Białoruski opozycjonista i liberalna narracja o „wolności”

Podziel się tym:

Portal Opoka.org.pl informuje o zwolnieniu z białoruskiego więzienia po raz kolejny długoletniego opozycjonisty Mikoły Statkiewicza, połączonym z negocjacjami USA oraz reakcjami międzynarodowymi. Artykuł, choć faktograficzny, w swej strukturze i dobiorze faktów ukazuje klasyczny przykład współczesnej, liberalno-praw człowieka narracji, która – nawet w środowisku rzekomo katolickim – całkowicie przemilcza niezmienną, katolicką doktrynę społeczną i polityczną, redukując problematykę polityczną do kategorii praw jednostki w opozycji do państwa, pozbawiając ją wymiaru teocentrycznego i moralnego obowiązku poddania się władzy legitymnej.


Redukcja walki politycznej do kategorii praw jednostki

Artykuł koncentruje się na losie jednostki (Statkiewicza), jego cierpieniu, „nagrodzie” (Nagroda Sacharowa) oraz reakcjach innych podmiotów międzynarodowych (USA, Swiatłana Cichanouska). Cały opis jest sformułowany w kategoriach praw jednostki do wolności, opozycji wobec „autorytarnego przywódcy” i negocjacji dyplomatycznych. Milczy o fundamentach. Katolicka nauka o społeczeństwie i władzy świeckiej, wyłożona w encyklice Quas Primas Piusa XI, jest jednoznaczna: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi… On jest źródłem zbawienia dla jednostek i dla ogółu”. Władza świecka ma obowiązek publicznego uznania i czczenia Chrystusa Króla, a jej prawa wywodzą się z Bożego prawa, nie z umowy społecznej czy praw jednostki. Artykuł nie tylko tego nie wspomina, ale przez swój całkowicie świecki, praw człowieka język, utrwala błąd condemned w Syllabus Errorum Piusa IX: „Każdy człowiek jest wolny do przyjęcia i wyznawania tej religii, którą, kierując się światłem rozumu, uzna za prawdziwą” (błęd. 15) oraz „Można mieć nadzieję na zbawienie wieczne wszystkich, którzy w ogóle nie należą do prawdziwego Kościoła Chrystusowego” (błęd. 17). Narracja o „wolności” opozycjonisty, bez odniesienia do jej zgodności z prawem Bożym i moralnym obowiązkiem posłuszeństwa władzy legitymnej (nawet niedoskonałej), jest zatem z gnilizną modernizmu.

Język praw człowieka jako symptom apostazji

Słownictwo artykułu („opozycjonista”, „więzień polityczny”, „negocjacje z USA”, „wielka ulga”, „bliskie panowanie Mesjasza” – tu już w cytacie z Cichanouskiej) należy do sfery świeckiego, demokratyczno-liberalnego dyskursu. Jest to język całkowicie pozbawiony kategorii grzechu, łaski, zbawienia, czy obowiązku moralnego wobec Boga. Milczy o tym, że opór wobec władzy może być moralnie usprawiedliwiony jedynie w razie wyraźnego nakazu prześladowania wiary (Dz 5,29), a nie w razie politycznych nieporozumień czy walki o władzę. Syllabus Errorum potępia: „Nie należy potępiać takiego egzegety, którego rozumowanie prowadzi do wniosku, iż dogmaty są fałszywe… wystarczy, by nie zaprzeczał wprost samym dogmatom” (błęd. 24) – podobnie, współczesny dyskurs tolerancji „wolności” wszystko usprawiedliwia, o ile nie zaprzecza formalnie. Artykuł nie kwestionuje założeń systemu, który uznaje „wolność” za najwyższą wartość, podczas gdy katolicka nauka uznaje za najwyższą wartość prawdę i zbawienie dusz, które mogą wymagać ograniczenia wolności doczesnej.

