Portal eKAI.pl informuje o trwających zapisach na 17. edycję Ekstremalnej Drogi Krzyżowej (EDK) w regionie kieleckim, zakończoną na Górze Świętego Krzyża. Wydarzenie, w którym w ubiegłym roku wzięło udział około 100 tysięcy osób w Polsce i na świecie, ma charakter „doświadczenia duchowego i przemiany osobistej”. Organizatorzy przygotowali audio do rozważań na hasło „Podróż w głąb siebie”, a błogosławieństwo udzielił kard. Grzegorz Ryś (przekazane przez abpa Wojciecha Polaka, Prymasa Polski). Artykuł podkreśla, że EDK nie jest wyzwaniem sportowym, lecz „wydarzeniem, które może odmienić życie” poprzez ciszę, skupienie i modlitwę w trakcie nocnej wędrówki (min. 40 km).
Redukcja ascetyki katolickiej do subiektywnego „doświadczenia duchowego”
Artykuł konsekwentnie promuje pojmowanie praktyki religijnej jako środka do osiągnięcia subiektywnego stanu – „podróży w głąb siebie”, „przemiany osobistej”, „odważnego spotkania z samym sobą”. Język ten jest charakterystyczny dla współczesnej duchowości neokatolickiej, która zastępuje obiektywny wymiar ofiary i pokuty psychologią samopoznania. Prawdziwa ascetyka katolicka, ukształtowana w tradycji, ma na celu wyrzeczenie się siebie, upodobnienie się do Chrystusa cierpiącego i zdobycie cnót, a nie „odkrywanie siebie”. „Kto nie nosi krzyża swojego i nie idzie za Mną, nie jest Mi godzien” (Mt 10,38). EDK, poprzez nacisk na „doświadczenie” i „przemianę”, wprowadza błąd gnostycki, w którym zbawienie staje się procesem wewnętrznego rozwoju, a nie uczestnictwem w obiektywnej ofierze Krzyża.
Milczenie o ofierze i sakramentach na rzecz emocjonalizmu i „świadectw uzdrowień”
Kluczowym problemem jest całkowite pominięcie przez artykuł centralnej roli Mszy Świętej jako jedynego prawdziwego ofiarnego aktu kultu. EDK przedstawiana jest jako substytut kultu – nocna wędrówka z rozważaniami stacji Męki – co jest niebezpiecznym zapowiednikiem kultu substytucyjnego. Artykuł wspomina o „dziesiątkach świadectw „uleczonych i uzdrowionych” dzięki EDK”, co odsyła do gnostyckiego i emocjonalistycznego pojmowania łaski, skoncentrowanego na fizycznym czy psychologicznym „uleczeniu”, a nie na odzyskaniu stanu łaski przez sakrament pojednania. Kościół zawsze ostrzegał przed poszukiwaniem cudów jako głównego kryterium autentyczności praktyki religijnej. „Cud nie jest konieczny do wiary, lecz wątpliwości wiary nie jest rozwiązane przez cud, lecz przez wiarę” (św. Augustyn). Wzmianka o cudach w kontekście EDK ma na celu legitymizację tej praktyki poprzez subiektywne doświadczenia, co jest typowym zabiegiem modernistycznym.
Użycie terminologii „ekstremalna” i „może odmienić życie” jako przejaw herezji ewolucji
Samo określenie „Ekstremalna Droga Krzyżowa” zawiera w sobie zasadę herezji ewolucji doktrynalnej. Kościół nie rozwija „ekstremalnych” form pobożności; tradycyjna Droga Krzyżowa jest ustaloną, rygorystyczną, ale umiarkowaną praktyką. Przymiotnik „ekstremalna” sugeruje poszukiwanie nowych, intensywniejszych doświadczeń, co jest wprost potępione w encyklice Pascendi Dominici gregis św. Piusa X jako „pogoń za nowością” (Lamentabili sane exitu, propozycja 1). Z kolei sformułowanie „może odmienić życie” redukuje łaskę do możliwości, nie zaś do pewnego daru związanego z sakramentami i wiernością prawu Bożemu. To typowy język psychologizacji wiary, gdzie Bóg staje się „zasobem” do samorealizacji, a nie Wszechmogącym Panem, którego prawo ma być bezwzględnie spełniane.
Krytyka zaangażowania hierarchii posoborowych i brak wymiaru społeczno-politycznego królestwa Chrystusa
Błogosławieństwo udzielone przez kard. Grzegorza Ryś (uzurpatora) i abpa Wojciecha Polaka (prymasa Polski) jest ostatecznym dowodem na całkowitą kompromitację tego wydarzenia. Hierarchia „Kościoła” posoborowego, odrzucona przez integralny katolicyzm jako zdrajcza i modernistyczna, błogosławi praktyki, które – choć pozornie pobożne – służą utrwaleniu herezji ekumenizmu, subiektywizmu i relatywizmu. Quas Primas św. Piusa XI naucza, że Królestwo Chrystusa jest przede wszystkim duchowe, ale obejmuje także porządek społeczny i polityczny, a jego celem jest ustanowienie prawa Bożego w społeczeństwie. EDK, jako indywidualistyczna, prywatna wędrówka, całkowicie pomija wymiar społeczny i polityczny panowania Chrystusa. Nie wzywa do odzyskania przez Kościół wolności od władzy świeckiej, nie protestuje przeciwko laicyzacji, nie głosi konieczności publicznego uznania Chrystusa za Króla narodów. Jest to duchowość schowana w „głąb siebie”, przeciwieństwo katolickiej misji, która ma prowadzić do odzyskania wszystkich sfer życia dla Chrystusa.
Konkluzja: EDK jako przejaw duchowości modernistycznej i zagrożenie dla integralnej wiary
Ekstremalna Droga Krzyżowa, w swej obecnej formie promowanej przez struktury posoborowe, stanowi nie tylko błąd praktyczny, ale fundamentalny błąd teologiczny. Redukuje oną ascetykę katolicką do subiektywnego doświadczenia, zastępuje ofiarę Mszy Świętej wędrówką fizyczną z rozważaniami, promuje gnostycyzm „uleczonych” i emocjonalizm, a także całkowicie pomija niezbędny wymiar społeczno-polityczny królestwa Chrystusa. Uczestnictwo w takim wydarzeniu, błogosławionym przez modernistycznych hierarchów, jest poważnym grzechem i scandalm. Prawdziwa Droga Krzyżowa to uczestnictwo w ofierze Mszy Świętej, wierne wypełnianie przykazań i codzienne noszenie krzyża w zgodzie z prawem Bożym, a nie nocna wędrówka dążąca do „przemiany osobistej” pozbawionej sakramentalnego fundamentu. Wierni powinni odrzucić to i podobne nowatorskie praktyki i powrócić do niezmiennej Tradycji, której jedynym centrum jest Ofiara Kalwarii odnawiana na ołtarzu.
Za artykułem:
kielce Kielce: trwają zapisy na Ekstremalną Drogę Krzyżową (ekai.pl)
Data artykułu: 23.02.2026



