Obraz przedstawiający tradycyjną mszę świętą odprawianą przez kapłana w liturgicznych szatach na tle zawodów narciarskich Zwiiązku Podhalan. Kontrastuje pełną świętością liturgii z komercyjnym charakterem wydarzenia sportowego.

Folklor zamiast wiary: ksiądz w stroju góralskim na zawodach narciarskich

Podziel się tym:

Portal eKAI informuje o udziale 84-letniego księdza Władysława Nowobilskiego z Białki Tatrzańskiej w 41. Otwartych Zawodach Narciarskich o Puchar Przechodni Związku Podhalan w Nowym Targu (22 lutego 2026). Wydarzenie miało charakter wyłącznie folklorystyczny, wymagając od uczestników stroju góralskiego. Przed zawodami odbyła się polowa Msza św., której przewodniczył wspomniany ksiądz. Artykuł przedstawia wydarzenie jako pozytywny przykład integracji życia kapłańskiego z lokalną tradycją, bez najlżejszej krytyki czy refleksji teologicznej.


Folklorizacja kapłaństwa: ksiądz jako góral, nie jako alter Christus

Zawodowe starty w stroju regionalnym, nawet pod pretekstem „folklorystycznego charakteru”, są rażącym naruszeniem godności i odrębności stanu duchownego. Kanon 1369 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku stanowi: „Duchowni mają unikać strojów świeckich, chyba że wymaga tego konieczność”. Żaden lokalny zwyczaj, żaden „folklorystyczny charakter”, nie może usprawiedliwić kapłana w stroju góralskim (serdak, portki z parzenicami, chusta pod kaskiem) na zawodach sportowych. To nie jest „tradycja katolicka”, lecz jej parodia i synkretyzm, gdzie tożsamość kapłańska jest rozmywana i podporządkowana etnograficznej rozrywce. Ksiądz, poprzez swój strój i udział w zawodach, nie świadczy o Chrystusie, lecz o lokalnym folklorze, stając się jedną z wielu atrakcji wydarzenia obok panny Barbary śpiewającej góralskie pieśni. To jest bezpośredni owoc soborowej rewolucji, która zredukowała kapłana do „członka wspólnoty”, tracąc jego charakter sakramentalny i odrębny.

Polowa Msza św.: brak sacrum i liturgicznej godności

Artykuł wspomina o „polowej Mszy św.” bez żadnych szczegółów dotyczących jej obrzędowości. W tradycyjnym katolicyzmie Msza św. to Ofiara przebłagalna, wymagająca świętego miejsca, ołtarza, szat liturgicznych i pełnego zachowania rytuału. „Polowa Msza” brzmi jak eufemizm na improwizowaną, laicką modlitwę w cywilu, pozbawioną istoty ofiary. Brak wzmianki o odzianiu księdza w szaty liturgiczne (stole, albie), o obecności ołtarza, o zachowaniu zasad dotyczących miejsca kultu (can. 1165-1167 KPK 1917) świadczy o całkowitym zignorowaniu sacrum. To nie jest „Msza św.” w rozumieniu katolickim, lecz modlitwowa ceremonia dostosowana do potrzeb wydarzenia folklorystycznego. Jest to jawne profanowanie, gdzie najświętsza Ofiara staje się dodatkiem do programu sportowego, a nie centrum życia duchowego.

Brak krytyki wobec sportu zawodowego i jego wartości

Artykuł bezkrytycznie relacjonuje zawody narciarskie jako coś oczywistego i pozytywnego. Tradycyjne nauczanie Kościoła, zwłaszcza w duchu św. Piusa X i encykliki Pascendi Dominici gregis, ostrzega przed dążeniem do „nowości” i „postępu”, które podważają duchowość. Sport zawodowy, z jego duchem rywalizacji, komercjalizacji i skupieniem na ciele, jest typowym przejawem światowości, odrzucanej przez integralny katolicyzm. W Lamentabili sane exitu potępiono pogląd, że „Kościół jest wrogiem postępu nauk przyrodniczych i teologicznych” (propozycja 57), ale tu chodzi o postęp w sferze obyczajów i rozrywki, który prowadzi do zapomnienia o wieczności. Artykuł nie zadaje nawet podstawowego pytania: czy chrześcijanin, a tym bardziej ksiądz, powinien uczestniczyć w zawodach sportowych o charakterze masowym i komercyjnym? To milczenie jest objawem apostazji – świat został uznany za neutralny, a nawet pozytywny, pole do „integracji” życia wiary.