Pominięcie fundamentalnej zasady poddania się władzy

Najbardziej alarmującym milczeniem artykułu jest całkowite pominięcie fundamentalnej zasady: „Niech każdy poddaje się władzom przełożonym, albowiem nie ma władzy, która by nie od Boga pochodziła; a która jest, od Boga jest ustanowiona” (Rz 13,1). Artykuł opisuje jedynie walkę o władzę i jej zmianę, nie stawiając pytania o moralność takiej walki w świetle prawa naturalnego. Czy walka o „wolność” w rozumieniu liberalnym jest identyczna z walką o wolność chrześcijańską, która jest jedynie wolnością od grzechu i niewoli diabła? Quas Primas naucza, że królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe i że Chrystus „panuje w umyśle człowieka… w woli… w sercu… w ciele”. Walka o zmiany polityczne, jeśli nie ma na celu przywrócenia publicznego panowania Chrystusa Króla i praw Bożych, jest jedynie walką o zmianę panujących grzechów, co potępia Syllabus jako błąd: „Nie należy potępiać… gdy bronią błędów modernizmu” (z samego dekretu Lamentabili sane exitu). Statkiewicz, jako długoletni polityk, walczył o zmianę systemu, ale czy jego system wartości (jeśli w ogóle je posiadał) był zgodny z niezmienną katolicką etyką społeczną? Artykuł tego nie pyta, bo jego światopogląd jest już całkowicie zsekularyzowany.

Symptomatologia: apatia wobec sakramentalnego i nadprzyrodzonego

Artykuł jest symptomaticzny dla całego współczesnego, nawet „tradycyjnego” katolicyzmu, który potrafi opisywać cierpienie politycznych więźniów, ale nie widzi w tym zjawisku sakramentalnego. Gdzie jest wspomnienie o sakramentach, które są jedynym środkiem łaski? Gdzie jest wezwanie do modlitwy za nawrócenie zarówno opozycjonisty, jak i władcy? Gdzie jest asceza, ofiara, krzyż? Wszystko jest sprowadzone do politycznych negocjacji i praw człowieka. To jest właśnie owoc „ducha czasu” (zeitgeist), który przeniknął także te środowiska, które mieliby bronić tradycji. Lamentabili sane exitu potępia: „Kościół słuchający współpracuje w taki sposób z nauczającym w określaniu prawd wiary, iż Kościół nauczający powinien tylko zatwierdzać powszechne opinie Kościoła słuchającego” (błęd. 6) – podobnie, współczesny katolicyzm często redukuje nauczanie Kościoła do odzwierciedlenia „poczucia wiernych”, a nie do objawionej prawdy. Artykuł nie pyta o to, czy walka Statkiewicza była walką o Chrystusa Króla, czy o liberalną demokrację.

Konstruktywna alternatywa: królestwo Chrystusa vs. królestwo świata

Prawdziwa, katolicka odpowiedź na cierpienie polityczne nie leży w popieraniu którejkolwiek ze stron konfliktu władzy, ale w niezłomnym głoszeniu, że „nie ma innego imienia pod niebem danego ludziom, w którym mamy być zbawieni” (Dz 4,12) i że jedynym rozwiązaniem jest przywrócenie publicznego i prywatnego panowania Jezusa Chrystusa. Pius XI w Quas Primas ostrzega: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw… stało się, iż zburzone zostały fundamenty pod tą władzą”. Walka o „wolność” bez Chrystusa jest walką o niewolność pod nowym, bardziej okrutnym panowaniem – panowaniem szatana, który oferuje złudną wolność od Boga, by pogrążyć człowieka w grzechu. Statkiewicz, niezależnie od jego intencji, służył systemowi, który – nawet jeśli pokonałby Łukaszenkę – pozostałby systemem odrzuconym przez Boga, bo nie opiera się na Jego prawie. Prawdziwa wolność jest jedynie w służbie Bogu: „Gdzie jest duch Pański, tam jest wolność” (2 Kor 3,17). Wolność polityczna bez wolności od grzechu jest pułapką.

Wnioski: apostazja przez bierność

Artykuł, mimo pozornej neutralności, jest aktem apostazji. Ukazuje świat, w którym cierpienie polityczne jest ważne, a cierpienie duchowe – nie; w którym walka o władzę jest święta, a walka o nawrócenie grzeszników – nie; w którym prawa człowieka są nadrzędne, a prawa Boże – marginalne. To jest dokładnie odwrotność nauczania Piusa IX w Syllabus: „Kościół nie ma prawa używać siły, ani nie ma żadnej władzy czasowej, bezpośredniej ani pośredniej” (błęd. 24) – ale ma prawo i obowiązek nauczania, że wszystkie prawa człowieka są podporządkowane prawu Bożemu. Milczenie o tym jest kapitulacją. Statkiewicz może być zwolniony, ale jego dusza – jeśli nie była w łasce – pozostaje w więzieniu grzechu. A artykuł, zamiast prowadzić czytelnika do tej prawdy, utrwala go w błędzie, że zmiana władzy politycznej jest równoznaczna z rozwiązaniem problemów. To jest duchowa trucizna.


Za artykułem:
Białoruski opozycjonista Mikoła Statkiewicz zwolniony z więzienia
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 19.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.