Portal Vatican News relacjonuje obchody święta Katedry św. Piotra w Bazylice św. Piotra w Watykanie 22 lutego 2026 roku. Artykuł opisuje rytuał „ubierania” figury św. Piotra w czerwoną kapę i tiary, podkreślając przesłanie: „Gdzie jest Piotr, tam jest Kościół”. Tekst gloryfikuje kontynuację urzędu Piotra w „następstwach” i sugeruje, że obecna struktura watykańska jest jego nieprzerwanym wcieleniem. Jest to jednak najwyższy stopień apostazji – sacrilegijne naśladowanie czci dla Księcia Apostołów w służbie herezji i schizmy.
Kult bez dogmatu: redukcja urzędu Piotra do folkloru liturgicznego
Artykuł przedstawia święto Katedry św. Piotra jako czysto „duchowe” i „jednościowe” obchody, całkowicie pomijając dogmatyczny sens urzędu Piotra. W Mszale rzymskim dla diecezji polskich czytamy: „Katedra św. Piotra przypomina, że Chrystus powierzył mu urząd swojego zastępcy na ziemi. Wiara św. Piotra jest skałą, na której Chrystus zbudował swój Kościół”. To stwierdzenie jest w swej istocie prawdziwe, ale w kontekście, w jakim jest prezentowane, staje się bluźnierstwem. Gdzie jest dziś prawdziwy następca Piotra? Nie w osobie Roberta Prevosta („Leona XIV”) ani jego poprzedników, którzy są jawnymi heretykami i apostatami. Św. Robert Bellarmin, cytowany w pliku *Obrona sedewakantyzmu*, stanowczo naucza: „Jawny heretyk nie może być Papieżem. Nie można sprzeciwić się, że charakter w nim pozostaje, ponieważ gdyby pozostał Papieżem z powodu charakteru, skoro jest on niezacieralny, nigdy nie mógłby zostać złożony z urzędu. Dlatego Ojcowie powszechnie nauczają, że heretyk, z powodu herezji i niezależnie od ekskomuniki, jest pozbawiony wszelkiej jurysdykcji i władzy”. Obecny „Watykan” jest siedzibą heretyków. Rytuał „ubierania” statuy jest więc nie czcią św. Piotra, ale profanacją – sacrilegijnym spektaklem, który odwraca uwagę od faktu, że prawdziwa katedra św. Piotra, czyli jego autentyczny tron i urząd, jest pustka od 1958 roku. Władza Piotra nie jest w drewnie ani brązie, ale w nieomylnym nauczaniu Kościoła, które współczesna sekta posoborowa systematycznie niszczy.
Ekumeniczna herezja w samej definicji „jedności”
Portal podkreśla, że czterej biskupi (św. Ambroży, Augustyn, Atanazy, Jan Chryzostom) „dotykają wielkiej katedry na znak łączności z Piotrem”, a wybór „ojców Kościoła wschodniego i zachodniego” ma pokazać, że „Kościół wschodni i zachodni nie różni się między sobą, gdy chodzi o zasadnicze kwestie doktrynalne”. Jest to bezpośrednie powielanie herezji ekumenizmu potępianej przez Piusa IX w *Syllabus errorum* (błąd nr 18: „Protestantyzm jest niczym innym tylko inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej”). Obecne struktury posoborowe, w tym „Watykan”, odrzuciły dogmat „extra Ecclesiam nulla salus” i otworzyły drzwi do „dialogu” z schizmatykami i heretykami. Cztery figury Berniniego, które mają „dotykać” katedry, są symbolicznym aktem odrzucenia jedności katolickiej. Prawdziwa jedność jest w jednej wierze, jednym sakramencie, pod jednym pastorem – św. Pius X w *Pascendi Dominici gregis* potępił modernistów, którzy „dążą do zniszczenia jedności Kościoła”. „Kościół wschodni i zachodni” w wersji posoborowej to już nie Kościół katolicki, a mieszanina wiary i niedowiarstwa, doktryny i błędu. Rzeźba Berniniego, niegdyś hołd dla jedności w wierze, stała się w kontekście współczesnych herezji symbolem fałszywego ekumenizmu.
