwa jest bezwartościowa (Iz 59,2).
b) O autorytecie duchownym i sakramentach
- Duchowni uczestniczący (abp Górzyński, ks. Sonak, abp Polak) są członkami sekty posoborowej, która odrzuca wiarę katolicką (Lamentabili sane exitu potępia modernizm; Syllabus of Errors potępia wolność religijną, ekumenizm). Zgodnie z bullą Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV, heretycy tracą urząd ipso facto. Zgodnie z św. Robertem Bellarminem (cytowany w pliku Obrona sedewakantyzmu), „jawny heretyk przestaje sam w sobie być Papieżem i głową”. Dlatego ich modlitwy i kazania są nieważne – nie są to działania Kościoła katolickiego, lecz sekty.
- Msza Święta odprawiana w konkatedrze to najprawdopodobniej „Msza” Novus Ordo (zrewidowana po 1969 roku), która jest „profanacją” (według tradycjonalistów) i nie jest ofiarą przebłagalną. W katolicyzmie przedsoborowym jedyną prawdziwą Ofiarą jest Msza Trydencka. Artykuł nie wspomina o tym, że ofiara krzyżowa Chrystusa jest jedynym lekarstwem na grzech (Hbr 9,22).
- Droga Krzyżowa jako nabożeństwo jest dobra, ale w kontekście sekty posoborowej, która odrzuca wiarę w realną obecność Chrystusa w Eucharystii (w Mszy Novus Ordo często uczyniono ją wspólną ucztą), traci sens.
c) O zbawieniu i konieczności wyznania wiary
- Pius IX w Syllabus of Errors potępia błąd 16: „Człowiek może w wyznawaniu dowolnej religii znaleźć drogę zbawienia wiecznego”. Artykuł nie mówi wprost o religiach, ale jego humanitaryzm implikuje, że „wsparcie” jest ważniejsze niż wyznanie wiary. To jest herezja.
- Pius XI w Quas Primas naucza, że Królestwo Chrystusa jest duchowe i wymaga poddania się Jego prawu: „Chrystus króluje w umyśle… woli… sercu… ciele”. Artykuł nie wspomina o poddaniu się prawu Bożemu (Dekalog).
- Prawdziwa modlitwa za grzeszników musi zawierać wezwanie do spowiedzi i odrzucenia grzechu. Tu jest tylko „solidarność” – co jest sprzeczne z 1 Tm 2,4: „Bóg chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy”. Prawda mówi o grzechu i potrzebie odrzucenia go.
4. Poziom symptomatyczny: Systemowa apostazja i odwrócenie uwagi
Wydarzenie w Olsztynie jest typowym przejawem systemowej apostazji Kościoła posoborowego:
- Psychologizacja wiary: Zamiast kazania o wieczności, piekle, niebie – mówi się o „traumie”, „wsparciu”, „solidarności”. To jest dokładnie to, co Pius X potępia w Lamentabili (propozycja 25: „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie o sumie prawdopodobieństw”) – wiara staje się subiektywnym doświadczeniem, nie obiektywną prawdą.
- Milczenie o sakramentach: Brak wzmianki o spowiedzi, ejakulatio praeter veneris (czystości), konieczności stanu łaski. To jest zaprzeczenie doktryny o sakramentach jako środkach łaski (kanon 1, DS 1601).
- Uznanie autorytetu heretyckiego: Duchowni posoborowi (abp, ks.) są traktowani jako prawowici pastorzy, podczas gdy są to heretycy publiczni (za akceptację Mszy Novus Ordo, ekumenizmu, wolności religijnej). Zgodnie z Bellarminem (pliki Obrona sedewakantyzmu), heretyk publiczny nie może być biskupem. Ich modlitwa jest nieważna.
- Odwrócenie uwagi od apostazji: Jak w pliku Fatima: „Przesłanie skupia się na zagrożeniach zewnętrznych (komunizm), pomijając główne niebezpieczeństwo: modernistyczną apostazję w łonie Kościoła”. Tu: zamiast mówić o masowym apostazji duchownictwa (które wprowadza moralność sytuacyjną, akceptuje homoseksualizm, odrzuca wiarę), mówi się o „skrzywdzeniu” przez jednostki. To jest manipulacja: zamiast wezwania do odrzucenia grzechu i nawrócenia, oferuje się „wsparcie” w dalszym trwaniu w grzechu (bo nie ma wezwania do zmiany życia).
- Humanizm zamiast teocentryzmu: Cały nacisk na „człowieka skrzywdzonego”, a nie na Boga obrażonego. W Piśmie Świętym grzech jest przede wszystkim offensa Dei (obrażenie Boga). Tu Bóg jest marginalny – jest tylko „duchowy towarzysz”, nie Sędzia i Zbawiciel wymagający pokuty.
Demaskacja: Wydarzenie to jest heretyckie i apostolskie. Promuje ono:
1. Relatywizm moralny (nie nazywa sodomii grzechem).
2. Odrzucenie konieczności pokuty (zastąpienie jej „wsparciem”).
3. Uznanie autorytetu heretyckiego (duchowni posoborowi).
4. Psychologizację wiary (zamiast teocentryzmu).
5. Milczenie o sądzie ostatecznym i piekle (brak wezwania do nawrócenia).
W katolickiej doktrynie przedsoborowej, taka „modlitwa” jest bezwartościowa, bo pochodzi od grzeszników w stanie grzechu ciężkiego (duchowni heretycy) i nie prowadzi do zbawienia. Prawdziwa modlitwa za skrzywdzonych musi zawierać:
- Kazanie o grzechu jako obrazie Boga.
- Wezwanie do spowiedzi i odrzucenia zła.
- Ostrzeżenie o potępieniu wiecznym dla tych, którzy nie nawrócą się.
- Odrzucenie autorytetu heretyckiego (duchowni posoborowi nie są pastorem, tylko drapieżnikami – J 10,1).
Artykuł nie zawiera żadnego z tych elementów. Jest to więc nie „modlitwa za skrzywdzonych”, ale apostolskie oszukanie, które utrwala grzeszników w ich stanie, zamiast prowadzić ich do zbawienia. W świetle Quas Primas Piusa XI, królestwo Chrystusa musi objąć wszystkie aspekty życia, w tym moralność. Tu królestwo Chrystusa jest pominięte – zamiast poddania się Jego prawu, oferuje się humanitarne „wsparcie”. To jest właśnie „odwrócenie uwagi od apostazji” – zamiast mówić o heretyckim duchownictwie, które zniszczyło liturgię, moralność i wiarę, mówi się o „skrzywdzeniu” przez jednostki, co jest psychologizacją problemu i ukrywaniem prawdziwej przyczyny: odrzucenia Chrystusa Króla przez Kościół posoborowy.
Za artykułem:
olsztyn Olsztyn: Modlitwa za skrzywdzonych wykorzystaniem seksualnym (ekai.pl)
Data artykułu: 21.02.2026