Eklezjalna apostazja: lokalny folklor jako substytut wiary

Najgłębszy problem polega na tym, że wydarzenie promowane przez portal eKAI (który od lat jest platformą dla modernistycznych tendencji w Kościele w Polsce) stwarza iluzję „żywej tradycji”. Zamiast nauczania o Bogu, o grzechu, o odkupieniu, o życiu wiecznym – oferuje się góralski strój, moskole, chleb ze smalcem i narciarskie slalomy. To jest właśnie „duch stulecia”, o którym pisał św. Pius X w Pascendi Dominici gregis: „Wszystkie nowości w nauce, w obrzędach, w sztuce, w życiu społecznym, wszystko co odstępuje od tradycji, nawet jeśli pozornie ma na celu dobro, jest znakiem ducha nowoczesnego, który jest duchem zepsucia i zdrady”. Wydarzenie to jest syntezą: kapłan (odrębność sakramentalna) + folklor (lokalna tradycja) + sport (światowa rozrywka) = nowa, synkretyczna religia bez Boga, bez ofiary, bez łaski. To jest dokładnie to, czego pragną modernistyczni „duchowni”: zastąpić katolicyzm atrakcyjnym, emocjonalnym, ale pusto-etycznym spektaklem.

Kontekst historyczny: odrzucenie integralnego katolicyzmu za sprawą soborowej rewolucji

Współczesne „tradycyjne” wydarzenia, takie jak to, są owocem tej samej apostazji, która zabiła Kościół po 1958 roku. W Quas Primas (1925) Pius XI pisał o konieczności publicznego uznania panowania Chrystusa Króla nad wszystkimi narodami i każdym aspektem życia. Tutaj mamy odwrotność: Chrystus jest wykluczony ze sportu, z folkloru, z „integracji”. Ksiądz nie króluje jako Chrystus, ale jako góral. To jest triumph laicyzmu, potępionego przez Piusa IX w Syllabus Errorum (punkt 77: „W obecnych czasach nie jest już pożyteczne, aby religia katolicka była uznawana za jedyną religię państwową”). Portal eKAI, publikujący taki artykuł, promuje właśnie ten pluralizm i synkretyzm, zamaskowany szlachetnym folklorem.

Wnioski: odrzucenie fałszywej integracji i powrót do sacrum

Prawdziwa integracja życia kapłańskiego z lokalną kulturą polega na tym, że ksiądz, w szacie liturgicznej, odprawia Mszę św. w kościele, a potem – w cywilu – może być obywatelem. Nie może jednak być atrakcją folklorystyczną, modelem do naśladowania w zawodach sportowych. To wydarzenie jest kolejnym dowodem na głęboką apostazję w strukturach posoborowych, gdzie wszystko, co świeckie, staje się „święte”, a wszystko, co święte, zostaje zsekularyzowane. Prawdziwy katolik musi odrzucić taką „integrację” jako bałwochwalstwo – oddawanie czci ludzkiej tradycji (folklorowi) kosztem czci należnej wyłącznie Bogu (liturgii). Należy modlić się za nawrócenie księdza Nowobilskiego i wszystkich duchownych, którzy zapomnieli, że są „alter Christus”, a nie ambasadorem regionalnego folkloru.


Za artykułem:
23 lutego 2026 | 11:3984-letni kapłan wystartował w Zawodach Narciarskich Związku Podhalan
  (ekai.pl)
Data artykułu: 23.02.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.