Portal „Gość Niedzielny” informuje o bezprecedensowym wydarzeniu w Asyżu – otwarciu krypt z relikwiami św. Franciszka w 800. rocznicę jego śmierci. Pielgrzymi mogą przez miesiąc modlić się przed doczesnymi szczątkami Biedaczyny. Wydarzenie, ogłoszone jako „historyczny moment jednoczący wiernych”, w rzeczywistości jest spektaklem religijno-turystycznym, który redukuje głęboki franciszkański ascetycyzm do płytkiego ekumenistycznego humanitaryzmu, naruszając katolicką doktrynę o czci relikwii i niezależności Kościoła od władzy świeckiej.
Spektakl relikwii – fakty i pominięcia
Artykuł podaje konkretne dane: wydobycie szczątków z sarkofagu 21 lutego, 370 tys. zapisanych, przewaga kobiet (63%), udział kard. Ángela Fernándeza Artime (delegata papieskiego) i kard. Matteo Marii Zuppiego. Pomija jednak kluczowe kwestie: czy szczątki zostały przeniesione z sarkofagu do innego miejsca, czy pozostają w oryginalnym miejscu? Jakie są kryteria historycznej autentyczności? W katolickiej tradycji relikwie nie są wystawiane na pokaz, lecz zachowywane w skrytości, a ich cześć wyraża się przede wszystkim naśladowaniem cnót świętego, nie masowym turystyką religijną. „Cześć relikwiom nie polega na oglądaniu, ale na naśladowaniu” – uczył św. Augustyn. Otwarta ekspozycja przez miesiąc, z grupami z przewodnikiem i indywidualnymi wizytami, traktuje relikwie jak atrakcję muzealną, a nie przedmiot pobożności.
Redukcja franciszkańskiego przesłania do ekumenistycznego humanitaryzmu
Artykuł powtarza slogan braci konwentualnych: „przesłanie pokoju i braterstwa nadal głęboko porusza ludzkość”. To typowa modernistyczna redukcja. Św. Franciszek nie był apostołem abstrakcyjnego „braterstwa”, ale gorliwym synem Kościoła, który przysięgał posłuszeństwo papieżowi, bronił wiary przed herezjami (np. wśród Albigensów) i głęboko czcił Eucharystię. Jego pokój był owocem pokuty i miłości do Boga, nie sekularnego humanitaryzmu. Pius XI w Quas Primas nauczał, że „pokój możliwy jest jedynie w Królestwie Chrystusa”. Franciszek żył w pełni tej prawdy – jego braterstwo było podporządkowane Chrystusowi, nie ludzkiej solidarności. Redukcja jego osoby do „symbolu dialogu” (jak w programie „Franciszkańskie Spotkanie Młodzieży”) jest heretyckim relatywizmem, potępianym przez Piusa IX w Syllabus (błąd 18: „Protestantyzm jest niczym innym jak inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej”).
Naruszenie niezależności Kościoła od władzy świeckiej
Wydarzenie ma charakter państwowo-kościelny: „czuwanie na wigilii członkowie parlamentu Włoch”, współpraca z władzami, masowe zapisy przez stronę internetową. To naruszenie zasady, że Kościół jest niezależny od władzy świeckiej. Pius IX w Syllabus potępia błędy: „Kościół nie jest społeczeństwem doskonałym, wolnym od władzy cywilnej” (błąd 19) oraz „władza świecka ma prawo wtrącać się w sprawy religijne” (błąd 44). Udział polityków przy relikwiach świętego jest profanacją – relikwie są przedmiotem kultu religijnego, nie okazją do pokazowej jedności władz. To typowe dla soborowego ekumenizmu, gdzie granice między sacrum a profanum są zacierane.
Niekanoniczny odpust w „Roku Św. Franciszka”
Artykuł informuje, że za nawiedzenie relikwii można uzyskać odpust zupełny „zgodnie z ogłoszonym przez Papież Rokiem Św. Franciszka”. To poważne naruszenie prawa kanonicznego. Odpust zupełny pod stałe warunki (wymagane są: spowiedź, komunia, modlitwa według intencji papieża i odwiedzenie konkretnej bazyliki lub sanktuarium) może być udzielany tylko przez prawdziwego papieża lub biskupa w komunii z nim. „Rok Św. Franciszka” ogłoszony przez Bergoglia (antypapieża) jest nieważny, a więc i odpusty z tego tytułu są nieważne. Ponadto odpust za „nawiedzenie miejsc związanych ze Świętym” jest nadmiernie szeroki – kanonika zasada wymaga konkretnego kościoła lub miejsca pielgrzymkowego, nie całego roku jubileuszowego. To demoralizacja wiernych, skłaniająca ich do uczestnictwa w niekanonicznych praktykach.
Symptomatologia soborowej rewolucji
Wydarzenie jest symptomaticzne dla sekty posoborowej:
– **Mitologizacja przeszłości**: „ponowne odkrycie” Franciszka sugeruje, że dawniej był zapomniany – to kłamstwo. Franciszek był zawsze czczony, a jego duchowość żywa.
– **Ekumenistyczny humanitaryzm**: „braterstwo” bez Chrystusa, z udziałem wszystkich (nawet niekatolików) – to realizacja błędu Syllabus (błąd 18).
– **Spektakl zamiast sakramentu**: Msze św. w bazylice (pod przewodnictwem kard. Artime) są prawdopodobnie w nowym rytuale, ale artykuł nie wspomina o ofierze przebłagalnej – tylko o „uroczystej celebracji”. To redukcja Mszy do „spotkania wspólnotowego”.
– **Kult jednostki zamiast Chrystusa**: Franciszek jest przedstawiany jako „symbol pokoju”, nie jako wzór naśladowania Chrystusa. Pius X w Lamentabili sane exitu potępia błąd: „Chrystus nie jest celem wiary, tylko przykładem” (propozycja 27). Tutaj Franciszek staje się celem, nie Chrystus.
Prawda katolicka: Franciszek – sługa Chrystusa, nie idol humanitaryzmu
Prawdziwa cześć św. Franciszka polega na:
1. Naśladowaniu jego cnót: ubóstwo, pokora, posłuszeństwo Kościołowi, miłość do Eucharystii (w Laudes creaturarum chwali Boga przez Słowo Wcielone).
2. Uznaniu, że jego przesłanie jest podporządkowane Chrystusowi – „braterstwo” jest owocem łaski, nie naturalnej solidarności.
3. Pobożności skromnej, nie spektakularnej – Franciszek nie chciał sławy, a cześć dla niego to cześć dla Boga.
4. Krytyce współczesnego świata – Franciszek nie był „bratem wszystkich” bez rozróżnienia, ale apostołem nawrócenia.
Wezwanie do odrzucenia spektaklu
Wierni powinni odrzucić ten spektakl jako przejaw modernizmu. Prawdziwa pielgrzymka do Asyżu to modlitwa w skrytości, naśladowanie cnót świętego, uczestnictwo w Mszy trydenckiej (jedynym ważnym ofiarowaniu), nie masowe „czuwanie” przy relikwiach. Sekta posoborowa zniekształca franciszkańskie dziedzictwo, by zasłużyć na „braterstwo” bez prawdy. Katolik musi powiedzieć: „Nie służę ludzkiemu humanitaryzmowi, ale Chrystusowi Królowi, którego sługą był Franciszek”.
Za artykułem:
Asyż otwiera kryptę. Historyczne wystawienie szczątków św. Franciszka (gosc.pl)
Data artykułu: 22.02.2026