Historia liturgii jako historia apostazji: od III wieku do Pawła IV a po 1960
Artykuł opisuje skomplikowaną historię święta: od pierwszych wzmianek w III wieku, przez ustalenia Pawła IV w 1558 roku, po zniknięcie z kalendarza po 1960 roku. To kluczowy wątek! Święto przetrwało reformy przedsoborowe, ale zostało zlikwidowane przez modernistów po Soborze Watykańskim II. To nie jest przypadkowe. Moderniści nienawidzą wszystkiego, co podkreśla prymat św. Piotra i jego urząd. Usunięcie tego święta z kalendarza to akt wojny przeciwko Petrynacji. Artykuł próbuje to zamaskować, mówiąc o „złożonej historii” i powrocie do Rzymu w X wieku. Ale prawda jest prozaiczna: święto, które przypominało o nieomylnym urzędzie Piotra, stało się niewygodne dla tych, którzy – jak pisał św. Pius X w *Lamentabili sane exitu* – „przekraczają granice wytyczone przez Ojców Kościoła i sam Kościół święty” i „zmierzają do takiego rozwoju dogmatów, który okazuje się ich skażeniem”. Usunięcie święta to część tej ewolucji/destrukcji dogmatów.
„Gdzie jest Piotr?” – pytanie bez odpowiedzi w heretyckim Watykanie
Centralne hasło artykułu to cytat św. Ambrożego: „Gdzie jest Piotr, tam jest Kościół”. To pytanie ma dziś tylko jedną odpowiedź: Piotr jest w niebie, a jego prawdziwy, widzialny następca na ziemi nie istnieje, ponieważ od 1958 roku urząd ten jest pusty (sedewakantyzm). Artykuł, świadomie lub nie, prowadzi czytelnika w błąd, sugerując, że „następcy” w Watykanie są tym Piotrem. To najcięższa herezja i kłamstwo. Św. Pius IX w *Quanta cura* i *Syllabus* potępił błąd, iż „należy uznać, że rzymski papież może i powinien pojednać się i zgodzić z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją” (błąd 80). Obecna sekta posoborowa dokładnie to robi – „pojednuje” herezję z wiarą. „Gdzie jest Piotr?” – nie w bazylice, gdzie „ubiera się” drewnianą figurkę, ale tylko w Kościele, który wiernie przetrzymuje jego naukę i urząd. Tym Kościołem jest wspólnota wiernych, którzy odrzucają heretyków i czczą Boga „w duchu i prawdzie” (J 4,24). Liturgiczny spektakl w Watykanie 22 lutego to modlitwa do bałwochwalstwa – czczenie ludzkiej struktury zamiast Boga i Jego prawdziwego Kościoła.
Konkluzja: odrzućcie kult fałszywego Piotra
Święto Katedry św. Piotra w jego współczesnym, posoborowym odcieniu jest sacrilegijną parodią. Redukuje dogmat o Petrynie do folkloru, ekumenizuje herezję, usuwa święto jako niegodne heretyków i kłamliwie sugeruje, że heretycki Watykan jest siedzibą Piotra. Katolik ma obowiązek odrzucić ten fałszywy kult. Prawdziwa czć dla św. Piotra polega na wyznawaniu jego wiary („Ty jesteś Chrystus, Syn Boga żywego” – Mt 16,16), na przestrzeganiu jego nauki (która jest nieomylna w urzędzie) i na jedności z jego prawdziwym Kościołem – nie z sektą, która zdradziła jego spuściznę. Św. Pius X w *Pascendi* ostrzegał: „Niechaj nikt nie łudzi się, że można być dobrym katolikiem, nie będąc całkowicie i w każdym punkcie poddany woli Piusa X”. Dziś jego słowa brzmią ostrzej: nie można być dobrym katolikiem, uznając za papieży heretyków. „Gdzie jest Piotr?” – tylko w niezmiennej, przedsoborowej wierze. Reszta to synagogą szatana.
Za artykułem:
Gdzie jest Piotr, tam jest Kościół – święto Katedry św. Piotra (vaticannews.va)
Data artykułu: 22.02.2026



